Fotograficznie, Z życia Azylu

Piątek (26.09.2014 r.)

26 września 2014

Nie przygotowałam dzisiaj żadnego specjalnego wpisu z okazji Światowego Dnia Królika, ale podążając za słowami Kasi – w Azylu każdy dzień jest Dniem Królika…, a mój dzisiejszy wpis jest trochę niespójny. Czasami trudno mi zebrać wszystkie myśli.

Dzisiaj pod opiekę Azylu trafili nowi podopieczni.

Dwa 8-10 tygodniowe króliki pochodzące z chowu wsobnego. Jeden z maluchów ma tylko jedno oko, a jego ciało wygląda nieproporcjonalnie, oczy drugiego malucha wyglądają tak, jak gdyby rogówki były całkowicie zmętniałe albo wręcz wyschnięte, poza tym ma 5 palców w tylnej łapie…

DSC04688.JPG DSC04692.JPG DSC04712.JPG

DSC04678.JPG DSC04674.JPG DSC04671.JPG

Response code is 404

Od wczoraj jest z nami również z nami kolejna przedstawicielka rodu Adamsów. Nadwaga to jeden z jej problemów. Niepokoi mnie również jej sylwetka – ułożenie jej przednich łap, a także sposób poruszania się.

DSC04719.JPG DSC04726.JPG DSC04737.JPG

Response code is 404

Pod naszą opieką znajduje się już również Julek, ale z uwagi na to, jak późno przyjechał, napiszę o nim więcej jutro.

Poniedziałkowa wizyta u doc będzie wyjątkowo intensywna.

* * *

Kilka ujęć z codziennego życia Azylu

Inhalacje

DSC04597.JPG DSC04658.JPG DSC04660.JPG DSC04662.JPG DSC04596.JPG

 Siano jest pyszne!

DSC04559.JPG DSC04563.JPG DSC04578.JPG DSC04574.JPG DSC04583.JPG DSC04592.JPG

W Azylu zjadamy (wiem, to brzmi tak, jakbyśmy wszyscy byli królikami, ale może coś w tym jest!) 30 kg siana tygodniowo, a paśniki uzupełniane nawet 2 razy dziennie.

Nawet Czesio wybrał zdrową dietę

DSC04639.JPG DSC04641.JPG DSC04643.JPG DSC04649.JPG DSC04665.JPG

Response code is 404

Korfu wrócił dzisiaj do Azylu,  po nocy w klatce Rusałki nie było żadnych bobków, ale wieczorem pojawiły się bobki, a po kilkunastu godzinach również mocz itd.

Chciałabym napisać o jeszcze kilku sprawach, ale zostawię to już na jutro…

I na koniec wszystkiego najlepszego z okazji Światowego Dnia Królika dla Was i Waszych podopiecznych : *

Boski Jeżyk

na dobranoc

DSC04546.JPG DSC04541.JPG DSC04548.JPG

Jak widać Jeżozwierz wchodząc do domku, pozostawił na nim duuużo sierści…Wciąż linieje i wciąć nie mogę go w pełni doprowadzić do porządku. Ale za to jest szczęśliwy.

Response code is 404

5 komentarzy

  • Odpowiedź Marta K. 27 września 2014 at 15:59

    Czasem brakuje słów na ludzką próżność i ignorancję… Serce się kraje patrząc na te maluszki…

  • Odpowiedź Joac 27 września 2014 at 09:26

    Jezu 🙁 Jak można krzyżować ze sobą spokrewnione króliki, jakim bezbrzeżnym idiotą trzeba być… Biedne maluszki, przecież to, co widać gołym okiem to tylko czubek góry lodowej…
    Jeżyczku, jesteś słodkim, pewnym siebie puchaczem w zielonym domku po Gąsuni 🙂

  • Odpowiedź Vanessa H 27 września 2014 at 02:07

    Those poor new baby bunnies that were brought in. How horrible their situation is. I can’t get over how one of them was born without one eye. What kind of moron’s are actively engaging in inbreeding of rabbits. How stupid. I hope Dr. K can help these two new rabbits out and get them on the path to healing so they can be placed into a good forever home. I hope there is no active problems wrong with the eyes that are left and they can see well or at least well enough. I can’t image the conditions that they were born and raised in. I wish there was something to be done in Poland, like calling Health departments like we can do in the United States to report bad animal breeders. Keep up the good fight with these two new babies.

    Vanessa

    • Odpowiedź Emi 27 września 2014 at 10:35

      I wish the law was changed, too. It’s such a shame that our politicians are preoccupied with their new iPhones and cars. Even tke Kennel Club in the UK had to give up crazy dog inbreeding. But we here still aren’t ready to take proper legal care of animals… :/

    Napisz komentarz

    *