Fotograficznie, Z życia Azylu

Piątek (6.01.2023 r.)

6 stycznia 2023

Królowa była ostatnio w świetnej formie. Rozmawialiśmy nawet o tym, że po kryzysie zdrowotnym sprzed kilku miesięcy, Królowa wygląda i zachowuje się jak w latach młodości 😉 (Królowo tylko nie zrozum tego źle…). Wszystko zmieniło się gwałtownie we wtorek. Floryda była osowiała, opadło jej prawe ucho i powróciła asymetria na twarzy. Do tego doszła podwyższone temperatura. Początkowo Królowa miała 39,7 stopnia, ale już po kilku godzin, mimo wprowadzonych leków 40,4 st.

IMG_0017

Już we wtorek wieczorem do leczenia Flori wprowadziliśmy gentamycynę, ponieważ objawy wskazywały na to, że jej organizm walczy z ostrą infekcją. Dzięki temu temperatur udało się szybko opanować i już w nocy wróciła do normy, ale niestety samopoczucie Królowej się nie zmieniło, wręcz przeciwnie. Flori straciła całkowicie apetyt, poza tym pojawił się wysięk ropny z prawego oka i z j. nosowej (początkowo głównie po prawej stronie, potem również po lewej).

Podczas wizyty u Doktora okazało się też, że ropa pojawiła się również w prawym uchu i mamy do czynienia z zapaleniem ucha środkowego. Doktor stwierdził też u Królowej zaostrzone szmery oskrzelowe.

Floryda otrzymuje obecnie zestaw leków – antybiotyki marbovet i gentamycynę, przeciwbólowo melovem oraz krople antybiotykowe do ucha. Dzisiaj otrzyma też 2. dawkę zylexisu.

Od wczoraj stan Królowej nie uległ większej zmianie. Niestety nie chce jeść samodzielnie, chociaż je ze strzykawki i znosi to całkiem godnie. Czekamy na to, aż leczenie przyniesie poprawę, martwiąc się o Flori potwornie.

W przyszłym tygodniu wykonamy u Królowej kontrolne RTG głowy.

Królowa przebywa obecnie poza Azylem, ale może liczyć na wsparcie Kastora, który co prawda mógłby być spokojnie leczony w warunkach azylowych, ale nie chcieliśmy, żeby Królowa była sama. Nigdy nie była sama.

Kastor kilka tygodni temu przeszedł zabieg udrożnienia kanalika łzowego i czyszczenia zębodołów, ale o ile po zabiegu wygląda i czuje się znacznie lepiej, jego kondycja zdrowotna i tak nas bardzo martwi.

IMG_0002

Już w  listopadowych badania krwi u Kastora widoczna była niedokrwistość – krwinki czerwone, hematokryt i hemoglbina znajdowały się delikatnie poniżej normy. Niestety mimo wprowadzonej terapii – intensywnego leczenia z wykorzystaniem wit. B12 i orniluralu, najnowsze wyniki krwi Kastora, pokazują, że anemia pogłębia się i w tej chwili krwinki czerwone, hematokryt i hemoglobina znajdują się znacznie poniżej normy.

W poniedziałek zestresowaliśmy się też, że Kastor po raz pierwszy odkąd z nami jeszcze, schudł, ale musiałby to być błąd wagi, ponieważ wczoraj Kastor ważył 2,000 kg – tyle, ile zawsze.

Badanie USG wykonane u Kastora nie wykazało żadnych nieprawidłowości, możemy mieć więc do czynienia z niewydolnością szpiku.

W poniedziałek wprowadzimy u Kastora leczenie EPO – neorecormonem.

W tym tygodniu zaszaleć postanowili też inni azylanci. 

Elaine niestety ma sheldonowe, tj. ogromne, atoniczne jelita. Kiedy Elaine zje, jej brzuch niebezpiecznie się powiększa i przypomina „worek”, a to tylko kolejny defekt anatomiczny, z którym mamy u niej do czynienia.

IMG_9832

Brat Elaine Girflet na szczęście nie ma problemu z jelitami, chociaż powinien ważyć 150 – 200 gramów więcej i wtedy byłoby idealnie. Girflet ma na pewno większe problemy z poruszaniem się niż Elaine, szczególnie w sytuacjach stresowych jego łapy odrywają się od ziemi i wyginają do góry, co powoduje utratę przyczepności. Na szczęście na co dzień życie Girflet przebiega jednak bardzo spokojnie, więc dajemy radę.

IMG_9822

Lacerta jest królikiem kardiologicznym, do tego doszły u niej zaostrzone szmery oskrzelowe. Podsumowując, ma zdecydowanie gorsze dni. Mimo, że ma dość dobry apetyt, traci na wadze i łącznie schudła już 500 gramów. Wdrożyliśmy u niej intensywne leczenie i czekamy na efekty.

IMG_0011

W wynikach krwi Lacerty wyszły podwyższone wskaźniki wątrobowe oraz krwinki czerwone, hemoglobina i hematokryt w dolnych granicach normy.

Nasz kochany acz troll Lusek w poniedziałek wszystko było dobrze aż do wieczora, kiedy nie rzucił się jak zawsze na rodicare instant i okazało się, że ma nieco podwyższoną temp. – 39,7 st. Kiedy całą ekipą byliśmy już u Doktora, Lusek awaryjnie do nas dołączył, ale jego stan kliniczny (włącznie z temperaturą) nie odbiegał znacznie od normy. Jedyne „ale” dotyczyło zębów, ale o ile w perspektywie czeka nas usuwanie pozostałych zębów policzkowych, wygląd koron nie budził takich zastrzeżeń jak na początku grudnia, kiedy Lusek przeszedł korektę zębów. Tak czy inaczej wprowadziliśmy u Luska melovem i liczyliśmy na to, że będzie w porządku. Poza tym Lusek trafił od razu na listę do kontrolnego badania krwi na wtorek rano.

IMG_9793

Niestety w nocy stan Luska się pogorszył. Rano Lusek miał 36,6 stopnia, pojawiła się u niego wyraźna duszność oraz dość mocny obrzęk błony śluzowej w j. nosowej.

Po badaniu krwi Lusek pojechał na RTG głowy i RTG klatki piersiowej i j. brzusznej. RTG głowy nie wykazało nic o czym nie wiemy (korzenie pozostałych zębów policzkowych kwalifikują je do ekstrakcji), RTG klatki piersiowej nie wykazało żadnych zmian w obrębie oskrzeli/płuc czy też serca. Jednocześnie podczas kolejnego badania u Doktora (3 wizyta w ciągu kilkunastu godzin) okazało się, że tym razem doszedł problem z jelitami – Luska zgazowało, co pogłębiało duszność.

U Luska wprowadziliśmy od razu intensywne leczenie i w nocy z wtorku na środę jego stan się poprawił. Lusek zaczął dobrze oddychać, jego układ pokarmowy na dobre się rozkręcił, a Luskowi wrócił apetyt.

Podczas wczorajszej wizyty u Doktora poza niewielkim w porównaniu do wtorku rano obrzękiem w j. nosowej, stan Luska nie odbiegał w najmniejszym stopniu od normy…i oby tak zostało, chociaż oczywiście póki co kontynuujemy leczenie.

Badanie krwi Luska (ostatnie miał pół roku temu) ujawniło podwyższony poziom aspatu i alatu, co oznacza, że czas na kolejną terapię ornipuralem.

Więcej informacji z frontu już jutro, bo pacjentów u Doktora pojawiło się w tym tygodniu oczywiście kilkunastu…oczywiście z problemami do wyboru, do koloru.

cdn.

2 komentarze

  • Odpowiedź Ninka 7 stycznia 2023 at 09:01

    Ajajaj! Co prawda trudne przypadki to wasza codzienność, a ja trzymam kciuki zdrowie wszystkich królików, to jednak chcę powiedzieć: Królowo! Nie choruj! Zdrowiej nam tu szybko!

  • Odpowiedź Kwerkus 7 stycznia 2023 at 00:58

    Po przeczytaniu ostatniego zdania relacji tak mi przyszło do głowy… Czy Wielce Szanowny Pan Doktor planuje może wykorzystać kopalnię przypadków króliczych problemów zdrowotnych i ich leczenia jaką jest Azyl do rozwoju również swojej kariery naukowej? Tak tylko podrzucam pomysł. 🙂

  • Napisz komentarz

    *