Fotograficznie, Z życia Azylu

Poniedziałek (23.06.2014 r.)

23 czerwca 2014

Kilka informacji z wieczornej wizyty u doc.

Brat Adams zaliczył dzisiaj bójkę z waleczną Zuzią, wskutek której ma uszkodzoną dolną wargę. Na szczęście nie wygląda to źle i za kilka dni nie powinno być już po tym śladu, ale wprowadzimy osłonę antybiotykową. Mimo urazu Adams zachowuje się bez zmian.

Dalia wciąż ma katar – jutro poznam wyniki wymazu. Zęby słabe 3-, czyli wskazanie do zabiegu w najbliższym czasie.

Kiara wbrew naszym obawom, podobnie jak Varius jest w dobrej formie. Póki co będziemy obserwować, czy kichają.

Lubczyk bez większych zmian. Jego nos, chociaż jest paskudny, w tej chwili nie wymaga jeszcze bezwzględnie ingerencji chirurgicznej. W najbliższym czasie zrobimy Lubczykowi rtg klatki piersiowej, żeby sprawdzić czy nie ma żadnych ropnych zmian w płucach.

Pesteczka ma za sobą kolejny zabieg. Ropień (wewnętrzny – tym razem w tkankach podskórnych) odtwarza się u niej z wyjątkową złośliwością. Przy okazji doktor skorygował jej zęby.

U doc dzisiaj była również Bazylia oraz Petitka. O dziewczynach napiszę później, ponieważ dzisiaj jeszcze na chwilę wrócę do doc z uwagi na sekcję Gąski…

U Aksamitki, która walczy z encephalitozoonozą, tak jak u Batacika widać postępy. Czasami trudno mi ocenić to, czy skręt się zmniejsza, ponieważ codziennie na nie patrzę, ale moim zdaniem jest lepiej niż jeszcze kilka dni temu. W czwartek zabiorę Aksamitkę i Batacika na kontrolę do doc.

* * *

Dzisiaj pod opiekę Azylu trafiły cztery 3-miesięczne maluchy. Ich matka została znaleziona na ulicy w Bydgoszczy i urodziła kilka dni po tym, gdy trafiła do swojego obecnego domu. Jutro postaram się przedstawić ten młodociany kwartet – dla wielbicieli urody Czyżyka to będzie uczta dla oczu.

Tymczasem w Azylu.

Kiara

DSC00402.JPG DSC00407.JPG DSC00420.JPG

Response code is 404

Trufel

(zmuszałam go do gimnastyki)

DSC00481.JPG DSC00444.JPG DSC00561.JPG

Response code is 404

Różności

DSC00231.JPG DSC00282.JPG DSC00364.JPG

Response code is 404

6 komentarzy

  • Odpowiedź aspi4 24 czerwca 2014 at 10:55

    Ależ cudne azylowe ściany! <3

    a Trufel…. mrrrr przystojniak ^^

    • Odpowiedź sonia 24 czerwca 2014 at 13:46

      Fakt,chetnie bym sama w Azylu zamieszkala tak tam pieknie i tyle cudownych futerek mieszka 🙂

  • Odpowiedź Joac 24 czerwca 2014 at 07:50

    Malutka Pesteczko, nie choruj już 🙁 Tak mi żal tej słodzinki, czemu ta ropa się tak na nią uwzięła?
    Widzę, że wspaniałe baranisko-Truflisko rośnie i zachwyca coraz bardziej. Rozkoszny!!!
    Kiara też, naburmuszona i śliczna 🙂
    Zachwyca mnie też ta wiklinowa kanapa – czy to prezent od Soni?

    • Odpowiedź Gosia 25 czerwca 2014 at 07:11

      Pesteczka powoli dochodzi do siebie. Ten zabieg był dużo bardziej inwazyjny niż poprzedni, długo się wybudzała, wstała po 9 godzinach od operacji 🙁 Mam jednak nadzieję, że już będzie tylko lepiej 🙂

  • Odpowiedź Janka (po_sąsiedzku) 23 czerwca 2014 at 22:52

    Biedny Adamsik:( :* ” kobieta mnie pobiła”
    Zuzia, tak jak moja Andziulka – lwiczka bojowniczka
    Oby u Pesteczki to już był ostatni ropień. Najwyższy czas, aby teraz już tylko czerpała radość z domu u pani Małgosi.
    Daliusiu, wirtualna mamusia trzyma kciuki za zwalczenie kataru :*

  • Napisz komentarz

    *