Fotograficznie, Z życia Azylu

Niedziela (25.10.2015 r.)

25 października 2015

Stan Fasolki oraz Pocieszki nie uległ zmianie.

W klatce Fasolki po nocy było bardzo mało moczu, ale po podaniu furosemidum popołudniu nerki ruszyły. Rano Fasolka miała też biegunkę. Teraz w klatce jest kilka normalnych bobków. Fasolka podjada zioła, nie rusza natomiast rodicare. Cały czas jest dość mocno przygaszona.

Faworka jutro czeka zabieg korekty zębów. Niestety jego stan wciąż nie ulega znacznej poprawie. Ma katar, je wyłącznie rodicare – oby to się zmieniło po jutrzejszym zabiegu i jest bardzo drobny. Niestety problemy zdrowotne Faworka pod pewnym względami przypominają problemy Gąski i mam ogromne obawy co do tego, jak będzie dalej.

Kumoszka po czwartkowym zabiegu czuje się bardzo dobrze.

Orion z apetytem je rodicare, ale nie tylko to – jego zainteresowaniem nie cieszy się niestety siano. W jego j. nosowej co jakiś pojawia się ziarnina, co ma związek z obecnością przetoki na odcinku j. ustna – nos. Oriona na pewno czeka jutro wizyta kontrolna u doktora.

Pocieszka wciąż jest bardzo słaba. W nocy próbowała się przemieszać, ale wciąż brakuje jej siły. Kilka godzin dziennie spędza pod kroplówką. Z apetytem je rodicare ze strzykawki, a także sama podjada zioła i suszone smakołyki. Robi też wzorcowe bobki. Mimo swojego stanu jest kontaktowa.

Tubiś ma umiarkowany apetyt, ale nie jest najgorzej. Jest dokarmiany rodicare, ale poza tym interesuje się ziołami, dzisiaj zjadł też ładnie koperek. Do formy powraca w znacznie szybszym tempie niż Orion.

Jutro czeka nas tradycyjnie długi wieczór u doktora.

***

Uszki (Leosia i Uszek), Lilka i Boskacze (Boski i Sarabi) tworzą niesamowitą drużynę, do której co warto podkreślić należą również inni podopieczni Azylu. Klatka Lilki jest miejscem wielu spotkań i nawiązywania nowych przyjaźni – często odwiedza ją np. Madonna. Z ogromną radością obserwujemy azylowe metamorfozy, ale nie mam na myśli wyłącznie tego, jak zmieniają się relacje na linii królik – człowiek. Dla Lilki, Madonny czy Sarabi kontakt z innymi królikami to forma terapii, z której siły kiedyś nie zdawaliśmy sobie sprawy.

DSC09683.JPG DSC09689.JPG DSC09715.JPG DSC09717.JPG DSC09721.JPG DSC09729.JPG DSC09733.JPG DSC09751.JPG DSC09762.JPG DSC09779.JPG DSC09789.JPG DSC09816.JPG DSC09830.JPG DSC09842.JPG DSC09872.JPG DSC09884.JPG DSC09896.JPG DSC09901.JPG DSC09917.JPG

Dzisiaj mam tylko nadzieję, że Fasolka, która jest nieodzowną częścią Azylu, już wkrótce dołączy do swoich azylowych towarzyszy.

Response code is 404

cdn.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

*