Fotograficznie, Nie tylko o królikach, Z życia Azylu

Zamiast

21 października 2013

Wczorajszy post, którego ostatecznie nie udało mi się napisać, miał być wyrazem tej siły, którą w sobie – w nas cenię najbardziej, ale czasami dochodzi się do takiej ściany, gdy sama adrenalina już nie wystarcza. Myślę, że niedzielę historię pt. pociąg opowiem następnym razem…

Masza wczoraj wieczorem bardzo źle się czuła. Brak apetytu, biegunka, duszność, rozpaczliwe próby łapania powietrza przez pyszczek i gorączka. Nikt nie mógł nam pomóc, więc walczyłyśmy same. Podejrzewam, że do rana Maszę pokonałaby posocznica, ale to nie jest w stylu Maszy. Udało się otworzyć ranę, w której znowu zgromadziło się mnóstwo ropy (myślę, że nikt z Was nie widział jeszcze królika takiego jak Masza…z dziurą w czaszce…- Kurt to nic…/ przyp. Masza w maju 2012 r. przeszła bardzo ciężką operację) i po długim czasie oczyścić.To przyniosło Maszy ogromną ulgę. Do tego silny antybiotyk, metacam obniżający gorączkę, nocne czuwanie i Masza rano była już stabilna. Kiedy przed południem Maszę oglądał doktor, najgorsze mieliśmy za sobą. Po kilku godzinach odzyskała też apetyt.

* * *

Duszek dzisiaj, wczoraj, przedwczoraj – bez zmian. Ma apetyt. Bardzo lubi warzywa i rodicare, ale wciąż towarzysz mu bardzo silna duszność. Jutro Duszek otrzyma interferon…

U Korniszonka bardzo martwił nas pozorny brak apetytu. Chciał, ale nie mógł jeść Wczoraj, kiedy skusił się na żurawinę, długo próbował ją pogryźć, aż w końcu przeraziłam się, że nie może przełknąć tego, co pogryzł…Dzisiaj okazało się, że schudł 5 dag. Teoretycznie wszystko ok, ale doc postanowił, że poda mu głupiego jasia i dokładnie sprawdzi jamę ustną, mając nadzieję, że jednak tam kryje się przyczyna. Okazało się, że głęboko w pyszczku, w dwóch miejscach niewidocznych przy normalnym badaniu wziernikiem, ząb wbijał się w dziąsło i najprawdopodobniej to było powodem niechęci Korniszonka do jedzenia czegokolwiek poza rodicare instant i żurawiną : ]

Korniszonek z Podgrzybkiem pt. Podgrzybek oczekujący na Anię

DSC04981.JPG

Response code is 404

Korniszonek z Roszponką (na jednym ze zdjęć jedzący rodicare)

Response code is 404

Podgrzybek wczoraj trafił do DT (z opcja DS) u naszej Ani i Pachino : * (to jest wielka miłość)

Wczoraj do DT w Olsztynie pojechała Satine, dla której szukaliśmy nowego domu – Karolina : * a dzisiaj do DS w Toruniu czarny Tinuś.

W tym tyg. powinno odbyć się jeszcze kilka spotkań adopcyjnych, ale miejmy nadzieję, że to tylko początek gorącego adopcyjnego okresu.

Azyl w mediach – zasługa kata_strofy : *

http://torun.gazeta.pl/torun/56,35576,14815843,Milusinskie_kroliki___zaadoptuj_jednego_z_nich__ZDJECIA_.html#TRNajCzytSST

http://sfera.umk.pl/9093/przygarnij-krolika/

* * *

Sezamek został dzisiaj wykastrowany, a Roszponka otrzymała od doc pochwałę – łapa nie wygląda jeszcze idealnie, ale stan ropny został zażegnany.

* * *

Kilka ujęć z wczoraj:

Podgrzybek i Hermeliny

DSC04935.JPG

Response code is 404

Roszponka i Korniszonek

DSC04916.JPG

Response code is 404

Łatka z Maluszkami

DSC04896.JPG

Response code is 404

Weronika jak zawsze pięknie z jednym z Maluchów

DSC04901.JPG

Response code is 404

2 komentarze

  • Odpowiedź Solvieg 22 października 2013 at 12:55

    Trzymam kciuki za Podgrzybka 😀 Oby znalazł SWÓJ dom 😀

  • Odpowiedź Yn 21 października 2013 at 23:06

    Korniszonek jest cudownym królikiem! Nawet mój facet się zainteresował i ogląda ze mną jego zdjęcia 😀
    Jak wygląda stan Azylu na dzień dzisiejszy? Ile królików jest na miejscu, ile zdrowych i po kastracji/sterylizacji? Być może będę miała możliwość zostania DT, ale to jeszcze nie jest pewne, więc chcę zebrać najpierw jak najwięcej informacji :))

  • Skomentuj Solvieg Anuluj

    *