Fotograficznie, Z życia Azylu

Piątek (7.09.2018 r.)

7 września 2018

Jefferson odszedł dzisiaj wieczorem.

Popołudniu kiedy Jefferson pozwolił się nakarmić, miałam nadzieję, że z nami zostanie. Patrzyłam na niego i myślałam, że jeszcze wrócą te dobre dni, kiedy na wybiegu będziemy cieszyć się widokiem tego puchatego stwora z brudnym od rodi nochalem, zajmującego swoje ulubione miejsce obok czarnego kojca. Niecałą dobę temu nie przeszło mi przez myśl, że może być inaczej.

Czasami to wszystko jest po prostu beznadziejne. I chociaż każdego dnia staramy się Wam pokazywać życie Azylu, wielu rzeczy nie da się pokazać ani opisać, ale może tak jest lepiej. Przynajmniej pozornie lepiej.

W poniedziałek poznamy wyniki sekcji.

DSC06457

DSC06458

DSC06460

DSC06476

DSC06475

DSC06477

DSC06465

DSC06480

DSC06469

DSC06503

DSC06521

DSC06510

DSC06483

DSC06505

DSC06488

DSC06485

DSC06489

DSC06572

DSC06536

DSC06573

DSC06498

DSC06526

DSC06493

DSC06550

DSC06551

DSC06562

DSC06564

DSC06570

DSC06568

DSC06596

DSC06579

DSC06585

DSC06581

DSC06582

DSC06577

DSC06546

DSC06560

DSC06561

DSC06575

DSC06554

cdn.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

*