Fotograficznie, Z życia Azylu

Sobota (30.01.2021 r.)

30 stycznia 2021

Wendy wróciła do Azylu po zabiegu kastracji. Wendy jest niezmiennie dość mocno wycofana i bojaźliwa (Wendy to trochę stan umysłu), ale w Azylu znalazła sobie doskonałą miejscówkę. Po pierwsze lubi siedzieć na parapecie, na którym ma już przygotowaną miejscówkę, po drugie spać na kanapie – na poduszkach  – na drybedzie rozłożonym na poduszkach, żeby było jej wygodnie. Czuje się tam bardzo bezpieczenie i potrafi odpłynąć.

DSC05343

Tajga i Frytka zabrane przez nas na początku stycznia z fatalnych warunków są cały czas bardzo nieśmiałe. Trzymają się razem. Mają w Azylu koleżanki, z którymi spędzają dużo czasu, ale póki co nie odważyły się na spacery po domu. Jeśli do tego czasu nie znajdą domów, miejmy nadzieję, że rozkręcą się na wybiegu zewnętrznym. Za oknem śnieg, ale my myślimy już o marcu…

Frytka

DSC05396

Tajga

DSC05394

Sheldon jest nieco nieobliczalny – taki kochany, ale jednak psychopata. Z jednej strony łazi za człowiekiem i domaga się zainteresowania, z drugiej, chociaż być może jedno wynika z drugiego, potrafi zaleźć człowiekowi za skórę i to dosłownie.

Już chyba kiedyś wspominałam o tym, że Sheldon bardzo nie lubi, kiedy w jego obecności robi się zdjęcia innym. Wczoraj znowu dał temu wyraz. Kiedy robiłam zdjęcie bodajże Muszce, podbiegł, podskoczył i wgryzł się w moją rękę tak, że aparat wylądował na płytkach (fajnie, że nic się nie uszkodziło, bo akurat w tym względzie Sheldon też ma w Azylu niezła osiągnięcia).

Jeśli ktoś pomyśli, że Sheldon jest agresywny, to nic podobnego. Ma po prostu nieco skomplikowaną osobowość i tak naprawdę za to go kochamy…nawet jak kończymy zabandażowani, prawda Ola? Zresztą wystarczy spojrzeć na te jego małe, okrągłe oczka. Szelma.

DSC05355

Poza tym Sheldon chyba chciałby dołączyć do Boskich, bo zaprzyjaźnił się z Boskim i przesiaduje z nimi na łóżku…

Pod kątem zdrowotnym ostatnie tygodnie mijają nam spokojnie – coś nowego po niemal roku huśtawek zdrowotnych. Tydzień temu co prawda Sheldon wylądował u Doktora i miał częściowo (jak zawsze) zgazowane jelita, ale odpukać niech będzie tak jak jest teraz, to nie będziemy narzekać.

Niedługo minie rok, odkąd Sheldon jest u nas. To dotyczy też Franka.

O Królowej wiele nie trzeba pisać, ale dodam, że uwielbiam ją fotografować…I jeszcze dla wszystkich, którzy śmią komentować jej sylwetkę, przypomnę, że Królowa to gatunek chroniony i nie ma dyskusji na takie głupie tematy!

DSC05303

Holly, która przyjechała do nas tego samego dnia, co Wendy, początkowo wydawała się bardzo wystraszona, ale zrobiła duży postęp. Jest bardzo fajną dziewczyną, a obiektyw ją kocha. Robi świetne miny. Dobrze jej w wersji z uszami i bez uszu też…Jest po kastracji i w Azylu czeka na swojego człowieka!

DSC05416

Franciszek jest zresztą małą paskudą. Wszyscy w jakimś sensie cieszymy się, że nie ma siekaczy, bo biorąc pod uwagę jego charakterrrek, byłoby naprawdę wesoło. Franuś wciąż myśli, że nie ma siekacz i potrafi tak fikać, że tylko dzięki cierpliwości innych, nie zostanie ustawiony do pionu…a czasami by mu się przydało.

taki niewinny króliczek…

DSC05283

W środę Franek przeszedł zabieg udrażniania prawego kanalika łzowego.  W przypadku Franka przy udrażnianiu kanalika zawsze jest dość mocny opór (kanalik jest częściowo zwapniały), ale tym razem poszło lepiej niż zwykle. Po zabiegu Franek dość mocno kichał, ale teraz jest spokojniej. Franek czuje się dobrze. Ma apetyt i to jest najważniejsze.

Domi jest dziewczyną z charakterem. Potrafi powiedzieć i pokazać NIE. Potrafi się zdenerwować. Potrafi pogonić. Potrafi się przytulić – co prawda do innych królików, a nie do człowieka, ale czy królik ma pełnić rolę przytulanki? 😉 Poza tym Domi ma dużo, a nawet bardzo dużo energii i na pewno zarazi tą energią swojego nowego opiekuna, na którego wciąż czeka…

DSC05254

itd.

Informacje o stanie zdrowia Azylantów pojawią się jutro, natomiast jeśli chodzi o Zadymkę, czekamy na poniedziałek…Moczu jest mniej. Mała dzisiaj znowu ma około 37 st., a było już ok. Apetyt – jeszcze w nocy zjadła coś samodzielnie, a teraz tylko karmienie. Pocieszające jest natomiast to, że miskami rzuca na 5!

cdn.

1 Komentarz

  • Odpowiedź Zuza 31 stycznia 2021 at 11:58

    Czyżby rodzina Boskich miała się znowu powiększyć, tym razem o Sheldona? Kto był o tym nawet myślał te parę lat temu, kiedy zestresowany Boski dotarł do Azylu?

  • Napisz komentarz

    *