Fotograficznie, Z życia Azylu

Niedziela (11.09.2016 r.)

11 września 2016

Atena i Gaja tworzą niesamowity duet. Czasami wydaje nam się, że po prostu żyją dla siebie nawzajem.

DSC08415.JPG

RTG Ateny wskazało na zmiany w obrębie tchawicy. Ich struktura wskazuje na to, że są to zmiany nowotworowe – przerzuty. Mimo intensywnego leczenia Atena cały czas ma silny katar. Wiemy, że powoli zbliżamy się do tej granicy, kiedy będziemy zupełnie bezsilni. Atena od wielu miesięcy jest objęta opieką paliatywną. Usunięte w grudniu 2015 r. zaawansowane guzy nowotworowe tylko na krótko pozwoliły nam o sobie zapomnieć. Po 2 miesiącach u Ateny pojawiły się przerzuty. Do tego doszły typowe problemy sercowe, związane również z wiekiem Ateny, a także regularne korekty zębów. Czas mijał, my przyzwyczailiśmy się do tego, że nie będzie już lepiej, a dzisiaj wiemy, że nie mamy już zbyt dużo czasu.

Bardzo poważne jest również stan Gai, która wiele już przeszła. Ma fatalne zęby, nawracające problemy z układem pokarmowym (potężne, pixelowe jelita), chore serce i problem z pęcherzem. Wykonane u niej w czwartek kontrolne USG nie przyniosło nam dobrych wiadomości. W jamie brzusznej u Gai doktor dostrzegł zmianę, która wygląda na ropień.

Z uwagi na stan Gai wstrzymamy się z zabiegiem. Z jednej strony powinniśmy wykonać go jak najszybciej. Z drugiej walka z ropniami wewnętrznymi, obejmującymi tkanki miękkie, jest wyjątkowo nierówna – obecność takiego ropnia bardzo źle rokuje. Jednocześnie kondycja Gai nie jest dobra. Gaja ma ładny apetyt, ale jednocześnie niedowagę – cecha charakterystyczna wyglądu Gai to duży brzuch i wystający kręgosłup. Jeszcze 2-3 miesiące temu udało nam się poprawić jej wagę. Teraz Gaja znowu waży tylko 1,550 kg, a to jej najgorszy wynik.

Dziewczyny mają dość ładny apetyt. Atena wciąż rzuca się z apetytem na smakołyki – uwielbia suszone owoce, rodzynki. Teraz będziemy cieszyć się takimi drobiazgami.

DSC08445.JPG DSC08419.JPG DSC08451.JPG

Atena i Gaja oddały swoją klatkę w Azylu innym potrzebującym uszom i zostały sąsiadkami Ameliego i Jeża.

Makalu tak jak Atena jest najlepszym przykładem na to, do czego prowadzi brak kastracji.

Makalu w lipcu przeszła zabieg kastracji połączony z usunięciem guzów nowotworowych macicy. Minęły dwa miesiące. Makalu ma powiększone węzły chłonne – doktor pobrał w zeszłym tygodniu próbki do badania histopatologicznego, ale to niestety nie wszystko. Doktor wyczuł w jamie brzusznej u Makalu zmiany, wskazujące na guzy nowotworowe – przerzuty.

DSC08319.JPG

Jutro wykonamy u Makalu USG. W tym tygodniu powinniśmy poznać wyniki biopsji.

Makalu w tej chwili funkcjonuje dość dobrze. Je, robi bobki. Często leży wyluzowana na boku. W jej moczu pojawia się jednak krew – tak jak wtedy, kiedy do nas trafiła.

Wiem, że proszę o wiele, ale w tej chwili szukamy dla Makalu pilnie domu w Toruniu – domu tymczasowego – stałego – nazwa nie ma znaczenia. Ona potrzebuje domu. Może na kilka tygodni, może na kilka miesięcy, ale to ważne. Zaledwie 2 miesiące temu otrzymała od losu szansę na lepsze życie. Teraz musimy dać jej coś jeszcze. Dlaczego to jest tak ważne? Bo wiemy, że w przypadku Makalu tak jak w przypadku Ateny i Gai mamy niewiele czasu.

Boski czwartkową wizytę u doktora zaliczył bez większych problemów. Trzyma wagę (i pion ; )), jego serce bije dość miarowo. Największy problem Boskiego to teraz siekacz, którego trzeba co pewien czas przycinać – dla przypomnienia: Boski jakiś czas temu musiał zaliczyć chyba twarde zderzenie „ze ścianą”, ponieważ jego siekacz dziwnie się skrzywił, a wcześniej rósł bez zarzutu.

Kordonek czuje się dość dobrze. Podczas czwartkowej wizyty doktor był z niego bardzo zadowolony. W jamie ustnej nie było ropy.

Rana po usunięciu ropnia goi się bez zarzutu.

Sarabi mimo swoich problemów zdrowotnych czuje się dobrze. Niestety jej zęby w najbliższym czasie będą wymagać korekty, chociaż w przypadku Sarabi to nic nadzwyczajnego. Poza tym martwi mnie trochę spadek jej wagi – do 1,25 kg z 1,35 kg. Dla Sarabi jest to waga standardowa, ale jakiś czas cieszyliśmy się u niej wyższą wagą – 1,35 kg i musimy się temu przyjrzeć.

Na pewno w najbliższym czasie Sarabi czeka badanie krwi. Sprawdzimy jak pracują jej nerki i wątroba.

Na froncie interwencyjnym bez większych zmian. Leczymy, obserwujemy, reagujemy, gdy coś nas niepokoi. Szczegóły już we wtorek. Jutro walczymy u doc.

różności

DSC08363.JPG DSC08360.JPG DSC08356.JPG DSC08355.JPG

DSC08412.JPG DSC08407.JPG DSC08401.JPG DSC08397.JPG DSC08381.JPG DSC08377.JPG DSC08374.JPG DSC08364.JPG DSC08371.JPG

cdn.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

*