Fotograficznie, Z życia Azylu

Maj

1 maja 2014

1 dzień maja w Azylu był dniem pełnym wrażeń i ciężkiej pracy. W Azylu nie ma dni wolnych od dyżurów – każdego dnia, bez względu na okoliczności odbywa się kilkugodzinny dyżur (przywiązujemy ogromną wagę do tego, żeby w Azylu było zawsze czysto), jednak dzisiaj nadszedł czas na generalne porządki. Popołudniu pogoda się pogorszyła i warunki atmosferyczne przez chwilę nam nie sprzyjały, ale to był udany, chociaż bardzo długi dzień.

Na zdjęciu Magda z orężem w postaci karchera

DSC04000.JPG

Ale zanim zaczęło padać…

Jodełka, Koźlarka i Wisienka były u fryzjera (wiemy, wiemy, nowy image dziewczyn może szokować, ale modelki czują się z nim bardzo dobrze), a potem wraz z innymi korzystały ze słońca. Poza Pachino i Podgrzybkiem, odwiedziły nas dzisiaj również Łopianka (piękność o czarnym umaszczeniu) oraz Puszka, którą rozpiera energia. Nawiązały się również nowe przyjaźnie. Jodełka zdobyła nie tylko serca wolontariuszy, ale jest wspaniałym towarzyszem dla innych uszatych – nawet Milord Podgrzybek to dzisiaj docenił.

DSC03677.JPG DSC03705.JPG DSC03764.JPG DSC03829.JPG DSC03844.JPG DSC03848.JPG DSC03914.JPG DSC03987.JPG

Dzisiaj do Azylu zabrałam również Gąskę. Po rozmowie z doktorem uznałam, że Gąska również musi nacieszyć się wiosną. Gąska oczywiście lgnęła do innych królików, szczególnie do Jedwab, z którą podzieliła się miejscem w swoim domku (o Jedwab poniżej), ale była również aktywna. Jest niezwykle ciekawską i mimo wszystko odważną istotą.

DSC03578.JPG DSC03753.JPG DSC03906.JPG

Cieszę się, że Gąska miała możliwość poczuć wiosnę, ponieważ obawiam się, że przed nami gorsze dni…Prawdopodobnie u Gąski odnawia się ropień po prawej stronie. Oczodół jest całkowicie zarośnięty, ale wczoraj zauważyłam tam lekko sklejoną sierść. Miałam nadzieję, że to tylko efekt tego, że Gąska czasami się drapie, ale chyba nie. Dzisiaj spróbuję sprawdzić czy w oczodole jest przetoka i czy gromadzi się tam ropa. Pocieszające jest to, że Gąska nie ślini się, nie mieli również pyszczkiem, z czym najczęściej wiązała się obecność w j. ustnej. Poza tym poza tym lekkim wysiękiem z oczodołu, który najprawdopodobniej skleja sierść, ani przy żuchwie, ani przy szczęce nie ma żadnego zgrubienia/opuchlizny wskazującej na budujący się ropień (chociaż tyle…).

We wtorek doc wraca z urlopu i zbada Gąskę.

Response code is 404

Dzisiaj do Torunia przyjechała Jedwab, która od pewnego czasu przebywa w domu tymczasowym w Poznaniu (dziękujemy!). Niestety Jedwab od wczoraj nie chce ma apetytu i nie robi bobków. Miejmy nadzieję, że dziewczyna rusza…

Kabaczek ma stosunkowo niewielki apetyt. Zobaczymy, czy się rozkręci. W tej chwili po prostu mnie niepokoi. Teoretycznie nie dzieje się nic nadzwyczajnego, ale…

Dziękuję za dzisiejszy dzień. Nie udało się uniknąć trosk (szykujemy się do szturmu na gabinet doc), ale plan został zrealizowany. Była trawa, słońce, ciepła herbata pod wieczór (nie ma jak niezawodne wsparcie chłopaków ze schroniska). Teraz nadszedł czas na głęboki sen…, a jeszcze przed tym czas na karmienie Gąski i naszej Wiewiórki…

Dzisiaj do schroniska przyniesiono malutką wiewiórkę…Spróbujemy ją odkarmić (chociaż jestem tym dość przerażona).

DSC04005.JPG

Response code is 404

15 komentarzy

  • Odpowiedź Magda Azyl Dla Królików 3 maja 2014 at 22:51

    Moje tymczasowe dziewczyny nareszcie miały okazję aby porządnie się wybiegać :))) Puszka nie dość, że wyrosła to jeszcze robi się z niej mała łobuziara, ale jest przy tym niezwykle pocieszna 😉 Cieszę się, że mimo niesprzyjającej pogody udało nam się uczcić święto pracy – ciężką pracą w Azylu ;P I chociaż fizycznie wszystko ogarnęłyśmy same – w tym 120 cm klatki wynoszone na zewnątrz Azylu, to wsparcie techniczne i żywieniowe okazało się niezbędne i również bardzo dziękuję tej męskiej części – która jak zwykle dzielnie nas wspiera we wszystkich naszych działaniach :)))) Edyta a Tobie dziękuję za kurtkę, bez której w tym deszczu byłabym jeszcze bardziej mokra – niż byłam 😛

  • Odpowiedź Lea 3 maja 2014 at 14:13

    Koźlarka zupełnie niepodobna do siebie 😉
    Łopianka jak zwykle- słodziak!

  • Odpowiedź Joac 2 maja 2014 at 08:54

    Czy to jorkopodobne stworzonko to Jodełka? O święci Pańscy! 😀
    Powodzenia z wiewióreczką, wygląda na zupełne maleństwo – pewnie wypadła z gniazda 🙁
    Trzymam za nią kciuki :*
    A Gęś jest już bardzo okrąglutka 🙂

  • Odpowiedź Vanessa H 2 maja 2014 at 00:56

    Oh, is there anything wrong with the small Squirrel? Will it be ok?

    Vanessa

  • Odpowiedź Vanessa H 2 maja 2014 at 00:55

    It’s good to see all the bunnies out playing, especially Gaska! 🙂 Let’s keep our fingers crossed that she can beat whatever is happening now with her health and will continue to feel and be better. They all look great outside playing and having a good time!

    Vanessa

  • Odpowiedź butterflyek 1 maja 2014 at 23:56

    Ja zgłaszam protest, nie ma zdjęcia Koźlarki :p Gęsinka jaka ciekawska, oby tym razem myliły Cię przeczucia… Wszystkie uszy cudowne <3 zazdroszczę…

    • Odpowiedź Ola Azyl dla Królików 2 maja 2014 at 00:09

      Oj jest gdzieś w tle na zdjęciach, bo przyszła na wybieg późno z wybiegu : P W każdym razie poszukam i zrobię – Koźlarka wygląda dość kontrowersyjnie : P
      Gęś dzisiaj grymasiła z jedzeniem – najbardziej lubi jeść w domu, ale właśnie skończyłyśmy nadrabiać zaległości i teraz zadowolona może iść spać : ) (chociaż najchętniej spałaby na moich kolanach, ale niestety…nie dzisiaj : P)

  • Odpowiedź MartuchaP 1 maja 2014 at 23:53

    Po pierwsze, Gęś Ty grubasku! Dziewczyna ma cudne zaokrąglony brzuchol 🙂 Po drugie, matko jak Puszka urosła, normalnie szok! A po trzecie, jeju co to za kudłaty, czarny królas? 🙂 Super wiedzieć brygadę na trawce, szczęśliwe kicajce, to jest to! One tak ładnie wyglądają na łonie natury a nasz 'Mamant' 😉 nawet na balkon się boi wyjść, ehh…

  • Napisz komentarz

    *