Fotograficznie, Z życia Azylu

Środa (11.12.2019 r.)

11 grudnia 2019

Dzisiaj w Domu Królika gościliśmy Doktora, który odwiedził nas w ramach szczepienia zbiorowego.

Większość podopiecznych Azylu została zaszczepiona na pomór drugiego typu rhd2, jednostki na pomór i myxomatozę.

Obecnie zdecydowana większość Azylantów ma komplet szczepień.

zaszczepili się m.in…;) 

IMG_9792

IMG_9804

IMG_9812

IMG_9808

IMG_9889

IMG_9822

IMG_9833

IMG_9844

IMG_9850

IMG_9869

IMG_9866

IMG_9901

Oczywiście nie wszyscy zakwalifikowali się do szczepienia z uwagi na stosowane u nich leczenie – antybiotykoterapię, ale dotyczyło to tylko królików, które miały być szczepione na pomór drugiego typu rhd2 (albo jeszcze nie miały okazji zostać zaszczepione albo są na końcówce odporności). Szczepienia uniknęli m.in. Amoren, Cha-cha, Jotaro, Pasikonik, Yuumi. Z czasem to nadrobimy.

IMG_9926

IMG_9853

IMG_9856

Amorena jutro czeka zabieg. Byłoby idealnie, gdyby nie to, że w jednym zaułku rany u Amorena gromadzi się ropa i trzeba to oczyścić.

Najprawdopodobniej jutro na echo serca zabierzemy Barona. Ostatnio wspominałam o tym, że podczas rutynowego osłuchiwania Doktor zwrócił uwagę na występujące u Barona szmery oskrzelowe i one nadal się utrzymują. Poza echem serca dla pełnej diagnostyki u Barona zrobimy też RTG klatki piersiowej. Gdyby nie badanie kontrolne, póki co trudno byłoby doszukiwać się w zachowaniu Barona czegoś niepokojącego, ale zobaczymy.

Cha-cha po ostatnim zabiegu czuje się dobrze. Rana goi się, ale przed nami długie leczenie i czekanie…na wyjście na prostą po ostatnim zabiegu i na to czy pojawią się kolejne przerzuty.

Gwiazdka po zabiegu czuje się dobrze, a biorąc pod uwagę to, że ma dziurę w żuchwie, to naprawdę dobrze…Je z ogromnym apetytem i to jest bardzo ważne. Oko niestety jest cały czas załzawione i jutro czeka nas na pewno kontrola u Doktora.

Jotaro już nie kicha, ale jeszcze nie rezygnujemy u niej z antybiotyku.

Mała Kea została dzisiaj zaszczepiona na pomór drugiego typu, ale po 2 tygodniach od ostatniego udrożnienia kanalika łzowego, szykujemy nam się kolejny zabieg i tym razem chyba niestety nie unikniemy usuwania kolejnych zębów.

Korki po poniedziałkowym zabiegu kastracji czuje się bardzo dobrze.

U Marmee wszystko goi się idealnie. Czekam tylko na potwierdzenie w postaci RTG skoku, że łapa wygląda dobrze i patologiczne zmiany, które widzieliśmy ostatnio, zniknęły. Póki co kontynuujemy leczenie penicyliną.

Na RTG klatki piersiowej zabierzemy również Pasikonika. Poza kontrolnym RTG Doktor chce sprawdzić, czy u Pasikonika biorąc pod uwagę jego historię, nie ma zmian ropnych w płucach. Jutro poznamy też wyniki krwi Pasikonika.

Niestety dla Pasikonika każdy taki „zabieg” to stres. Śmiejemy się z jego zamiłowania do żurawiny, ale każdy sposób jest dobry, żeby odwrócić jego uwagę, w przeciwnym razie strasznie się stresuje i już samo pobieranie krwi to było dla niego mocno słabe przeżycie.

Poza tym Pasikonik była bardzo szczęśliwy dzisiaj, bo podczas szczepienia biegał po całym domu i robił wokół siebie nieco zamętu. Był w swoim żywiole.

Quattro jutro albo w poniedziałek czeka zabieg usunięcia zmiany między skórą, a mięśniami, o której mówiłam ostatnio. W zw. z tym nie było oczywiście opcji szczepienia.

Łapa Riju wygląda nadzwyczaj dobrze, ale będziemy się tym cieszyć, jeśli taki stan utrzyma się przez kilka tygodni.

Yuumi po zabiegu kastracji czuje się bardzo dobrze. Wszystko goi się bez zarzutu.

***

Nasi nowi podopieczni mają wyraźny zanik tkanki tłuszczowej i mięśniowej, ale za to dopisują im ładne apetyty i w najbliższych dniach na pewno się poprawią. Póki co to skóra, kości i wypełnione od wczoraj żołądki.

chłopak 

IMG_9916

dziewczyna

IMG_9918

itd.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

*