Fotograficznie, Z życia Azylu

Wtorek (28.04.2020 r.)

28 kwietnia 2020

Boski miał wczoraj RTG głowy, klatki piersiowej i kręgosłupa.

IMG_5549

Zaczynając od końca. Na RTG kręgosłupa widać wyraźne procesy zwyrodnieniowe – zwężenie/zaniki szpar kręgowych, co tłumaczy bolesność w okolicy kręgosłupa.

Na RTG klatki piersiowej widać powiększone serce i zaostrzony rysunek płuc. Zaskoczenia nie ma.

I RTG głowy. Oko ropieje. Jednego dnia jest ok, kolejnego nie. W niedzielę rano Boski znowu nie otwierał oka, potem było dość dobrze. Wczoraj było w miarę dobrze albo inaczej pozornie dobrze, bo tak naprawdę wystarczy dobrze przyjrzeć się temu oku i nacisnąć dolną powiekę, żeby pojawiła się ropna/mleczna wydzielina.

Na RTG widać duże ognisko zapalne – ropne przy oczodole – nie ma wątpliwości, że woreczek łzowy jest zajęty ropą i że jak wiemy jest to stan przewlekły. Walczymy już z tym problemem od dawna.

Leki podawane do miejscowo od dawna nie przynoszą efektu. W tej chwili Boski wymaga zagałkowego podawania gentamycyny przynajmniej raz w tygodniu i zapewne dzięki temu jeszcze dajemy radę. Problem polega jednak na tym, że stan ropny w takim miejscu to ogromne ryzyko nie tylko dla zdrowia i dla życia. Nie chodzi już o to, że za chwilę może pojawić się ropień zagałkowy itd., ale o to, że droga z oka do mózgu jest bardzo krótka. Z łatwością może dojść do przerzutu, cały czas istnieje też ryzyko posocznicy. Wystarczy przypomnieć sobie Tobiasa, u którego doszło do takiej sytuacji krótko po tym, gdy przy górnych zębach pojawiła się ropa i problem z okiem. Wszystko poszło w tempie błyskawicznym.

Prawda jest taka, że najlepszym rozwiązaniem byłaby ekstrakcja gałki ocznej – najlepszym, bo jedynym sposobem na zlikwidowanie źródło nieustającego stanu zapalnego, który może w każdej chwili doprowadzić do jakiejś zapaści i niewątpliwie również dyskomfortu, który staramy się dodatkowo obniżać lekami przeciwbólowymi. Taki zabieg jest jednak obarczony dużym ryzykiem, zaczynając od narkozy – na I plan wysuwa się serce Boskiego, przez rekonwalescencje i jak zawsze w takiej sytuacji ryzyko powikłań.

Decyzja – koszmarnie trudna.

Franek czuje się dobrze. W j. ustnej jest w tej chwili czysto. Nie ma ropy, ziarniny ani nadmiaru śliny. Franek ma bardzo ładny apetyt – na rodicare instant, ponieważ nic innego dla niego nie istnieje, ale niestety póki co nie możemy wrócić do najlepszej wagi Franka – 1,400 kg. Franek waży obecnie 1,250 kg, a w najgorszym momencie było 1,200 kg. Miejmy nadzieję, że organizm Franka wkrótce zacznie nadrabiać. 

IMG_5523

Gwiazdce dopisuje dobre samopoczucie, w j. ustnej jest czysto, w przetoce w kości nie gromadzi się już pokarm, ale ropa tak. Gwiazdka od ostatniego zabiegu schudła 100 gramów i teraz musimy skoncentrować się przede wszystkim na tym, żeby odzyskała wagę. Gwiazdka jest tak drobnym królikiem, że każde 100 gramów jest u niej na wagę złota.

IMG_5542

My kontynuujemy podawanie penicyliny i czyszczenie kości.

Królowa była bardzo zdziwiona tym, co się wczoraj działo…ale ostatecznie przeżyła badanie i dostała od Doktora same pochwały, o ile nie obraził jej tekst, że zazwyczaj ma minę i podstawę niczym bulterier.

IMG_5553

Stan zdrowia Poppy po długich przejściach zdrowotnych w tej chwili nie budzi zastrzeżeń. Poppy wygląda pięknie i czuje się świetnie.

IMG_5544

Skoro o Poppy mowa to szukamy dla niej transportu do nowego domu w Jeleniej Górze – Poppy zamieszka razem z naszym Gastonem!

Będziemy bardzo wdzięczni za pomoc.

Kontakt w sprawie transportu: fundacja@azyl.torun.pl.

Radugę w czwartek czeka zabieg kastracji i czyszczenia j. ustnej. Niestety w j. ustnej cały czas jest obecna ropa.

IMG_5561

Sheldon jak to Sheldon. Raz lepiej, raz gorzej. Prawidłowe bobki pojawiają się i znikają. Czasami je sam całkiem ładnie, czasami nie. Gdyby jego waga miała zależeć od tego, co sam zje, znikałby w oczach, a i tak brakuje na cały czas 200 – 300 gramów, które przy jego wątrobie będzie bardzo trudno odzyskać.

thumbnail_IMG_3628

W maju wykonamy u Sheldona kontrolne badanie krwi, a póki co kontynuujemy dotychczasowe leczenie.

Z dobrych wiadomości Sheldonowi dopisuje naprawdę dobry humor. Uciekanie z kojca to w ostatnich dniach jego ulubiona zabawa.

Vileda nie odpuszcza. Zachowuje się już o wiele lepiej, udało nam się też zapanować nad jej tylnymi skokami i pododermamtits do tego stopnia, że póki co nie musi nosić opatrunków. Niestety mamy jednak inne problemy. Vileda bardzo często ma podwyższoną temperaturę – tak było, kiedy walczyliśmy z pododermatits, tak jest teraz, kiedy ma przy kikucie macicy zmianę wielkości 2-3 bobków. Dodatkowo z apetytem jest różnie. Już było ładnie, znowu jest gorzej. Je, często widać ją nawet jak je zioła, ale nie ma szału i dostaje dodatkowo karmę ze strzykawki – na szczęście bardzo ją lubi.

IMG_5540

Wolverine kontrolę u Doktora zaliczył na 5. Po pierwsze wyszedł cało z zeszłotygodniowego wypadku. Po drugie nie ma już śladu po ropniach, z którymi do nas trafił. Wszystko się zagoiło. Wolverine wczoraj został zaszczepiony na pomór drugiego typu rhd2.

IMG_5527

Zoya jest młodą, silnie pobudzoną hormonalnie dziewczyną. Jej stan zdrowia w badaniu klinicznym nie budzi zastrzeżeń, dlatego Zoya wczoraj została zaszczepiona na pomór i myxomatozę.

IMG_5559

Brak komentarzy

Napisz komentarz

*