Fotograficznie, Z życia Azylu

Wtorek (14.04.2015 r.)

14 kwietnia 2015

Dzisiaj zaczynamy od wspomnień.

14 kwietnia 2012 r. w życiu Azylu rozpoczął się nowy rozdział. Wówczas po trwającym kilka miesięcy remoncie, nadszedł czas na przeprowadzkę.

Do dzisiaj pamiętam, kiedy pod koniec grudnia 2011 r. zadzwoniłam do Magdy z informacją, że w Schronisku jest pomieszczenie, w którym możemy stworzyć Azyl, musimy je tylko wyremontować. Wtedy obawiałyśmy się, że wszyscy uznają nasz pomysł za nierealny, a wręcz szalony (chociaż lubimy takie szaleństwo). Pomieszczenie to nie było użytkowane od kilkudziesięciu lat i wymagało generalnego remontu. Nie zarażając się brakiem środków finansowych i ogromem pracy, który nas czekał, zaczęłyśmy działać. Dzięki wsparciu darczyńców, wśród których z całą pewnością jest wielu czytelników bloga, w ciągu kilku miesięcy udało nam się stworzyć Azyl. Większość prac w Azylu wykonaliśmy sami, wyjątkiem było przeniesienie kaloryfera i zdemontowanie bojlera o wadze 0,5 tony w styczniu, kiedy na dworze panował 20 stopniowy mróz. Kiedy okazało się, że nie będzie to realne przed wyłączeniem ogrzewania na terenie całego Schroniska, zaczęliśmy szukać innego rozwiązania – wszystko toczyło się w takim tempie, że nie wyobrażałam sobie kilku miesięcy bezruchu w oczekiwaniu na nadejście wiosny… Wówczas udało się znaleźć osobę, która zamroziła rury oraz odłączyła bojler i kaloryfer! (nie ma rzeczy nie możliwych :P) – mogliśmy ruszyć dalej. Skuwaliśmy kilkudziesięcioletnią lamperię i tynk do cegieł, zakładaliśmy regipsy, kładliśmy gładź na ściany, wymieniliśmy okno, drzwi…Musieliśmy wyrzucić setki kilogramów śmieci, gruzu, jeździć na zakupy, a przy tym wszystkim dbać o króliki, które już wtedy przebywały pod naszą opieką – było to kilkadziesiąt królików umieszczonych w jednym z pomieszczeń w Schronisku. To był bardzo trudny, a jednocześnie szalony czas. Trudno opisać tamten okres w kilku zdaniach – wtedy robiłam to na bieżącą na forum, ale dzisiaj chciałam chociaż w niewielkim stopniu powrócić do tamtych dni.

Codziennie zapraszamy Was do Azylu – tutaj na blogu, na fb, wielu z Was odwiedziło nas też nie tylko wirtualnie, dlatego zapraszam na małą podróż sentymentalną w przeszłość.

DSC02901.JPG DSC02798.JPG DSC02799.JPG DSC02801.JPG DSC02915.JPG DSC02835 - Kopia.JPG DSC02839 - Kopia.JPG DSC03217.JPG DSC03219.JPG DSC03221.JPG DSC03223.JPG DSC03224.JPG DSC03225.JPG DSC03226.JPG DSC03229.JPG DSC03230.JPG DSC03231.JPG DSC03233.JPG DSC03236.JPG zdjecie0635.jpg zdjecie0636.jpg DSC03153.JPG DSC03156.JPG DSC03157.JPG DSC03159.JPG DSC03124.JPG DSC03432.JPG DSC03507.JPG DSC03541.JPG DSC03035 - Kopia.JPG DSC03036 - Kopia.JPG

 14 kwietnia 2012 r.

DSC03938.JPG DSC03940.JPG DSC03942.JPG DSC03947.JPG DSC03952 - Kopia.JPG DSC03956.JPG DSC03993.JPG DSC04005.JPG DSC04018.JPG DSC04044.JPG

 Kwiecień 2015 r.

IMG_8667.JPG DSC05224.JPG DSC05227.JPG

DSC05229.JPG DSC05549.JPG DSC05282.JPG DSC04755.JPG DSC03752.JPG DSC04633.JPG

 Azyl i wybieg uwzględnione na planie Schroniska dla Zwierząt

DSC01113.JPG DSC01116.JPG DSC01114.JPG

Dziękujemy, że przez ten cały czas jesteście z nami. Patrząc na Azyl, widać to najlepiej.

Przy okazji chciałybyśmy zachęcić do wsparcia naszych podopiecznych poprzez zakup ziół w sklepie Mariposauszatkowo, a także udział w akcji Królipaczki. Poza tym przypominamy o Bobcoinach – kolejna runda już jutro ok 21 na fb.

* * *

I na koniec wracamy do rzeczywistości.

Dzisiaj Grafi, Gburek, Mimi, Pocieszka i Wendy byli na pobraniu krwi. Poza tym Wendy została dzisiaj wysterylizowana.

Jutro powinniśmy otrzymać wyniki krwi.

IMG_8785.JPG

U Pocieszki niepokoi nas zbyt duża utrata waga, ale poczekamy na jutrzejsze wyniki (dla przyp. Pocieszka trafiła do nas z nadwagą, niewydolną wątrobą, przewlekłą pasterelozą i poważnymi problemami jelitowymi).

Na jutro zaplanowaliśmy również wykonanie RTG m.in. u Gburka oraz Krety. Najprawdopodobniej w czwartek Gburka czeka zabieg.

cdn. jutro.

5 komentarzy

  • Odpowiedź magda 15 kwietnia 2015 at 16:56

    Kawał dobrej i co ważniejsze bardzo potrzebnej roboty. Podejrzewam że wasi podopieczni by to potwierdzili. Za każdym razem gdy widzę zdjęcia przed remontem nie mogę uwierzyć ile pracy włożyłyście

  • Odpowiedź Magda 15 kwietnia 2015 at 11:28

    Najwspanialsze miejsce na Świecie i ulubiony blog. Waszych wpisów nigdy nie zostawiam „na później” <3

  • Odpowiedź Ola Azyl dla Królików 14 kwietnia 2015 at 23:16

    Przepraszam, powtarzam pewne rzeczy niczym mantrę, ale już odświeżam umysł i poprawiam : *
    Nie tak dawno wrzucałam na bloga nawet zdjęcie z paczką z Mariposa : *

    • Odpowiedź Butterflyek 14 kwietnia 2015 at 23:20

      :* 😉

  • Odpowiedź Butterflyek 14 kwietnia 2015 at 23:14

    Kawał dobrej roboty! 🙂 <3
    Nieśmiało przypominam, że przez Mariposę też można Was wspierać, co regularnie robi kilka osób czytających bloga 😉

  • Napisz komentarz

    *