Fotograficznie, Z życia Azylu

Wtorek (7.02.2017 r.)

7 lutego 2017

Kiedy ponad 2 tygodnie temu dostałam sms-a z wiadomością – Olu, mamy dla Ciebie niespodziankę, nie przypuszczałam, że następnego dnia zdarzy się to, na co czekałyśmy od lat. Rzadko kiedy nie wiem, co powiedzieć, ale ten jeden raz zabrakło mi słów ze szczęścia. Chciałam od razu o tym napisać, ale postanowiłam poczekać.

W niedzielę Mgiełka & Petitka opuściły Azyl – na zawsze i znalazły swoje miejsce na ziemi – dom, o jakim mogłyśmy tylko marzyć  

Petitka

IMG_5060.JPG

Mgiełka

IMG_5061.JPG

Dziewczyny zamieszkały pod jednym dachem z Gałązką i Gardeną. Bardzo szybko się zaklimatyzowały. Czują się rewelacyjnie.

W czwartek doktor był bardzo zadowolony ze stanu zdrowia dziewczyn. Oby doktora odwiedzały teraz wyłącznie w ramach rutynowych kontroli.

Adopcja Mgiełki & Petitki to kolejny dowód na to, że nie ma adopcji niemożliwych. Nie ma rzeczy niemożliwych, a wokół mimo wszystko jest mnóstwa dobra…- dziękujemy  

Na blogu rzadko mam czas, aby pokazywać zdjęcia naszych podopiecznych z domów stałych, chociaż ich dalsze losy bardzo często możecie obserwować za pośrednictwem naszego profilu fb.

Z naszymi podopiecznymi często nawet po latach spotykamy się u doktora. Tak było wczoraj, kiedy do doktora przyjechał Pysiek, oddany do adopcji ponad 6 lat temu oraz w czwartek, kiedy dane nam było spotkać się z Ethel – siostrą Pachino. Mimo okoliczności (wizyty u doktora nie odbywają się bez okazji), tego rodzaju spotkania zawsze cieszą. Wczoraj u doktora pojawili się też Guliwer oraz Lilka, a także Teksasnasza teksańska masakra…– to oczywiście taki drobny żart, w skrócie ten sam Teksas, który zmusił nas do przeprowadzenia w Azylu remontu, świr, który teraz śpi w łóżku obok swojej ukochanej opiekunki, a naszej wolontariuszki Ismeny.

Z nowych domów meldują się również:

Paragwaj

IMG_4186.JPG

Haftka

IMG_5063.JPG

Santos

IMG_5064.JPG

Nawiązując do wpisu dotyczącego interwencji Pogotowia dla Zwierząt – Paragwaj i Santos to kolejne króliki z interwencji w Brzozie, których los udało się całkowicie odmienić. Są doskonałym przykładem na to, że warto. Nie można się bać, trzeba działać. Inaczej nic się nie zmieni.

Jutro do domu we Wrocławiu pojedzie Wersal, któremu w drodze będą towarzyszyć szczeniaki z sobotniej interwencji.

W najbliższych dniach do nowego domu w Warszawie powinny wyruszyć też Barcelona i Nicea – nasze brzozowskie dziewczyny.

 cdn. jutro (jutro obiecuję informacje z frontu u doktora)

2 komentarze

  • Odpowiedź Justyna 8 lutego 2017 at 07:59

    Niewiarygodne! Cudowna nowina z Mgiełką i Pepitką Czyli musimy sobie poszukać nowego króla do wirtualnej adopcji

  • Odpowiedź Marta K. 7 lutego 2017 at 23:24

    Petitka i Mgiełka <3

  • Napisz komentarz

    *