Fotograficznie, Z życia Azylu

Sobota (26.11.2016 r.)

26 listopada 2016

Bellatrix czuje się dobrze. Z apetytem je karmę ratunkową, próbuje też podjadać smakołyki – nasiona dyni/słonecznika czy też rodzynki. Podczas czwartkowej wizyty otrzymała pochwałę od doktora. Co prawda po lewej stronie u góry pojawia się odrobinę ropy, ale poza tym w j. ustnej jest czysto. W zewnętrznej przetoce cały czas gromadzi się niewielka ilość ropnej wydzieliny. Bellatrix dość dzielnie znosi oczyszczanie przetoki – nie jest typem królika, który pozwoli sobie na wszystko, ale to dobrze. W takim zakresie jest to dopuszczalne i świadczy bardziej o jej wojowniczym charakterze.

IMG_3015.JPG

Wbrew początkowym pomysłom, Duszek nie mógł zostać towarzyszem Gai. Duszek bez względu na swój stan zdrowia (doktora sam przyznaje, że nie miał nigdy takiego pacjenta…), od czasu do czasu przypomina sobie, że nie jest wykastrowany, a Gaja potrzebuje teraz spokoju. Okazało się jednak, że Gaja dogaduje się z Bellatrix. Dziewczyny połączyła też wspólna dieta – karma ratunkowa w wersji instant. Z naszych doświadczeń wynika, że dla wielu chorych królików obecność towarzysza jest bardzo ważna, dlatego dziewczyny są teraz dla siebie wzajemnym wsparciem.

Podczas czwartkowej wizyty doktor ocenił stan Gai jako bez zmian. Jest stabilnie. Od Gai nie możemy oczekiwać niczego więcej. To nam wystarczy.

Gaja zawsze była bardzo spokojna, trochę nieobecna. Jej szczęściem była Atena i coś dobrego do zjedzenia. Ateny zabrakło, ale Gaja nie jest sama, a my mamy nadzieję, że mimo wszystko jeszcze z nami zostanie.

Duszek czuje się dobrze – jego samopoczucie bez względu na wszystko nie ulega zmianie. Pogarszający się stan zdrowia nie wpływa na zachowanie Duszka. To ja stresuję się kolejnymi atakami kaszlu. Duszek po każdym ataku otrząsa się i jest taki jak zawsze. Codziennie pomaga mi (niestety biorąc pod uwagę jaki bałagan robi przy okazji ; )) podczas sprzątania, trąca nosem, kiedy czegoś się domaga, czasami zwiedza całe mieszkania, a najczęściej śpi na kanapie. Myślę, że jest bardzo zadowolony. Duszek po prostu jest i trudno sobie wyobrazić, że mogłoby być inaczej.

IMG_3022.JPG

Evora nie jest już maluchem. Waży 1,450 kg. Cały czas ma lekko tkliwą tchawicę, ale to może ciągnąć się za nią jeszcze długo i w tej chwili nie wymaga leczenia, ale obserwacji.

Kordonek jest w dobrej kondycji. Wciąż oczyszczamy oczodół po zabiegu, ale jest o wiele lepiej. Mamy nadzieję, że wkrótce wszystko się zagoi. Bardzo cieszy nas to, że Kordonek ma bardzo ładny apetyt. Waży 1,550 kg, a to znaczna różnica w porównaniu z tym, ile ważył, kiedy trafił pod naszą opiekę. Cały czas kontynuujemy u niego antybiotykoterapię.

IMG_3014.JPG

Teksas – świr, który kilka godzin po kastracji zachowywał się tak, jakby zabieg się nie odbył, po czwartkowym zabiegu czuje się dobrze. My modlimy się natomiast o to, żeby chłopak szybko się ogarną, bo niezły z niego egzemplarz.

IMG_3012.JPG

W czwartek nasza Włóczka (brzozowski ocaleniec ze strzelnicy) została wykastrowana. Przy okazji doktor udrożnił jej też zatkany kanalik łzowy.

IMG_3004.JPG

Poza tym na froncie bez większych zmian.

We wtorek Azyl odwiedziła nasza Marta – cieszymy się, że o nas nie zapominasz : *

DSC03125.JPG DSC03116.JPG DSC03113.JPG DSC03105.JPG DSC03070.JPG DSC03041.JPG DSC03034.JPG

Bumka

DSC03004.JPG DSC03000.JPG DSC02972.JPG DSC02970.JPG DSC02963.JPG DSC02960.JPG

 Garden

DSC03048.JPG DSC03082.JPG DSC03053.JPG DSC03080.JPG DSC03074.JPG

Dzisiaj mamy do Was dwie ogromne prośby.
Tradycyjnie organizujemy zbiórkę na zakup Rodi Vasic. 

A my znowu po prośbie. Kończy się Rodi Care Basic. Jak wiecie, Rodi zamawiamy w Niemczech w 25 kg workach po 93 euro za worek. Taki worek przy obecnym zużyciu wystarcza na ok. 3 tyg. Tak, wciąż mamy ponad setkę głodnych królików w Azylu. Takie króliki jak Kordonek (który obecnie wygląda jak pączek w maśle), Duszek, Gaja, Boski, Makalu funkcjonują tak dobrze w dużej mierze dzięki Rodi Care.

15181585_1234816799925901_80665998938889553_n
Zbiórkę jak zwykle prowadzi Ola, która sama zamawia dla nas ten drogocenny granulat. Aby dorzucić się na Rodi należy skontaktować się z Olą mailowo: olagrudziadz@wp.pl lub z nami w wiadomości prywatnej. Chcemy zakupić przynajmniej 3 worki, co przy niesprzyjającym kursie euro będzie kosztowało ponad 1200 zł.

Wszystkim, którzy zdecydują się pomóc, dziękujemy z całego serca <3

Niestety po ostatnim apelu na Rodi uzbierało się tylko 150 zł, a za 1,5 tygodnia nasz zapas się skończy.
W imieniu naszych uszu, a w szczególności w imieniu Bellatrix i Gai chcielibyśmy prosić Was też o wsparcie w postaci karmy ratunkowej.
fullsizerender-002

Dziewczyny zjadają w tygodniu 2-3 puszki karmy doktora Ziętka. Oczywiście z apetytem zjadłyby na pewno też Rodi Instant.

Zakup karmy jest możliwy m.in. za pośrednictwem sklepu uszatkowo.

Będziemy bardzo wdzięczni za pomoc dla dziewczyn. To dla ich podstawa wyżywienia.

Na koniec chcielibyśmy gorąco podziękować za paczkę, która dotarła do nas wczoraj!

fullsizerender

fullsizerender1

img_3084

cdn.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

*