Fotograficznie, Z życia Azylu

Wtorek (27.10.2015 r.)

27 października 2015

Fasolka czuje się dość dobrze. Podczas wczorajszej wizyty doktor stan Fasolki ocenił jako nie odbiegający znacznie od normy (obowiązującej Fasolkę) z małym wyjątkiem – bardzo przyspieszoną akcją serca.  Poza tym bez większych zmian, czyli lekkie szmery oskrzelowe i flakowate jelita, w których wyczuwalne były mniejsze niż zawsze, ale twarde bobki.

IMG_8097.JPG

Dzisiaj trudno ocenić, co było pierwotną przyczyną pogorszenia stanu zdrowia Fasolki w sobotę (dwa dni po kontroli u doktora) – czy były to nerki, jelita, a może zaburzenia układu krążeniowego? U Fasolki mamy do czynienia z niewydolnością wielonarządową, dlatego jeden problem pociąga za sobą od razu kolejne. Aby ustabilizować jej stan przez najbliższe dni będziemy kontynuować dotychczasowe leczenie, przy pomocy którego udało nam się ustabilizować stan Fasolki.

Niestety zabieg u Faworka musieliśmy przełożyć na inny termin. Wieczorem Faworek miał dość znacznie podwyższoną temp. – 40,6 st. Do tego doszedł zaostrzony ropny katar i w niewielkim stopniu, ale jednak wzmożone szmery oskrzelowe.  Z uwagi na to przeprowadzenie u Faworka wczoraj zabiegu byłoby zbyt ryzykowane. W tej chwili najważniejsze jest to, aby ustabilizować pracę jego układu oddechowego, przy czym u tak młodego królika jak Faworek przewlekły, ropny katar w bardzo szybkim tempie może doprowadzić do przerzutów na płuca (o ile już się tak nie stało).

IMG_8078.JPG

Jednocześnie jesteśmy przerażeni stanem zębów Faworka – jego siekacze po kilku dniach od korekty wyglądają źle, a dolne i górne zęby policzkowe nie mają nawet szansy prawidłowo się ścierać, ponieważ nie kontaktują się ze sobą. Gdyby nie ogólny stan zdrowia Faworka i jego wiek kwalifikowałby się on do usunięcia większości zębów…

IMG_8082.JPG

Póki co Faworek ma bardzo silny katar. Podjada samodzielnie rodicare basic, ale ma mniejszy apetyt niż jeszcze wczoraj rano. Z apetytem je natomiast rodicare instant ze strzykawki. Jest też aktywny, ciekawski.

Oby najbliższe dni przyniosły znaczną poprawę.

Stan zdrowia Oriona poprawia się. Przetoka w j. ustnej powoli się zamyka, a wypełnia ją wyłącznie ziarnina.

IMG_8123.JPG

Orion powoli przybiera na wadze. Wszystko podąża w dobrym kierunku.

Stan Pocieszki nie uległ znacznej zmianie, ale mimo wszystko jest lepiej. Wciąż ma problem z tym, aby podnieść się na przednich łapa, ale najprawdopodobniej znamy przyczynę takiego stanu rzeczy. W tej chwili nie jest to już kwestia osłabienia. Pocieszka ma czucie w łapach, ale jest ono osłabione. Wszystko wskazuje na to, że u Pocieszki mamy do czynienia z rdzeniową postacią encephalitozoonozy, która ujawniła się pod wpływem wyniszczenia i znacznego osłabienia organizmu. W związku z tym u Pocieszki weszliśmy z pełnym leczenie skierowanym przeciwko e.c. – sul-tridin, panacur, B1 i B12. Mimo, że stan Pocieszki jest bardzo poważny, mamy nadzieję, że uda nam się odbić od dna. Przede wszystkim dlatego, że Pocieszka zaczęła przybierać na wadze. Od czwartku udało nam się odzyskać 30 dag. Pocieszka je samodzielnie, ale 3-4 razy dziennie jest też dokarmiania. Robi ładne bobki. Jest bardzo dzielna.

IMG_8137.JPG

U Poczciwka problem stanowi cały czas niedrożny kanalik łzowy w prawym oku. Mimo przeprowadzonego latem zabiegu jego udrażniania, oko wciąż nie wygląda idealnie, chociaż niewątpliwie jest znacznie lepiej. Poza tym zęby Poczciwka rosną krzywo, widać to zwłaszcza po prawej stronie żuchwy, gdzie zęby słabo się ze sobą kontaktują. Poza tym stan Poczciwka nie budzi większych zastrzeżeń. Utrzymuje prawidłową wagę i nie kicha.

IMG_8114.JPG

W związku z tym mamy następujący plan: wykonamy u Poczciwka nowe zdjęcie RTG głowy, a w dalszej kolejności doktor spróbuje po raz kolejny udrożnić niedrożny kanalik w prawym oku. Być może konieczne będzie usunięcie dodatkowych zębów policzkowych.

Wczoraj minął tydzień od zabiegu Tubisia. Jego stan zdrowia doktor ocenił jako dobry. Najbardziej cieszy nas to, że w j. ustnej u Tubisia w tej chwili nie ma ropy – dotyczy to zarówno miejsca po usunięciu siekaczy, jak i zębów policzkowych, przy których zaczął tworzyć się ropień. Po usunięciu zębów wszystko goi się bez zarzutu. Tubiś czuje się i wygląda coraz lepiej. Proces jego odchudzania przebiega prawidłowo – bez spektakularnego spadku wagi, który u zwierząt otyłych jest bardzo niebezpieczny z uwagi na ryzyko stłuszczenia wątroba.

IMG_8132.JPG

Pod opiekę Azylu trafili nowi podopieczni – rodzeństwo Łokietka i Kąkola – ostatnie króliki odebrane z minizoo, z którego pochodzą m.in. Bryza, Mufasowa i Poczciwek.

Maluchy (o ile tak można określić króliki ważące odpowiednio 1,900 kg i 2,300 kg)  są całkowicie zdrowe – musimy wykonać u nich tylko badanie kału, aby sprawdzić czy nie mamy do czynienia z kokcydiozą. Za miesiąc/1-5 miesiąca planujemy wykonać u nich zabiegi kastracji.

Alga

IMG_8100.JPG

Zorba

IMG_8110.JPG

Dzisiaj Kalia została wysterylizowana. Oby to znacznie zwiększyło szansę na adopcję tej azylowej piękności : )

Lilkę zabraliśmy natomiast na wizytę kontrolną. Dzisiaj jej lewe oko znowu było bardzo zaczerwienione, a Lilka od rana czuła się gorzej – wszystko wskazuje na to, że przez dyskomfort związany z okiem.  Zobaczymy czy jutro po usunięciu rzęs będzie wyglądało lepiej, ale mam duże obawy czy tym razem nie ma to związku ze stanem korzeni jej zębów. Lilka cały czas otrzymuje oftensin, którego zadaniem jest zmniejszanie ciśnienia wewnątrzgałkowego, jednak  jak widać nie jest to już wystarczające. W czwartek zdecydujemy z doktorem co dalej.

IMG_8169.JPG

***

Azyl trudno wyobrazić sobie bez Fasolki. Gdziekolwiek się pojawi, tam rządzi. To zaszczyt gościć ją w swoich progach : P

IMG_8032.JPG IMG_8047.JPG IMG_8038.JPG IMG_8054.JPG IMG_8063.JPG

***

DSC09951.JPG DSC09954.JPG DSC09986.JPG DSC09992.JPG DSC09972.JPG DSC00045.JPG DSC00051.JPG DSC00056.JPG DSC00004.JPG DSC00068.JPG DSC00075.JPG DSC00088.JPG DSC00102.JPG DSC00113.JPG DSC00117.JPG DSC00136.JPG DSC00156.JPG DSC00162.JPG DSC00202.JPG DSC00269.JPG DSC00281.JPG DSC00287.JPG DSC00317.JPG DSC00335.JPG DSC00356.JPG DSC00344.JPG DSC00378.JPG DSC00393.JPG DSC00399.JPG DSC00401.JPG

Nowa miłość Boskiego…

DSC00196.JPG DSC00205.JPG DSC00211.JPG DSC00215.JPG DSC00219.JPG DSC00229.JPG DSC00246.JPG DSC00248.JPG DSC00252.JPG

Response code is 404

cdn.

1 Komentarz

  • Odpowiedź Ola 27 października 2015 at 21:43

    Ale szok widzieć Psinę (ma już imię?) taką spokojną przy króliku! 😀

  • Napisz komentarz

    *