Fotograficznie, Z życia Azylu

Dom Królika

21 lipca 2019

Jesteśmy już w domu. Za nami bardzo wyczerpujące pod każdym względem dni, a dla naszej ekipy remontowej miesiące, ale to miejsce, w którym jesteśmy dzisiaj, było tego warte. Dzisiaj trudno opisać słowami, co czujemy. Rzeczy niemożliwe są możliwe…najmocniej jak możemy dziękujemy tym, którzy pomogli je urzeczywistnić ❤️

Gdybyście tylko widzieli Switcha, który ostatnie kilka tygodni spędził nieruchomo za wolierą, biegającego po wybiegu z przerwą na zwiedzanie domu, Halvę, Lawrenca i Marmee zaglądających do łazienki, żeby chwilę odpocząć, kręcącego się po kuchni Grumpiego, kopiącego nory Barona, kręcącą piruety w powietrzu Inez, zadowoloną Królową…i ludzi, dla których taki widok to najlepsze lekarstwo na wszystko.

łazienka na Agrestowej jest hitem! 

IMG_2659

IMG_2671

IMG_2618

IMG_2654

IMG_2717

IMG_2566

Wiem, że ostatnio nie było nas na blogu, ale to już nie było fizycznie możliwe. Teraz wracamy i obiecujemy Was pod tym kątem nie zaniedbywać.

Dzisiaj brakuje siły na to, żeby przekazać Wam więcej informacji z frontu, ale wielu z Was czeka na informacje o Kasztance.

Czwartek był dla Kasztanki kryzysowy. W ranie na brzuchu znowu pojawiła się ropa. Konieczny był kolejny zabieg. Już premedykacja była dla niej ogromnym obciążeniem, ale wyniki krwi dały odpowiedź na pytanie, dlaczego znowu pojawiła się ropa. Okazało się, że Kasztanka ma ekstremalnie zaniżone krwinki białe przez co jej organizm nie potrafi poradzić sobie z infekcją, nie walczy, a w dodatku bardzo niski – zdecydowanie niższy niż miesiąc wcześniej poziom krwinek czerwonych, hematokrytu i hemoglobiny. I w zestawie do bardzo wysokich wskaźników wątrobowych znacznie podwyższony mocznik, co tłumaczyło jej osowiałość.

W czwartek wieczorem szukaliśmy w Toruniu neorecormonu – erytropoetyny, która powinna nam pomóc w walce z anemią. Udało nam się go zamówić na sobotę. Do leczenia Kasztanki wprowadziliśmy też zylexis, którego zadaniem jest wzmocnienie jej układu odpornościowego.Kasztanka otrzymuje też ornipural na wątrobę, o antybiotykoterapii związanej ze stanami ropnymi nie wspominając. Poza tym jest intensywnie dokarmiania i ma codziennie oczyszczaną otwartą ranę na brzuchu – nie było opcji o zakładaniu jej kolejnych szwów. Obsługa Kasztanki w tym zakresie jest zadaniem z serii ekstremalnych, ale dajemy radę. W porównaniu do czwartku i piątku widzimy pewną poprawę…Dzisiaj rano Kasztanka nawet wyszła sama na taras – chyba stęskniła się już za wybiegiem i poruszała się dość dobrze, bez zaburzeń równowagi.

IMG_2739

Dziękujemy Wam z całego serca za troskę o Kasztankę i wsparcie finansowe jej powrotu do zdrowia ❤️

w domu

 

DSC05007

DSC05118

DSC05016

DSC05099

DSC05097

DSC05128

DSC05132

DSC05135

DSC05122

DSC05182

DSC05107

DSC05148

DSC05018

DSC05178

DSC05164

DSC05089

DSC05156

DSC05153

DSC05019

DSC05093

DSC05027

DSC05028

DSC05035

DSC05082

DSC05039

DSC05046

DSC05052

DSC05053

DSC05075

DSC05059

DSC05061

DSC05067

DSC05185

DSC05192

DSC05126

DSC05197

DSC05198

Jutro wieczorem walczymy na froncie u Doktora.

cdn.

1 Komentarz

  • Odpowiedź Wojtek 22 lipca 2019 at 08:51

    Bo ten Dom uszatym po prostu się należał!

  • Napisz komentarz

    *