Fotograficznie, Z życia Azylu

Niedziela (25.02.2024 r.)

25 lutego 2024

Saga została znaleziona w miejscowości oddalonej 100 km od Szczecina. Jest bardzo wychudzona – ma zanik tkanki mięśniowej i tłuszczowej i poważne problemy z poruszaniem się. Lewa, tylna kończyna Sagi jest wyraźnie zniekształcona z uwagi na stare złamanie w stawie skokowym, a prawy skok jest objęty silnym stanem zapalnym – pododermatits. U Sagi pododermatitis rozwinęło się też na lewej, przedniej łapie, do świadczy o tym, że najprawdopodobniej była zamknięta na niewielkiej powierzchni o fatalnym podłożu.

IMG_6815

IMG_6830

IMG_6819 2

5.02.2024 r.

Saga ma sobą kontrolne USG j. brzusznej, które wykazało początkowe zmiany zwyrodnieniowe nerek. Oby badanie krwi, które zostanie u niej dzisiaj wykonane, nie przyniosło złych informacji, a martwi nas przede wszystkim ilość wypijanej przez Sagę wody.

IMG_6875

Łucja pojechała na kontrolę pozabiegową, a podczas badania palpacyjnego Doktor wyczuł u Łucji powiększoną nerkę.

IMG_6372

Łucja natychmiast została poddana zabiegowi, podczas którego okazało się, że stan zapalny, którym był objęty kikut macicy (1,5 tygodnia od zabiegu) objął również moczowód i doprowadził do obliteracji moczowodu.

Doktor podjął próbę uratowania nerki Łucji. Moczowód udało się udrożnić, chociaż z uwagi na jego uszkodzenie, konieczne było szycie.

Nerki Łucji następnego dnia ruszyły. Kontrolne badanie USG w czwartek wypadło bardzo dobrze – nerka i moczowód wróciły do swoich prawidłowych rozmiarów. Niestety nie możemy się póki co w pełni cieszyć, ponieważ moczowód został zszyty i nie wiemy czy ponownie nie do dojdzie do jego obliteracji, co oznaczałoby konieczność ekstrakcji nerki.

Łucja ma bardzo dobre samopoczucie – nie brakuje jej energii, pyskuje na całego, ale póki co je wyłącznie ze strzykawki. Jeśli chodzi o pracę układu pokarmowego, to póki co również nie ma rewelacji.

Na poniedziałkową wizytę do Doktora zabraliśmy również Missandei. W ostatniej miesiącach Missandei czuła się bardzo dobrze, czego najlepszym dowodem było to, że po roku kryzysów, udało się ustabilizować pracę jej układu pokarmowego. W zeszłą sobotę zaniepokoił nas jednak pewien incydent. Missandei usiadła na domku i na chwilę przycisnęła dolną część tułowia do podłoża. Chcąc upewnić się, że wszystko jest w porządku (w badaniu palpacyjnym nic nie podpadało), wykonaliśmy więc u Missandei badanie kontrole USG, którego wynik nas zszokował.

IMG_6394

Okazało się, że Missandei ma lewostronne wodonercze bez szans na uratowanie nerki. Wszystko potoczyło się u Missandei bezobjawowo (pomijając ten jeden incydent z soboty), co  więcej nawet wykonane we wtorek badanie krwi nie wykazało żadnych nieprawidłowości – parametry nerkowe w normie.

W czwartek Missandei przeszła zabieg amputacji lewej nerki. Nerka była w środku całkowicie zniszczona. W moczowodzie był natomiast zator w postaci kamyka, co doprowadziło do wodonercza.

Lolbit i Sarastro w poniedziałek przeszli badania USG j. brzusznej.

W przypadku Lolbit złe parametry nerkowe nie znalazły potwierdzenia w badaniu USG. Nerki Lolbit nie mają złej budowy z małym „ale” – są zbyt małe.

IMG_6905 2

U Lolbit wprowadziliśmy intensywne leczenie. Pocieszające jest to, że nerki ruszyły, tj. zaczęły produkować mocz. Z apetytem jest cały czas dość słabo – konieczne jest karmienie, jelita pracują. W tym tygodniu Lolbit czeka kontrolne badanie krwi.

Również w przypadku Sarastro nerki na badani USG nie wyglądają źle, ale w badaniu krwi podwyższona jest kreatynina (mocznik w normie). W pęcherzu widoczna jest duża ilość złogów piasku, co zapewne było przyczyną regularnego zatykania się u Sarastro od lipca cewki moczowej.

IMG_6342

Póki co do leczenia Sarastro wprowadziliśmy m.in. fitolizynę, mając nadzieję, że nie będzie potrzeby otwierania pęcherza moczowego, jak np. rok temu u Frużela, u którego nawet płukanie pęcherza nie dawało rezultaltu.

Niestety poza problemami z nerkami/pęcherzem, ma bardzo poważny problem z pracą układu pokarmowego. Sarastro ma nadwagę, a w j. brzusznej znajduje się bardzo dużo tkanki tłuszczowej. Sarastro nie je samodzielnie i cały czas musi otrzymywać leki na poprawę pracy układu pokarmowego.

Yara, która w niedzielę przyjechała do nas z Łodzi, ma silną kokcydiozę.

IMG_6352

Polonez, Tamino i Ursus kontrole u Doktora zaliczyli bez zastrzeżeń.

Polonez

IMG_6360

Tamino

IMG_6358

Ursus

IMG_6363

Bean po zabiegu czuje się dobrze. W tej chwili jest również stabilna oddechowo – oskrzela/płuca, krtań/tchawica, j. nosowa – ok.

IMG_6374

Borowiaczek, jak zresztą cała rodzinka Boskich, w poniedziałek otrzymał 3. dawkę zylexisu. Jeśli chodzi o infekcję górnych dróg oddechowych, cały czas jesteśmy pod ścianą. Oskrzela/płuca oraz krtań/tchawica są czyste. W wykonanym w tym tygodniu badaniu krwi podpadają nerki – mocznik jest w niewielkim stopniu przekroczony, a kreatynina znajduje się w górnej granicy normy, dlatego do leczenia Borowiaczka wprowadziliśmy też leki na nerki.

IMG_6386

Dalton kontrolę po zabiegu kastracji oraz usunięciu zmiany nowotworowej przy odbycie zaliczył na 5. W sobotę znalazł się wśród królików, zaszczepionych na pomór i myxomatozę.

IMG_6564

Hops po zabiegu kastracji wróciła do rodziny i rozpiera ją energia.

IMG_6378

Kaya towarzyszy Missandei po zabiegu i na szczęście chwilowo nie dostarcza nam dodatkowych atrakcji. W j. ustnej u Kayi jest czysto, natomiast rana po ropniu przy żuchwie po prawej stronie wymaga dezynfekcji i oczyszczania.

IMG_6389

Lolek wczoraj bardzo nas zmartwił. Pojawiły się u niego bardzo silne obrzęki w okolicy odbytu. Nie wiemy czy nie są  co jest ich bezpośrednim źródłem, ale na jutro przygotowujemy się na zabieg.

IMG_6871

Wykonane w tym tygodniu u Lolka badanie krwi (niestety morfologia została anulowana) pokazało podwyższone parametry wątrobowe.

Skyler jest w poważnym stanie. W tej chwili nie może w ogóle utrzymać równowagi, s sytuację bardzo utrudnia to, że Skyler ma silny, obustronny ropny wysięk z j. nosowej. Dodatkowo lewego kanalika łzowego (Skyler jest skręcona na lewą stronę) nie można w tej chwili udrożnić – jest zbyt obrzękły.

IMG_6414

Póki co najlepsza wiadomość dotycząca Skyler jest taka, że bardzo ładnie je ze strzykawki.

Terry jutro przejdzie zabieg usunięcia dwóch zmian – odczynów w okolicy łopatek. Zmiany te mają dziwną budowę, ale nic nie wskazuje na to, żeby były ropne.

IMG_6909 2

Aktualizacja poniedziałek 12.02.2024 r.:

Wpis powstał w niedzielę, więc po wczorajszej wizycie możemy go już zaktualizować.

Borowiaczek znowu stracił na wadze i zaostrzyły się u niego problemy neurologiczne. Wczoraj Borowiaczek zaczął ciągnąć za sobą tylne łapy i chociaż potrafi je podciągnąć, ma wyraźnie osłabione czucie w skokach, dlatego konieczne jest wejście z dodatkowym, intensywnym leczeniem, o dodatkowych porcjach papki nie wspominając.

Kontrola stanu zdrowia Missandei wypadła dobrze. Póki co po zabiegu wszystko goi się prawidłowo, za to u Kayi w j. ustnej pojawiła się niewielka ilość ziarniny z ropą. Ropa pojawiła się też w kości żuchwy po prawej stronie.

Lolbit czuje się lepiej. Dzisiaj czeka ją kontrolne badanie krwi.

Lolek przeszedł wczoraj zabieg usunięcia ropni, które rozwinęły się obustronnie przy kikucie powrózka. Poza tym konieczne bylo oczyszczenie kikuta łapy po amputacji.

Łucja czuje się dobrze  i o ile podczas badanie palpacyjnego jej stan zdrowia nie budził zastrzeżeń, wynik badania USG nie przyniósł dobrych informacji. Wszystko wskazuje na to, że Łucja jednak straci nerkę – moczowód nie jest w tej chwili w pełni drożny. Po kolejnym USG zaplanowanym na środę, wszystko będzie jasne.

Sarastro bez zmian. Nie je, robi bardzo małe bobki…Przed nami długa droga, zanim chłopak się ustabilzuje.

Skyler niestety bez zmian na lepsze…Wczoraj wieczorem do jej leczenia wprowadziliśmy furosemidum, ponieważ pojawiła się u niej duszność. O Zabiegu udrożnienia kanalików łzowych nie było mowy.

Terry ma za sobą zabieg usunięcia dwóch połączonych odczynów w tkance podskórnej, jak się okazało jednak ropnych, chociaż w tym przypadku ropa nie miała gęstej konsystencji i nie obejmowała mięśni. Podejrzewamy, że jest to odczyn – powikłanie po szczepionce przeciwko pasterelozie.

Poza tym:

Illinois i Tennessee przyjechały do Azylu z DT i zaliczyły kontrolę u Doktora.

Illinois kicha i musieliśmy wdrożyć u niej antybiotykoterapię, a Tennessee jest w pełni zdrowa.

IMG_6884

Po leczeniu Illinois planujemy przeprowadzenie u dziewczyn zabiegów kastracji.

IMG_6886

Murdoc przeszedł w poniedziałek kontrolę po zabiegu kastracji.

IMG_6877 2

Podczas wczorajszej wizyty jak to zwykle bywa, spotkaliśmy się też z liczną grupą naszych były podopiecznych (albo takich przebywających w wiecznych DT :D) – z Alexem, Berlinem, Baksem i Oregonem, Deltą i Laguną, Maylo, Navi, Warrenem…;)

Czas na kolejną aktualizację…czyli podsumowanie wizyt z kilku ostatnich dni.

Nietoperka w ostatnią środę podpadała nam swoim zachowaniem. Nie była sobą, siedziała z minimalnie przekrzywioną głową.

IMG_7308

Okazało się, że u Nietoperki mamy do czynienia z początkiem zapalania aparatu przedsionkowego, konieczny był więc powrót do antybiotykoterapii, w tym penicyliny. W czwartek i w piątek Nietoperka czuła się gorzej, a jej głowa była bardziej przekrzywiona, ale podczas wczorajszej wizyty Doktor był zadowolony z jej stanu. Sytuacja wydaje się być opanowana.

Lolka w czwartek czeka kolejny zabieg i nie ma nic wspólnego z ostatnimi problemami. Tym razem będziemy walczyć o jego przednią, lewą łapę, tę samą, w której na początku roku zostały stwierdzone silne zmiany zwyrodnieniowe w stawie łokciowym. Wtedy rozmawialiśmy o tym, że z czasem w stawie może pojawić się stan ropny i tak też się stało. W stawie pojawił się silniejszy obrzęk, a punkcja wykazała obecność ropy.

IMG_7323

Sytuacja jest fatalna, ponieważ realne szanse na zwalczenie ropy w stawie łokciowym są niewielkie, a Lolek ma tylko kikut lewej, tylnej kończyny, nie mamy jednak innej opcji jak tylko spróbować Lolkowi maksymalnie pomóc. Ogólne samopoczucia Lolka jest dobre.

Łucja w środę przeszła zabieg ekstrakcji nerki. Niestety nerki nie udało się uratować, podczas zabiegu okazało się zresztą, że nerka ma już całkowicie zatartą strukturę. Wystarczyło zaledwie kilka dni, aby nerka uległa takiemu zniszczeniu.

IMG_7325

 

Po zabiegu Łucja czuje się dobrze. Podobnie zresztą jak Missandei, która wczorajszą kontrolę po zabiegu usunięcia nerki zaliczyła na 5.

Kaya bez zmian. Kontynuujemy podawanie penicyliny. W perspektywie czasu czeka nas kolejny zabieg stomatologiczny, podobnie zresztą jak u Missandei, której zęby policzkowe zawsze wprowadzają Doktora „w zachwyt”.

IMG_7281

Fleeb borykał się z komplikacjami po tym, gdy usunął sobie częściowo szwy po zabiegu kastracji, ale wszystko zagoiło się prawidłowo.

IMG_7285

Epsilon ma za sobą kontrole usg i echo serca. Na obrazie usg w pęcherzu widać niewielką ilość piasku, a echo wypadło jak poprzednie – parametry w górnych granicach normy.

IMG_7302

Dalton kontrolę stanu zdrowia zaliczył na 5. Po zabiegu kastracji i usunięcia patologicznej zmiany przy odbycie wszystko zagoiło się bardzo dobrze.

IMG_7254

Chochla już kiedy miała kilka tygodni, została zakwalifikowana jako królik stomatologiczny. Pod koniec zeszłego tygodnia podpadała zachowaniem. Po leku przeciwbólowym wszystko wracało do normy, więc zakładaliśmy reakcję bólową. Mimo wykonanego usg nie mamy pewności czy na terenie j. brzusznej nie dzieje się nic niepokojącego (rozważamy sklejenie się jelit), ale Chochla na pewno wymaga zabiegu korekty zębów policzkowych, ponieważ górne zaczynają wrzynać się w błonę śluzowaną policzków.

IMG_7296

Borowiaczek coraz bardziej nas martwi. Niestety jego sytuacja zdrowotna jest bardzo poważna i dochodzimy do punktu, w którym wszystko się kumuluje.

Obraz nerek Borowiaczka na usg jest dużo gorszy niż ich obraz w badaniu krwi.

Borowiaczek przybiera na wadze i traci na wadze w bardzo szybkim tempie. Do tej pory zawsze miał piękny apetyt, ale teraz wymaga już dodatkowego dokarmiania. Problemy z nerkami łączą się nieodzownie z problemem kardiologicznym Borowiaczka. Do tego dochodzi ciągła walka z infekcją w j. nosowej i postępujące problemy z kręgosłupem – niedowład.

IMG_7305

Aktualizacja czwartek 22.02.2024 r.

Chochla przeszła zabieg korekty zębów policzkowych oraz laparotomii, która nie wykazała nieprawidłowości w obrębie j. brzusznej.

IMG_7290

Idaho w czwartek podczas dyżuru miał znacznie przyspieszony oddech. Uspokoił się po podaniu furosemidum, ale podczas wizyty u Doktora okazało się, że mamy do czynienia z lekką arytmią i trachykardią. Biorąc pod uwagę wynik ostatniego echa serca (Idaho jest nieodrodnym synem Dakoty, u której mamy do czynienia z kardiomiopatią mieszaną), u Idaho weszliśmy z cardisure. Jutro szaleńca (to mu na pewno nie pomaga) czeka kontrola.

IMG_7418

Juhas ma za sobą kontrolne USG j. brzusznej. Na szczęście nasze obawy, dotyczące ewentualnych problemów z nerkami i pęcherzem, nie potwierdziły się. Wszystko jest w porządku.

IMG_7392

Łucja rekonwalescencję po zabiegu ekstrakcji nerki przechodzi bez zastrzeżeń.

IMG_7413

Sarastro bez zmian. Jest karmiony. Dostaje leki na pobudzenie perystaltyki jelit, ponieważ jego układ pokarmowy cały czas pracuje źle. I co najważniejsze – zachowuje się, jak byłby w pełni zdrowy, a my marzymy o wykonaniu u niego kastracji.

IMG_7430

Skyler kwalifikuje się do zabiegu ekstrakcji lewego oka. O udrożnieniu ropnego kanalika łzowego nie ma mowy z uwagi na bardzo silny obrzęk, który to uniemożliwia. Poza tym cały czas walczymy z problemami natury oddechowej, których źródłem jak się okazało jest pałeczka ropy błękitnej i tutaj jest miejsce na ciekawostkę – Skyler ma po lewej stronie głowy, gdzie wysięk ropny jest najsilniejszy, niebieską sierść.

IMG_7314

Jakkolwiek to zabrzmi, mimo wszystko o Skyler możemy napisać również coś optymistycznego…

Po pierwsze próbuje chodzić i chociaż się przewraca, coraz częściej też siedzi i przemieszcza się po klatce, a był taki czas, że cały czas leżała skulona.

Poza tym po tygodniowej terapii biodacyną w iniekcji – silniejsza kuzynka gentamycyny, wysięk ropny jest mniejszy, a Skyler chociaż je wyłącznie ze strzykawki, ze strzykawki je bardzo chętnie i naraz potrafi zjeść nawet ok 120 ml.

Terry po zabiegu czuje się dobrze. Rana goi się prawidłowo.

IMG_7287

Lolek przeszedł w czwartek zabieg usunięcia ropy z lewego stawu łokciowego.

IMG_7427

Podczas zabiegu został wykonany przeciwotwór, tak, żeby ułatwić oczyszczanie łapy i utrudnić gromadzenie się ropy. Mieliśmy świadomość tego, że zabieg może nie przynieść oczekiwanego rezultatu i pojawi się kwestia amputacji łapy, ale z uwagi na szczególną sytuację Lolka, chcieliśmy zrobić wszystko, aby do tego nie doszło.

IMG_7438

Po zabiegu Lolek zaczął się dość ładnie wybudzać i przez myśl nie przeszłoby nam, że za kilka godzin odejdzie.

Wyniki sekcji zwłok będziemy jeszcze jutro omawiać z Doktorem, ale przyczyną śmierci Lolka była obecność dużej ilości płynów w j. brzusznej i klatce piersiowej – doszło do obrzęku płuc.

Missandei jeszcze we wtorek czuła się bardzo dobrze…Po zabiegu amputacji nerki zdecydowaliśmy się na zakończenie antybiotykoterapii. Dla spokoju utrzymaliśmy jeszcze u Missandei mierzenie temperatury 2 razy dziennie. W środę Missandei zaczęła gorączkować, a w czwartek u Missandei pojawił się ropień wzdłuż linii żuchwy. Początkowo wydawało się, że jest to ropień, który powstał u podstawy ucha, ale ostatecznie okazało się, że jego źródłem są zęby policzkowe, chociaż w j. ustnej było czysto.

IMG_7384

Operacja była bardzo inwazyjna, ale przebiegała spokojnie. Niestety Missandei słabo się wybudzała i w nocy odeszła.

Sekcja wykazała marskość wątroby. Parametry wątrobowe w wykonanych 2 tygodnie wcześniej wynikach krwi, były tylko częściowo i nieznacznie podwyższone, ale wiemy, że to nie świadczy o wszystkim, dlatego króliki chore i rezydenci (czyli króliki chore) regularnie przechodzą terapię regenerującą wątrobę.

Missandei była królikiem bardzo schorowanym, chociaż w ostatnich miesiącach czuła się tak dobrze. Po 1,5 roku walki udało nam się wyjść z problemów z układem pokarmowym. Missandei świetnie odnalazła się też w relacji z Kayą. Niestety problemy z nerką to był początek końca. Osłabienie odporności, rozwój infekcji ropnej, kolejna operacja.

Teraz martwimy się o Kayę, której musimy znaleźć towarzystwo.

Dwa tygodnie temu w Azylu odbyło się zbiorowe szczepienie – w ruch poszły szczepionki na pomór i myxomatozę, pomór drugiego typu i pasterelozę. W mijającym tygodniu uzupełniliśmy szczepienia u królików, u których szczepienia na pomór i myxomatozę dwa tygodnie temu nie były możliwe, w tym tygodniu czekają nas kolejne szczepienia.

Bueno

IMG_7265

Lolbit

IMG_7259

Naruto

IMG_7258

Pierrot

IMG_7268

Saga

IMG_7274

Yara

IMG_7264

Przez ostatnie dwa tygodnie wykonaliśmy oczywiście kilkadziesiąt badania kału i kilkanaście badań krwi, w tym kontrolne badania krwi u całej rodziny Boskich.

DSC09839

DSC09998

DSC09941

DSC09996

DSC09813

DSC00019

DSC09924

DSC09995

DSC09938

DSC09993

DSC09987

DSC09919

DSC09986

DSC09814

DSC09984

DSC09979

DSC09975

DSC09918

DSC00062

DSC09970

DSC09824

DSC00070

DSC09829

DSC09898

DSC09958

DSC00009

DSC09901

DSC00061

DSC09947

DSC09878

DSC09771

DSC00026

DSC09881

DSC00002

DSC09895

DSC09804

DSC09838

DSC09773

DSC09821

DSC09877

DSC09969

DSC00055

DSC09968

DSC09830

DSC09888

DSC09965

DSC09915

DSC09789

DSC09810

DSC00036

DSC09962

DSC00016

DSC09858

DSC09782

DSC00021

DSC09817

DSC00071

DSC09961

DSC09800

DSC09910

DSC00068

DSC09790

DSC00032

DSC09832

DSC00005

DSC09833

DSC09835

DSC00045

DSC09883

DSC09891

DSC09849

DSC09870

DSC09863

DSC09954

DSC09887

DSC09903

DSC09944

DSC09794

DSC09811

DSC09776

DSC00010

DSC09806

DSC09899

DSC09909

DSC09906

DSC09978

DSC09855

DSC09862

DSC09765

DSC09933

DSC09780

DSC00035

DSC09928

DSC00075

DSC09798

W ostatnich tygodniu szczęście uśmiechnęło się do kilkoro Azylantów – Tauriel pojechała do nowego domu w środę, dzisiaj w podróż do nowych domów wyruszyli Fleeb i Spacebeth, domy czekają też na Daltona i Epsilona ❤️

Bardzo nas to cieszy, ponieważ dzięki temu możemy pomagać kolejnym królikom. Dziękujemy!

cdn.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

*