Fotograficznie, Z życia Azylu

Poniedziałek (22.12.2014 r.)

22 grudnia 2014

Bohaterski Królik (określenie, które często pojawia się podczas naszych wizyt u doc) – tak roboczo określę naszego nowego podopiecznego, kolejną ofiarę ludzkiej głupoty.

Ten niezwykle ufny i łagodny samiec został znaleziony wczoraj na dworze, a w zasadzie złapany po dość długich poszukiwaniach. Mokry, wychłodzony trafił pod opiekę Sebastiana i jego mamy, a następnie przyjechał do Torunia.

IMG_3948.JPG

Nasz bohater ma złamaną kość udową prawej łapy. Jest to złamanie kilkudniowe – widać, że maluch nie odczuwa już takiego silnego bólu, tj. przyzwyczaił się do tego stanu rzeczy. Być może najpierw doszło do złamania, a potem królik został wyrzucony z domu albo było odwrotnie. Tego nie ustalimy.

Na szczęście złamanie nie jest wieloodłamowe. Łapa została usztywniona, chłopak zostanie zamknięty na kilka tygodni w bardzo małej klatce, dodatkowo będzie otrzymywał lek przeciwbólowy i ossopan na wzmocnienie kości. Nie decydujemy się na zabieg drutowania kości, ponieważ wiemy, że często jest to niepotrzebna ingerencja i niesie za sobą ryzyko, np. odszczepienia kości czy też zatoru tłuszczowego, a jak wynika z naszych doświadczeń prostsze rozwiązanie może okazać się skuteczniejsze i bezpieczniejsze.

Poza tym Bohaterski bardzo mało je i robi mikroskopijne bobki, ale pomożemy mu się rozkręcić.

Boski czuje się lepiej – trudno uwierzyć w to, jak było w sobotę. Temperatura w normie, płuca czyste, w jelitach jest mało bobków, ale nie ma gazów. Ograniczamy biodacynę do 2 dawek dziennie, zostajemy przy cefaleksynie i dla bezpieczeństwa furosemidum raz dziennie. Boski wciąż nie jest jeszcze Boskim w pełni, ale zachowuje się dobrze. Je, bobkuje, biega, a nawet czasami ze złości podgryza.

Czekamy aż w pełni wróci do sił. Ważne, żeby w najbliższych dniach był stabilny.

IMG_3919.JPG IMG_3921.JPG IMG_3925.JPG

Cynamon bez większych zmian, poza tym, że w nocy zjadł 2 gałązki natki pietruszki – pierwszy samodzielnie zjedzony pokarm od 2,5 tyg. Podczas karmienia rodi protestuje, ale nie ma wyjścia i musi to znosić ; ) W jelitach pojawiają się większe bobki. Wciąż produkuje dość mało moczu.

IMG_3952.JPG

Duszek jak to Duszek – czuje się dobrze, kocha cały świat i czuje się kochany przez cały świat i jak to mówi doc na szczęście w całej swojej beztrosce totalnie nie zdaje sobie sprawy z tego, jaką ma w sobie bombę zegarową. Kontrola wypadła pomyślnie. Kontynuujemy leczenie i liczymy na to, że będziemy jak najdłużej żyć w takiej beztrosce.

IMG_3963.JPG

Jeśli wynik badania kału Elzy w kierunku kokcydiozy będzie ujemny (kończymy leczenie), na początku nowego roku Elzę czeka sterylizacja i korekta zębów. Wtedy będzie też w pełni gotowa do adopcji.

IMG_3965.JPG

Doc usunął dzisiaj szwy po zabiegu usunięcia gałki ocznej u Niezapominajki. Poza tym mała zaliczyła wizytę kontrolną bez problemu. W ciągu kilku tygodni okaże się, co z drugim okiem – dość mocno łzawi, miejmy też nadzieję, że jej katar w pełni się wyciszy. Wkrótce kończymy podawanie bactrimu w związku z encephalitozoonozą. Niezapominajka kicha sporadycznie, ale spróbujemy zastosować u niej inhalacje.

IMG_3969.JPG

Stan Petitiki znowu uległ pogorszeniu. Mała ma silniejszy ropny katar, musimy też wrócić z lekami do oka – cornergel. Poza tym wkrótce czeka ją korekta zębów – zęby dotykają już błony śluzowej policzków, a Petitka dość mocno się ślini.

IMG_3955.JPG

Przylepka jest stabilna, chociaż wciąż nie chce samodzielnie jeść i tak jak Cynamon jest regularnie karmiona. Podajemy leki, karmimy i czekamy aż w końcu się rozkręci. Na szczęście nie traci wagi (ma lekką nadwagę, ale ma ją zrzucić z powodu dobrej diety, a nie całkowitego braku apetytu z powodu choroby) i jest dość aktywna.

IMG_3947.JPG

Wyjątkowy, który przebywa w DT – dziękujemy! w weekend miał mały incydent zatorowy. Czuje się bardzo dobrze i wszystko jest w porządku, ale Wyjątkowy ma atoniczny żołądek i w jego przypadku, kiedy perystaltyka jelit staje, trzeba natychmiast wchodzić z lekiem na pobudzenie pracy jelit. Poza tym Wyjątkowy wciąż jest bardzo drobny, a jego jądra dzisiaj znowu były praktycznie niewyczuwalne (ale są!) – w związku z tym poznaliśmy nowy ciekawy termin hipogonadyzm, z którym u Wyjątkowego mamy prawdopodobnie do czynienia. Na spokojnie zastanowimy się nad wykonaniem u Wyjątkowego profilu hormonalnego, ale to w tej chwili nic pilnego.

IMG_3928.JPG IMG_3930.JPG IMG_3934.JPG

To chyba wszystko. Dodatkowo oddaliśmy bobki Bohaterskiego Królika, Elzy (kontrolnie), Przystojniaka (ostatnio nie było bobków, ale teraz po rodi się rozkręcił), Śnieżki do badań, aby wykluczyć kokcydiozę i inne pasożyty.

Dzisiaj u doc na kontroli byli też nasi podopieczni ze swoimi wspaniałymi opiekunami.

Dzielna Bazia

IMG_3961.JPG

Czesio

IMG_3941.JPG

Cyzia

IMG_3937.JPG

Dziękujemy Wam za opiekę nad tymi wyjątkowymi królikami, wymagającymi szczególnej opieki.

* * *

Kilka poniedziałkowych ujęć z Azylu

inhalacje

DSC03551.JPG

na zdjęciu Pacynka

DSC03565.JPG

karmienie niezadowolonego Cynamona

DSC03555.JPG DSC03559.JPG DSC03562.JPG

 trochę rozrywki po wszystkim

DSC03602.JPG DSC03603.JPG

I tak to się kręci.

I jeszcze trochę więcej Bohaterskiego Królika.

DSC03583.JPG DSC03586.JPG DSC03587.JPG DSC03591.JPG DSC03599.JPG 

cdn.

3 komentarze

  • Odpowiedź Jasna8 23 grudnia 2014 at 09:22

    Cudowne te Wasze króliczki 🙂
    I wszystkie takie bohaterskie 🙂

    Wesołych, zdrowych i pogodnych Świat Wam życzę 🙂

  • Odpowiedź Joac 23 grudnia 2014 at 08:50

    Bohaterski – cudowny jesteś! No i Baziula sie pojawiła, moja ulubienica!
    Petitko, trzymam kciuki…

  • Odpowiedź Marta K. 23 grudnia 2014 at 01:23

    Ale porcja informacji! Trzymam kciuki za dobre bobki wszystkich króli (jakkolwiek to brzmi :D)

  • Napisz komentarz

    *