Z życia Azylu

Niedziela (1.01.2016 r.)

1 stycznia 2017

Zaczynamy Nowy Rok. Przed nami nowe wyzwania, ale też codzienna ciężka praca. Dla przykładu wyrzucenie kilkudziesięciu kilogramów śmieci nie jest łatwym zadaniem, dlatego taka taczka to podstawa!

IMG_3841.JPG

Opiekunom naszych azylowych dziewczyn Gałązki i Garden serdecznie dziękujemy za prezent.

Dziękujemy Wam też za wszystkie życzenia, które docierały do nas z różnych stron.

IMG_3844.JPG

Wilia z interwencji w Wawrowie znalazła już wspaniały dom. Oby w tym roku odmienił się los jak największej liczby naszych podopiecznych. To nasz cel. Nasze marzenie.

***

Niestety dzisiaj wieczorem zmartwień dostarczyła nam Filadelfia. W ciągu dnia nic nie zjadła, nie zrobiła też bobków. Ma podwyższoną temperaturę, dziwnie się porusza. Do tej pory wszystko było dobrze – czwartkową wizytę u doktora (kontrolę po zabiegu kastracji) zaliczyła na 6. Filadelfia otrzymała już serię leków, a teraz czekamy na to, że ruszy.

Coraz bardziej niepokoi nas też Roosevelt. Często leży, tak jakby nie miał siły długo opierać się na przednich łapach. Nie je ceko, w związku z czym czasami nawet 2 razy dziennie oczyszczam jego sierść, do której wszystko się przykleja. Na szczęście Roosevelt ma dobry apetyt, a porażenie nie powoduje zaburzeń wydalania moczu. To naprawdę wiele znaczy.

Jutrzejszy wieczór spędzimy tradycyjnie u doktora.

Buffalo

DSC03985.JPG

 Zaczynamy czwarty rok na blogu!

cdn.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

*