Fotograficznie, Z życia Azylu

Sobota (8.02.2014)

8 lutego 2014

Gąska bez większych zmian. W tej chwili najważniejsze jest to, że po ponad tygodniu od zabiegu usunięcia siekaczy i pozostałych trzonowców, Gąska je z apetytem (oczywiście niesamodzielnie, ale tego już od niej nawet nie oczekuję..) i dopisuje jej dość dobry humor. Obawiam się, że ropa nadal utrzymuje się w pyszczku (nadal miewa fazy silniejszego ślinienia się), ale w pon. idziemy na standardową wizytę do doc.

Gąska po kolacji cz. 1

DSC00206.JPG

I jej standardowa sesja pt. uwaga: myję się, bo zjadłam mnóstwo rodicare (od wczoraj 1/2 opakowania rodicare instant…zamierzamy pobić rekord)

DSC00207.JPG DSC00198.JPG

Response code is 404

Groszek, Leszczynka i Szczypiorek po prostu czarują, ale czasami trzeba pozwolić sobie na trochę więcej cukru niż zwykle. 

DSC00161.JPG DSC00187.JPG DSC00164.JPG

Response code is 404

Wiem, wiem, jestem nudna, ale każdy, kto poza Korniszonka, zrozumie dlaczego. On jest po prostu lekarstwem na całe zło/ można mu wszystko wybaczyć (a dzień bez jego zdjęć, jest po prostu dniem straconym)

Korniszon z Martą

DSC00144.JPG

Response code is 404

Niestety u Lobo, mimo podawania gentamycyny nie ma poprawy. W pon. ustalę z doc, co dalej, jednak najważniejsze jest to, aby Lobo znalazł dom tymczasowy w Toruniu (jego opiekunom zapewnimy wszelkie potrzebne wsparcie).

Lobo ma świetny charakter. Poza tym jest bardzo czysty (jego klatka zawsze wygląda tak, jakby przed chwilą została posprzątana). Nic, tylko brać.

DSC09950-001.JPG DSC09963-001.JPG DSC09950-001-MOTION.gif

Response code is 404

Przebiśnieg jest kolejny niezwykłym podopiecznym Azylu. Kilka tygodni temu przeszedł zabieg usunięcia siekaczy, później stracił kilka trzonowców, jednak jest niezwykle dzielny. Przebiśnieg powinien być przykładem dla królików, które nie chcą jeść siana. Brak siekaczy w niczym mu nie przeszkadza. Przebiśnieg lubi też rodicare basic (co widać na załączonych zdjęciach), którym sam się częstuje. Poza tym jest smakoszem herbarty owocowej – dwukrotnie wyciągnął mi dzisiaj z kubka torebkę z herbatą.

DSC00076.JPG DSC00114.JPG DSC00119.JPG

Response code is 404

Sobotnie popołudnie w Azylu

DSC09909.JPG DSC09928.JPG DSC09930.JPG DSC09934.JPG DSC09939.JPG DSC09946.JPG DSC09971.JPG DSC09991.JPG DSC09997.JPG DSC00054.JPG DSC00092.JPG

Response code is 404

Marta & Bartek, dziękujemy za wizytę w Azylu i transport dla Maliny do DT w Bydgoszczy.

Dzisiaj wraz z Magdą do Bydgoszczy pojechał również Nagietek – Aneta & Krystian dziękujemy!

* * *

Edyta, bardzo się cieszę, że do nas dzisiaj dołączyłaś! i mam nadzieję, że zostaniesz z nami w Azylu jak najdłużej.

15 komentarzy

  • Odpowiedź Asia 9 lutego 2014 at 10:32

    a jeszcze mam takie pytanie dziewczyny. Wasze króliki chorują (widzę, że najczęściej niestety to ropnie) ale nie wszystkie wiadomo są chore. One tak mogą razem się przytulać i myć ze zdrowymi jak niektóre chorują ??? nie pozarażają się ???

    Bo moja prywatna uszasta ma zęby pod ropą, jeden ropień już usuwany 1,5 roku temu i znów się coś tworzy właśnie się szykujemy na zabieg i jesteśmy na antybiotyku i myślałam, że nie powinnam brać jej towarzystwa bo choruje …

    • Odpowiedź Ola 9 lutego 2014 at 12:50

      Ropień i okołozębowyżu królika nie wyklucza możliwości kontaktu królika z innymi, a wręcz przeciwnie często chore króliki potrzebuja tego kontaktu. Nie każda choroba jest zaraźliwa – czym innym jest np. katar jak u Pesteczki czy przypadek Lobo – tutaj nie ma opcji kontaktu z innymi królikami i wg takich kryteriów pozwalamy królikom biegać razem i umieszczamy je w domach stałych i tymczasowych. Oczywiście trzeba też pamiętać,że czasami chore zwierzęta są odrzucane przez inne.

      • Odpowiedź Asia 9 lutego 2014 at 15:42

        dzięki za odpowiedź. Mnie oczywiście po ropniu stwierdzono, że to promienica (bez dodatkowych badań) no i dlatego orzeknięto, że towarzystwo innych zwierząt byłoby dalece nieodpowiedzialne. Ale na promienicę już przymknęłam oko bo doczytałam i się dowiedziałam, że pewnie głupotę palnęli z której im się teraz głupio wycofać. Czyli generalnie moja futrzata jedynaczka mogłaby mieć towarzysza … pomyślimy, pomyślimy 🙂

        A Adamsówny mają wszystkie czerwone oczka ?? czy to w aparacie tak tylko wychodzi ???

  • Odpowiedź Edyta 8 lutego 2014 at 22:34

    Dziękuję za miły dzień i przyjęcie mnie w swoje progi:* ja też nie mogę doczekać się kolejnego azylowania ale musze zregenerować nogi, bo przez niewłaściwe buty okropnie mnie bolą :p

  • Odpowiedź Magda Azyl Dla Królików 8 lutego 2014 at 22:05

    Ja również dziękuję za dzisiejszy pracowity i bardzo udany dzień, Marta czekamy na Wasze kolejne odwiedziny w Azylu (i mufinki 😛 )
    Edyta – mam nadzieję, że jeszcze nie raz będziemy miały okazję być razem na dyżurze :*
    Aneta – niech Nagietek się u Was dobrze sprawuje 🙂
    A jednemu z Mosiniaków wybaczam próbę odgryzienia mi ręki – może skończy się na jednym szwie i antybiotyku, ale to zobaczymy jutro 😛

  • Odpowiedź Janka - po_sąsiedzku 8 lutego 2014 at 22:02

    Gąska to bardzo inteligentna i grzeczna dziewczynka. Załapała, że posiłek to razem z Olą i nie bezposrednio z miski to i etykiety przestrzega 😛
    Teraz tylko musi „odłapać” 😉

  • Odpowiedź martini_86 8 lutego 2014 at 21:59

    Łooo mamuniu….łzy się cisną na oczy kiedy patrzę na zdjęcia Gąski…w jakim wieku ona jest? skąd się u Was wzięła? jakie są rokowania? będzie samodzielna…przepraszam że tyle pytań ale nie jestem na bierząco

    • Odpowiedź Ola Azyl dla Królików 14 lutego 2014 at 00:24

      martini_86 Gąska ma ok 6 miesięcy. Przyjechała do nas ze sklepu zoologicznego w Łodzi – oddano ją z powodu jej problemów zdrowotnych. Rokowania są bardzo ostrożne, ale przy ropniu niestety rzadko jest inaczej…Nie wiem czy Gąska kiedykolwiek będzie samodzielna. W tej chwili jej niechęć do samodzielnego jedzenia to wyłącznie kwestia psychiki i zdecydowanie nie jest nieszczęśliwa z tego powodu, że mnie do tego wykorzystuje : P

  • Odpowiedź Joac 8 lutego 2014 at 21:39

    Patrzę na zdjęcia Gąski i muszę przyznać po raz kolejny, że jest przeurocza, choć na przykład na pierwszej fotce trudno odgadnąć, co to za zwierzak 😀
    Czy na zdjęciu z trzema białymi królikami Duszek jest z rodzeństwem?
    Lobo jest cudny, ech te hermeliny, słabość do nich mam 🙂

    • Odpowiedź Szpaqus Azyl Dla Królików 8 lutego 2014 at 22:01

      Moim zdaniem Duszek na tym zdjęciu jest z Ciotkami Adamsowymi – Jarzynka i Kalarepka. Te ich cudne duże tyłki <3 Niesamowite mają charaktery, zupełnie jak Issi. Państwo z Gdyni, którzy adoptowali Józefinkę mogą potwierdzić jakie są cudowne 😉

      • Odpowiedź lilianna 14 lutego 2014 at 13:30

        Cudowna to jest mało powiedziane.
        Józefinka to królik marzenie i to w znaczeniu dosłownym.

  • Odpowiedź MartuchaP 8 lutego 2014 at 21:04

    Cała przyjemność po naszej stronie. Uwielbiam to miejsce i ten klimat! Dzień idealny! Korniszonek jest przecudnym przytulasem a Duszek wcale nie jest gorszy, tworzą idealny duet. Malina dostarczona do Pani Moniki, nie wiem czy to imię pozostanie bo już przez telefon Pani Monika przechrzciła ją na 'moja Puchatka kochana' 😀 Dzięki dziewczynki :-*

  • Odpowiedź Asia 8 lutego 2014 at 20:53

    zaczynam się powoli uzależniać od tego miejsca choć cały czas odbieram Was jako bardziej walkę z chorobami niż tymczasowy hotel 🙂

    Uwielbiam Korniastego jest taki fotogeniczny, Duszek ze swoimi niebieskimi oczami a teraz jeszcze Ruda dołączyła do mojej 3-cy …

    Kibicuję Gąsce, na prawdę szczerze życzę jej zdrowia chociaż jak oglądam jej zdjęcia i czytam, że nie je samodzielnie to czasem mam mieszane ….

    • Odpowiedź Ola Azyl dla Królików 8 lutego 2014 at 21:22

      Asiu, cieszymy się, że jesteś z nami : ) To miejsce zostało stworzone przede wszystkim dla Was – dla tych, którzy nie mogą być z nami codziennie tutaj na miejscu, z pasji, z miłości do królików i z szacunku do ludzi, którzy nas wspierają, będąc z nami w tych lepszych i złych chwilach.

      Co do Azylu, pod naszą opieką jest wiele chorych królików, a opiekę nad nimi traktujemy jako jeden z najważniejszych aspektów naszej działalności. Hasło Azyl – hospicjum nie jest już dla nas niczym nadzwyczajnym…Jakiś czas temu pisałyśmy o tym na blogu. Poza królikami wymagającymi stałej opieki wet., a często wręcz opieki paliatywnej, w Azylu przebywają jednak również zdrowe króliki, które mają znacznie większe szanse na adopcje. Azyl ma różne oblicza i za to kocham to miejsce najbardziej.

      Gąska nie je samodzielnie, co nie zmienia faktu, że ma bardzo duży apetyt. Wszystko wskazuje na to, że ma duży problem behawioralny, którego rozwiązania nie możemy znaleźć. Nie dość, że chce jeść wyłącznie ze strzykawki, to ja mam ją karmić…W tej chwili nie mamy wątpliwości co do tego, że musimy o nią walczyć, nawet jeśli ta walka zakończy się przegraną…Nigdy nie przestanie mnie zadziwiać to, jak niezwykła siła może kryć się w takim małym stworzeniu – siła, którą daje innym.

    Napisz komentarz

    *