Fotograficznie, Z życia Azylu

Wtorek (26.02.2019r.)

26 lutego 2019

Pumba ma ok 4,5 roku. Jego była już właścicielka przyniosła go do lecznicy weterynaryjnej w celu eutanazji. Lekarz nie zgodził się na to, a Pumba trafił pod opiekę Pogotowia dla Zwierząt. W niedzielę w nocy Pumba przyjechał do Torunia.

IMG_8800

Pumba jest królikiem skrajnie otyłym i niewątpliwie jednym z najgorszych albo i najgorszym przypadkiem otyłości, z którym mieliśmy do czynienia. Zdjęcia tego nie oddają. Fałdy skóry u Pumby widoczne na zdjęciach są w 100% wypełnione twardą tkanką tłuszczową i licznymi tłuszczakami o nietypowej strukturze. Zresztą Pumbę z każdej strony otaczają twarde masy tłuszczu. Kiedy tylko podnosi się Pumbę, aby wymienić mu podkład, nakarmić czy podać leki, Pumba ciężko sapie. Karmienie to dla niego trauma, a  sama ta czynność  jest technicznie trudne, ponieważ aby to zrobić, trzeba trzymać Pumbę za ten potężny, tłuszczowy fałd.

IMG_8791

Pumba musi być karmiony. Dzisiaj zrobił kilka mikroskopijnych bobków. Niestety to jednak nie wszystko. Pumba wydala mocz (stosunkowo niewielkie plamy moczu) z krwią (od kilku godzin jakiegokolwiek moczu brak). Ma znacznie podwyższony poziom wapnia. W czwartek USG pęcherza.

Zęby Pumby wymagają korekty, a górne siekacze wczoraj zostały przycięte. Oczywiście o żadnym zabiegu nie ma w tej chwili mowy.

IMG_8803

Walka o życie i zdrowie królika otyłego/z nadwagą jest bardzo trudne. Nie wystarczy zmiana diety i czas, szczególnie kiedy królik już przekroczył pewną granicę i jego organizm po latach błędów całkowicie się zbuntował.

Dla takiego królika moment, kiedy przestaje jeść, może być początkiem końca. Otłuszczona wątroba ulega stłuszczeniu. Następuje nadmierne wydzielanie ciał ketonowych. Dochodzi do kwasicy ketonowej, która jest stanem zagrożenia życia.

Czesio, Gardenia czy Howie to jedne z tych przypadków, które zakończyłī się happy endem, ale znamy też inne, te mniej szczęśliwie. Nie zawsze możemy coś jeszcze zrobić.

Wczoraj pod opiekę Azylu trafił Otton – około 2-letni królik oddany z powodu alergii. Oddany z zabawnym komentarzem. Najpierw Pani tłumaczyła, że jest bardzo ładny, a kiedy usłyszała, że uroda nie jest kryterium warunkującym przyjęcie królika do Azylu, stwierdziła, że jest bardzo mądry, a na końcu dodała, że kiedyś wydała 200 zł na jego leczenie (takim tonem, że szkoda słów), aaa i że królik gryzie. Nie było łez na pożegnanie, za to transporter wrócił do domu bez królika. Dziwnym trafem razem z królikiem nie oddano też klatki i innych akcesoriów.

IMG_8816

Otton jest uroczym chłopakiem. Ma niedowagę w tylnej części tułowia, a jego przednie zęby policzkowe po lewej i po prawej stronie są większe niż pozostałe – miejmy nadzieję, że taki jego urok i nic nie będzie z tego wynikać.

IMG_8818

Póki co Otton nie chce jeść, a pierwszych kilka bobków pojawiło się w klatce popołudniu. Miejmy nadzieję, że to tylko kwestia stresu.

Wykonane dzisiaj u Ottona badanie kału dało wynik ujemny.

Bruno i Inez są zdrowym, niezwykle sympatycznym duetem. Mają ok 2 lata, są wykastrowani i zaszczepieni na pomór i myxomatozę. Wykonane dzisiaj badanie kału dało wynik ujemny. Tym samem (zjawisko wręcz niespotykane) będą wkrótce gotowi do adopcji.

Bruno

IMG_8836

Inez

IMG_8841

Rosmary jest dość młodą samicą. Ma wyczuwalną macicę i rujowy obrzęk przy narządach płciowych. Badanie kału wykonane u Rosmary dało wynik ujemny, chociaż po przyjęciu do Azylu robiła bobki w kolorze cegły. Ciekawe zjawisko.

IMG_8814

W niedługim czasie Rosmary zostanie wykastrowana.

Tobias wczoraj mocno nas zestresował. Rano był nieswój. Temperatura ponad 40 stopni. Brak apetytu. Poza dotychczasowym leczeniem gentamycyna. Przez cały dzień Tobias był strasznie senny i markotny, ale wieczorem już stabilny. Temperatura ok, oddechowo już ok, w j. brzusznej bez zarzutu. W j. ustnej w miejscu po zębodołach obok ziarniny pojawiło się trochę ropy, co wyjaśnia poranny skok temperatury. Poza tym w przypadku wszystko jest możliwe. On jak mało kto może mieć w sobie zmiany ropne, które w każdej chwili mogą dać o sobie znać.

IMG_8766

Dzisiaj (odpukać) Tobias czuł się już dobrze i rządził.

Pikard czuje się w miarę dobrze, chociaż z jedzeniem jest wciąż słabo, a bobki robi mikroskopijne. W j. ustnej w zębodołach po usuniętych zębach policzkowych jest ziarnina z odrobiną śliny. Ropy brak. Pikard wciąż ma ok 500 gramów do zrzucenia, a obok Pumby wygląda jak królik w rozmiarze xs…

IMG_8846

Boski ma za sobą zabieg usunięcia 3 zębów policzkowych i udrożnienia kanalika łzowego. Walka z kanalikiem była długa. Mamy nadzieję, że oko będzie wyglądać chociaż trochę lepiej, chociaż kanalik jest zwapniały i efekt może nie być spektakularny.

IMG_8845

Zabieg Boskiego to był kolejny w ciągu ostatniego tygodnia ciężki i wyjątkowo stresujący dla nas zabieg, ale książę przetrwał go dzielnie (w narkozie na 1/2 masy ciała). Po zabiegu Boski szybko doszedł do siebie, już rano jadł rodi, a popołudniu zioła. Szczęśliwy wrócił do swojej ukochanej, chociaż nieco podłej żony – Floryda ostatnio coraz częściej wychodzi spod wanny podczas dyżuru, chociaż robi to tylko w celach konsumpcyjnych i…chuligańskich.

Betty, City i Evitka kontrole pozabiegowe zaliczyła bez większych zastrzeżeń. U City cały czas jest mały obrzęk między kikutem macicy, a okolicą po jajnikach, ale jest lepiej i nic nie powinno się wydarzyć. Evitka jest drobnym stworzeniem, więc na pewno w jej diecie ważna jest dodatkowa obecność rodi przynajmniej jeszcze przez jakiś czas po zabiegu.

Betty

IMG_8826

City

IMG_8823

Evitka

IMG_8820

Calisto kicha. Ostatnie leki nie pomogły i pojawiła się dodatkowo tkliwość krtani/tchawicy. W związku z tym wczoraj u Calisto wprowadziliśmy oxytet. Pierwszą dawkę zniosła dość kiepsko i dzisiaj protestuje z jedzeniem, dlatego zredukowaliśmy ilość leku i zobaczymy jak będzie jutro. Dzisiaj Calisto nie kichała. Dodatkowo wczoraj Calisto otrzymała zylexis. Przed nią jeszcze 2 dawki.

IMG_8834

Lancelot wizytę kontrolą u Doktora zaliczył bez zarzutu, a jego żona Belinda w niedzielę wieczorem zaczęła kichać – chyba z tej swojej złości! Wczoraj podczas badania głęboko w j. nosowej u Belindy Doktor zauważył wydzielinę surowiczą, na razie bez ropnej.

Lancelot

IMG_8867

Póki co Belinda dostała draxxin z wit. C.

Belinda

IMG_8865

Shira w końcu zaczyna wychodzić na prostą. Rana na brzuchu wygląda bardzo dobrze i jest prawie zagojona. Poza tym Shira przytyła kolejne 100 gramów. Magiczna granica 3,300 kg została już na dobre przekroczona.

IMG_8831

Wczoraj kontrole u Doktora na 5 zaliczyli również Abisynia oraz Kevin…a dzisiaj do Kevina uśmiechnął się los i  trafił do nowego domu! ❤️

poniedziałek i wtorek w Azylu 

DSC00347

DSC00644

DSC00651

DSC00395

DSC00328

DSC00495

DSC00459

wczoraj przed zabiegiem Boski mógł jeszcze pocieszyć się wybiegiem 🐰 

Boski nawet wśród osób wyprowadzających psy ma fanów i dzisiaj jedna z jego wielbicielek od razu zauważyła, że go nie ma! 

DSC00455

DSC00641

DSC00629

DSC00463

DSC00399

DSC00653

DSC00478

DSC00660

DSC00669

DSC00353

DSC00403

DSC00490

https://flic.kr/p/2eSbEtN

DSC00405

DSC00357

DSC00406

DSC00452

DSC00489

DSC00628

DSC00682

DSC00619

DSC00617

DSC00481

DSC00538

DSC00546

DSC00550

DSC00330

DSC00686

DSC00551

DSC00409

DSC00448

DSC00695

DSC00700

DSC00703

DSC00705

DSC00616

DSC00590

DSC00614

DSC00611

DSC00613

DSC00498

DSC00509

DSC00552

DSC00333

DSC00522

DSC00514

DSC00413

DSC00374

DSC00414

DSC00523

DSC00416

DSC00384

DSC00536

DSC00340

https://flic.kr/p/SNDyE7

DSC00345

DSC00573

DSC00579

DSC00434

DSC00563

DSC00568

DSC00534

DSC00525

DSC00529

DSC00445

***

DSC00299

DSC00280

DSC00315

DSC00303

DSC00306

DSC00284

DSC00287

DSC00296

DSC00295

DSC00311

DSC00319

DSC00321

cdn.

3 komentarze

  • Odpowiedź JA 27 lutego 2019 at 20:59

    Ja, jak to JA, wyławiam błędy 😛
    Na zdjeciu jest Civic czy City?

  • Odpowiedź agnieszka 27 lutego 2019 at 12:59

    alergia badz astma to nie powod zeby oddawac krolika lub inne zwierze. moj maz mam alergie astme bierze wziewy i nawet do glowy mi nie przyszlo zeby oddac kroliczka moj krolik ma 9 latpewnie niedlugo odejdzie i sie zaplacze… wiec nie rozumiem jak mozna oddac zywe zwierze bez zadnych emocji moj krolik od zawsze ma wrazliwy brzuszek wiecznie wzdecia co chwila weterynarz ale nie pomyslamlam go uspic bo leczenie kosztuje ostatnio nawet kupilam nowa klatke dlaniej co pewnie dla wielu byloby glupim pomyslem bo pewnie zaraz umrze

  • Napisz komentarz

    *