Fotograficznie, Z życia Azylu

Niedziela (8.01.2016 r.)

8 stycznia 2017

Jutrzejszą wizytę ze względów niezależnych od nas zaczniemy jeszcze później niż zwykle, ale niestety nie możemy pozwolić sobie na jej skróconą wersję.

W czwartek podjęliśmy decyzję o poddaniu Duszka zabiegowi usunięcia zmiany, która zlokalizowana jest wokół lewego węzła chłonnego. Sytuacja nie jest jednoznaczna. Teoretycznie wykonana u Duszka biopsja nie potwierdziła obecności komórek nowotworowych, ale nie możemy wykluczyć procesu nowotworowego. Wykonana w czwartek punkcja, mająca na celu ustalenie czy jednak nie mamy do czynienia z ropniem, wykluczyła ten scenariusz. Tylko zabieg rozwieje nasze wątpliwości. W tej chwili zmiana jest wielkości piłki do tenisa stołowego. Jest naprawdę duża i powoli rośnie. Duszek bardzo nie lubi, kiedy dotyka go się w tym miejscu. W weekend znowu miał mocniejsze ataki kaszlu. Wbrew moim obawom (i spostrzeżeniom innych) waga Duszka cały czas wynosi 3,750 kg.

IMG_4011.JPG

Duch ma apetyt. Jest mniej aktywny – to było widać nawet podczas czwartkowej wizyty u doktora, ale jego samopoczucie tak naprawdę się nie zmieniło. Ma swoje za uszami. Niezmiennie sieje zamęt wokół swojej króliczej osoby i dzięki temu chroni nas przed najgorszymi myślami.

Duszek pomaga karmić Filadelfię

(poprzednia wersja
Marsylię” była pomyłką)

IMG_4035.JPG

Filadelfia bez zmian. Nie rozumiem co się dzieje, co się stało. Od zeszłej niedzieli nie ma najmniejszej poprawy. Nie je, robi pojedyncze bobki – wczoraj zero, dzisiaj kilka, traci na wadze. W czwartek chcieliśmy dać jej jeszcze szansę, ale jutro musimy przeprowadzić u Filadelfii laparotomię.

IMG_3954.JPG

Staram się nie nakręcać moimi przeczuciami, ale po prostu boję się tego, co jutro się wydarzy.

Stan Gawrosza znowu się pogorszył. Jelita stanęły. Od wczoraj zrobił niewiele bardzo brzydkich bobków. Znowu walczymy z zatorem. Teraz w porównaniu do sytuacji z południa jest lepiej, ale teraz nie mam już złudzeń, że pracę jelit Gawrosza uda się ustabilizować w dłuższej perspektywie.

IMG_3980.JPG

W czwartek ustaliliśmy z doktorem, że jedyną opcją dla Roosevelta jest wózek. Niestety pierwsze nadzieje dotyczące Roosevelta zawiodły. Jest mi z tego powodu bardzo przykro, ponieważ wierzyłam, że uda nam się przywrócić sprawność w łapach, a do takich kwestii podchodzę nad wyraz racjonalnie. Nie udało się.

IMG_4016.JPG

Problem polega na tym, że kręgosłup Roosevelta zaczyna się wykrzywiać i będzie coraz bardziej z uwagi na nieprawidłową postawę ciała, którą przyjmuje. Poza tym ostatnio Roosevelt dużo leży. W piątek miał znacznie lepszy dzień. Większość dnia siedział na wyprostowanych przednich łapkach, wczoraj i dzisiaj leży. Raz – dwa razy dziennie oczyszczam mu sierść, do której przyczepiają się cekotrofy, z których jedzeniem ma problem. Roosevelt nie przybiera też na wadze. Jest bardzo drobny – waży jedynie 0,85 kg.

W piątek na naszym profilu na fb pojawił się apel o pomoc w zorganizowaniu wózka dla Roosevelta. Dziękujemy wszystkim za odzew. Na część wiadomości w tej sprawie jeszcze odpowiem : * W czwartek Roosevelt otrzyma wózek od Cynia  a my będziemy Was na bieżąco informować co dalej. Być może wózek Cynia uda się dostosować do potrzeb Roosevelta. Jeśli nie, dzięki Wam mamy inne opcje.

W tym tygodniu Boski, Makalu oraz Tulika muszą pojechać na RTG głowy. Podejrzewam, że w tych trzech przypadkach czeka nas udrażnianie kanalików łzowych. Oby nie było one połączone z usuwaniem zębów.

Gawrosza (być może nie tylko jego) czeka natomiast badanie krwi.

Filadelfia

DSC04470.JPG

 Gilda

DSC04443.JPG

Roosevelt

DSC04436.JPG

w Azylu

Jokohama

DSC04553.JPG

DSC04548.JPG

DSC04541.JPG

DSC04539.JPG

DSC04535.JPG

DSC04529.JPG

 Chiba

DSC04574.JPG

Ann

DSC04619.JPG

DSC04612.JPG

DSC04609.JPG

DSC04606.JPG

Jokohama i Chiba w najbliższym czasie zostaną wykastrowane. Dziewczyny mogą trafić do adopcji razem lub osobno.

Szukamy dla nich domów stałych lub tymczasowych.

W kolejce na zabieg kastracji czeka również piękna Ann, ale do domu stałego lub tymczasowego może trafić już teraz – w takim wypadku również 

 Seul

DSC04593.JPG

DSC04589.JPG

DSC04587.JPG

DSC04584.JPG

DSC04602.JPG

DSC04597.JPG

DSC04585.JPG

króliki z Brzozy

DSC04582.JPG

DSC04577.JPG

DSC04523.JPG

DSC04516.JPG

DSC04513.JPG

DSC04502.JPG

DSC04510.JPG

DSC04497.JPG

DSC04488.JPG

DSC04631.JPG

Spośród królików przebywających w Azylu i na kwarantannie (pomijam DT) 60 par uszu czeka na zabiegi kastracji, przy czym zabiegi dotyczą przede wszystkim królików z interwencji w Brzozie. Byłoby optymalnie, gdyby udało nam się przeprowadzić te zabiegi na przestrzeni 2-2,5 miesięcy, chociaż biorąc pod uwagę całokształt (ilość podopiecznych Azylu oraz ich stan zdrowia) to bardzo trudne zadanie logistyczne oraz finansowe.

***

Ze sklepu uszatkowo dotarły do nas wspaniałe wiadomości.

Po naszym ostatnim apelu dla podopiecznych Azylu zamówiliście 18 transporterów, 4 ocieplacze na transportery, a także karmy ratunkowe, podkłady oraz zioła. Czekamy na dostawę prezentów, ale już dzisiaj dziękujemy Wam z całego serca – jesteście niezawodni! : *

IMG_3951.JPG

cdn.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

*