Fotograficznie, Z życia Azylu

Wtorek (11.10.2016 r.)

11 października 2016

Dzisiaj zaczynamy od relacji z poniedziałkowej wizyty u doktora.

Evorę i Zoe już poznaliśmy – nasz interwencyjny reks i rudzielec.

Evora cały czas ma bardzo mocno tkliwą krtań/tchawicę, ale mimo wszystko jest znacznie lepiej. Rzadko kaszle samoistnie. Jej oskrzela/płuca są czyste i przede wszystkim osiągnęła prawidłową wagę. Po kilku tygodniach leczenia w końcu odetchnęliśmy z ulgą. Evora przekroczyła już magiczną wagę 1 kg.

IMG_2068.JPG

Wczoraj Evora otrzymała jeszcze jedną dawkę interferonu.

Zoe tak jak Evora ma jeszcze tkliwą krtań/tchawicę, jednak po 1,5 miesiąca udało nam się zwalczyć u niej stan zapalny oskrzeli. Poza tym waży 40 dag więcej niż w tym najgorszym momencie. Najgorsze mamy za sobą.

IMG_2063.JPG

Poznajcie kolejne maluchy z Brzozy. Dzisiaj przedstawiamy Wam piątkę, która wyszła na prostą. Problemy z krtanią/tchawicą, a także niedowagą są już dla nich wspomnieniem.

Filippa

IMG_2050.JPG

Hilda

IMG_2070.JPG

Inga

IMG_2060.JPG

Judit

IMG_2056.JPG

Lucia

IMG_2053.JPG

Dziewczynki czekają w Azylu na nowe domy.

Alf czuje się bardzo dobrze. Ma apetyt, jest aktywny, utrzymuje prawidłową wagę. W tej chwili w jamie brzusznej u Alfa nie ma żadnej patologicznej zmiany. Zobaczymy co przyniosą nam kolejne tygodnie.

IMG_2031.JPG

Stan zdrowia Boskiego jest stabilny. Rana po usunięciu ropy goi się bez zarzutu. Lewe oko Boskiego jest trochę mniejsze niż prawe, ale nie dzieje się z nim nic złego. Boskiemu dopisuje dobry humor, ładny apetyt. Waży 10 dag więcej niż kilka tygodni temu w momencie dla niego kryzysowym. Oddechowo nie budzi zastrzeżeń.

IMG_2044.JPG

Za jakiś czas Boskiego czeka pewnie zabieg usunięcia części siekaczy, ale póki co wystarczająca była korekta.

Duszek czuje się dość dobrze. Ma kaszel i tkliwą tchawicę, a zaostrzone szmery oskrzelowe utrzymują się u niego zarówno po lewej, jak i prawej stronie, ale dopisuje mu dobry nastrój, czemu dał wyraz m.in. podczas wczorajszej wizyty. Poza tym nie kicha – jego nos jest czysty i waży 3,650 kg.

IMG_2078.JPG

Duszek daje nam cały czas nadzieję.

Mgiełka przyjechała na kontrolę do doktora jako towarzystwo Petitki. Czuje się dobrze, utrzymuje prawidłową wagę, zastrzeżenia budzą jedynie jej zęby po prawej stronie (po lewej są idealne), które przerastają, ale ma to związek z brakiem górnych zębów i póki co nie wymaga żadnej ingerencji.

IMG_2041.JPG

Tulika ma przewlekły problem z układem pokarmowym. Z jednej strony robi duże, ładne bobki, z drugiej strony jej jelita są cały czas odcinkowo wzdęte, czasami pojawia się biegunka. Poza tym Tulika wydala bardzo ciemny, zabarwiony na czarno mocz. Podejrzewamy, że może być to wynik bardzo wysokiej bilirubiny – wskaźnika wątrobowego. Jutro poznamy najnowsze wyniki krwi Tuliki.

IMG_2072.JPG

Podczas badania palpacyjnego wątroba Tuliki jest znacznie powiększona. Niestety dotychczasowa dieta Tuliki była dla jej zdrowia zabójstwem (dla przypomnienia Tulika przyjechała do nas z muzeum w Opolu), a my borykamy się z jej konsekwencjami. Dzisiaj Tulika waży 1 kg mniej niż w sierpniu, kiedy do nas przyjechała i czuje się na pewno znacznie lepiej – jest bardziej aktywna, je siano i zioła, potrafi się wyluzować, ale stan jej wątroby jest fatalny i musimy się z tym liczyć.

Wczoraj weszliśmy u Tuliki z nową serią ornipuralu.

Oko Petitki wygląda lepiej. Proces gojenia się rogówki przebiegł prawidłowo. Oko jest lekko zmętniałe, ale nie ma już żadnego stanu zapalnego. Oczywiście Petitka cały czas musi otrzymywać corneregel, ponieważ z uwagi na zespół suchego oka, jej rogówka jest narażona na erozje.

IMG_2036.JPG

Wczoraj zakończyliśmy też u Petitki antybiotykoterapię. Jej krtań/tchawica są czyste, oskrzela i płuca czyste. Jak na Petitkę dość dobrze wygląda też jej nos.

Trudno określić stan Pocieszki. Na pewno nie jest stabilny, ponieważ nie znamy dnia, ani godziny, kiedy u Pocieszki pojawi się podwyższona temperatura albo osłabienie. Z uwagi na pracę jej wątroby niestabilny jest też jej układ pokarmowy, a największy problem stanowią problemy z poruszaniem się – z uwagi na bardzo złe przewodnictwo nerwowe, związane m.in. ze zwyrodnieniami kręgosłupa, Pocieszka ma osłabione czuje w łapach. Z drugiej strony Pocieszka funkcjonuje dość dobrze. Ma apetyt, utrzymuje dobrą wagę. To nasza wygrana.

IMG_2075.JPG

Wczoraj zdecydowaliśmy o wprowadzeniu u Pocieszki leku sterydowego (w dawce co 2 dni). Chcemy sprawdzić czy wpłynie on pozytywnie na poruszanie się przez Pocieszkę.

DSC00689.JPG DSC00727.JPG DSC00717.JPG DSC00707.JPG DSC00699.JPG DSC00685.JPG DSC00682.JPG DSC00676.JPG DSC00672.JPG DSC00669.JPG DSC00664.JPG DSC00661.JPG DSC00731.JPG

Po wczorajszym apelu na fb udało nam się podwyższyć kwotę zebraną na Rodi Care do 1140 zł, za co dziękujemy Wam z całego serca : *

Do zakupu 3 opakowań Rodi Care brakuje nam jeszcze ok 200 zł, przy obecnym kursie euro (4,30 zł), koszt 3 opakowań tej karmy to 1320 zł.

14517588_1186349538105961_5653067219522393623_n

Zbiórkę prowadzi Ola: olagrudziadz@wp.pl – prosimy o kontakt z Olą, jeśli zechcecie pomóc albo też z nami w prywatnej wiadomości na fb.

Dziękujemy za pomoc : *

Dzisiaj wieczorem na wizytę do doktora zabieram Atenę i Gaję.

Atena nie ma dzisiaj apetytu. Siedzi w kuwecie. Przyciska tył do podłogi. Boję się, że to guz znajdujący się niedaleko nerki daje o sobie znać.

cdn.

1 Komentarz

  • Odpowiedź andrea 12 października 2016 at 11:30

    Trzymam kciuki za Atenę,oby wszystko było dobrze…

  • Napisz komentarz

    *