Fotograficznie, Z życia Azylu

Środa (1.06.2016 r.)

1 czerwca 2016

W ostatnich dniach trochę Was zaniedbaliśmy (przyczynił się do tego ograniczony dostęp do internetu), ale życie w Azylu toczyło się tak jak zawsze – w biegu. Dzisiaj zaczynamy nadrabiać zaległości, a już za kilka dni wszystko powinno wrócić do normy.

Zdążyłam przedstawić Wam już Ernesta, ale poza nim w ostatnich dniach pod opiekę Azylu trafili również Ted oraz Toya.

Ted trafił do nas w dziwnych okolicznościach. Jego były opiekun nie chciał oddać go do schroniska dla zwierząt, twierdząc, że zostanie tam uśpiony, za to groził, że jeśli ktoś nie odbierze królika do 18 (mieliśmy 30 minut…), wyrzuci go do lasu, ponieważ wyjeżdża. Cała akcja zakończyła się szczęśliwie, a Ted jest już bezpieczny.

Za zaangażowanie w pomoc Tedowi gorąco dziękujemy Studio Pole Dance Toruń! To tam Ted spędził piątkowy wieczór.

Kasiu – dzięki za reakcję : *

W sobotę do Azylu przyjechała też Toya, która jeszcze niedawno przebywała w Ośrodku Tymczasowej Rehabilitacji Zwierząt w Jelonkach. Nie wiemy w jaki sposób Toya tam trafiła, ale najważniejsze, że jest już bezpieczna.

***

Ernest jest zdrowym samcem. Odkąd do nas trafił, nie kichał, ale ma delikatnie tkliwą krtań/tchawicę, dlatego przez najbliższe dni będziemy go jeszcze obserwować.

IMG_6960.JPG

Jeśli jego stan zdrowia będzie stabilny, wkrótce Ernest zostanie wykastrowany.

Wczoraj pobraliśmy jego krew do badań.

Wyniki badań jego kału wykazały brak pasożytów.

Teda w najbliższym czasie czeka korekta zębów policzkowych – zarówno po lewej, jak i prawej stronie krawędzie jego zębów od strony językowej są bardzo ostre i wkrótce będą ranić język. Poza tym stan Teda w tej chwili nie budzi większych zastrzeżeń. Ted ma co prawda dość mocno wystający kręgosłup, ale jego waga jest prawidłowa. Z uwagi na dużą ilość wydzieliny w jednym uchu, musi otrzymywać oticlar. 

IMG_6911.JPG

Jutro poznamy wyniki badań krwi Teda.

Toya ma za sobą zabieg usunięcia głębokiego ropnia w okolicy barku. Ropień został usunięty w całości, dlatego mamy nadzieję, że się nie odtworzy, ale czas pokaże.

IMG_6948.JPG

Od zabiegu minęły dwa dni – Toya czuje się dobrze.

Toya ma niewielką nadwagę. W przyszłym tygodniu pobierzemy jej krew do badań.

Na pewno jest królikiem, który bardzo silnie się stresuje, wymaga dużo cierpliwości i spokoju. Niewykluczone, że na jej zachowanie tak jak w przypadku Zosi ma wpływ również szalejąca gospodarka hormonalna, dlatego o ile jej zdrowie na to pozwoli, nie będziemy długo zwlekać z zabiegiem kastracji.

***

Atena jest wyjątkowo dzielnym stworzeniem. Tydzień temu w jej moczu pojawiła się krew, ale po podaniu witaminy K sytuacja wróciła do normy. Atena ma apetyt, utrzymuje wagę – 2,250 kg, robi bardzo dobre bobki, jest aktywna. Co najważniejsze obecnie jest też stabilna oddechowo-krążeniowo – doktor nie stwierdził u niej wczoraj niepokojących szmerów, co oznacza, że póki co enarenal wystarcza i ostatni kryzys został zażegnany.

Zmiany przy nerce i wątrobie nie zmieniają swojej wielkości, do tej pory nie pojawiły się też kolejne przerzuty.

Ameli czuje się dość dobrze, a to już wiele. Nie wymagamy od niego niczego więcej ; )

W jego j. ustnej występuje niewielka ilość wydzieliny śluzowo-ropnej, poza tym Ameli cały czas dość mocno się ślini, ale to nas nie dziwi. Stan zębów Ameliego jest katastrofalny – w zasadzie wszystkie kwalifikują się do usunięcia. Jego żuchwa jest zniekształcona, kość żuchwy się przebudowuje, co przy tego rodzaju zwyrodnieniach korzeni jest nie do uniknięcia.

Biorąc pod uwagę perspektywę kolejnych zabiegów Ameli musi otrzymywać ossopan, który powinien wzmocnić jego kości. Inaczej przy usuwaniu zębów może dojść do uszkodzenia żuchwy. Wczoraj odstawiliśmy marbocyl, a najprawdopodobniej w czwartek wejdziemy u niego z penicyliną.

Poza tym Ameli jest stabilny. Wcina rodi. Robi bobki. Jest aktywny. Z wyglądu przypomina sierotę, ale po tylu latach przestaliśmy kierować się wyglądem – ze starszego, chorego królika nie zrobimy młodego boga, dlatego cieszymy się każdym małym krokiem naprzód i szansą na dłuższą stabilizację.

Mimo bardzo wysokich temperatur na dworze Boski czuje się dobrze. Tydzień temu doktor stwierdził u niego niepokojące szmery oskrzelowe, wskutek czego wprowadziliśmy u Boskiego theospirex, ale wczoraj poza bardzo szybką pracą serca, stan Boskiego nie budził większych zastrzeżeń.

IMG_6919.JPG

Niewykluczone, że w najbliższym czasie Boskiego czeka korekta zębów, ale póki co Boski daje radę, utrzymuje też prawidłową masę ciała.

Stan zdrowia Gai jest stabilny. Gaja tak samo jak Atena boryka się z wieloma problemami zdrowotnymi, ale daje radę. Waży 1,900 kg, ma bardzo ładny apetyt, mimo pixelowych (powiększonych jelit) robi prawidłowe bobki. Czego chcieć więcej? ; ) Gaja nie będzie nigdy zdrowa, w każdej chwili coś może się posypać, ale ważne jest tutaj i teraz.

Mała Greta kicha. Jej oskrzela/płuca, krtań/tchawica są czyste, ale kicha. Cały czas utrzymuje się u niej obrzęk w j. nosowej z obecnością wydzieliny śluzowo-ropnej. W związku z tym postanowiliśmy wytoczyć bardzo ostre działo – oxytetracyklinę, która okazała się ostatecznym ratunkiem dla niejednego kichającego królika.

IMG_6941.JPG

Poza tym Greta czuje się dobrze. Jej oczy również wyglądają dobrze!

Sarabi w piątek wieczorem czuła się gorzej. Była osowiała, nie chciała jeść, miała obniżoną temperaturę. Po podaniu standardowego zestawy leków, Sarabi już późnym wieczorem poczuła się lepiej, a w sobotę wróciła do Azylu. Nie zmienia to jednak faktu, że stan zdrowia Sarabi wymaga w tej chwili wzmożonej uwagi.

IMG_6921.JPG

Po długiej przerwie w j. ustnej u Sarabi znowu pojawiła się niewielka ilość ropy, a zęby Sarabi wymagają korekty.

To oznacza, że wkrótce Sarabi czeka zabieg czyszczenia j. ustnej, połączony z korektą zębów, a także z usunięciem zmiany znajdującej się w okolicy sutka – być może jest to ropień, być może zwykła torbiel. Zobaczymy.

Z dobrych wiadomości musimy pochwalić Sarabi za jej wagę – 1,350 kg. Biorąc pod uwagę stan zdrowia Sarabi, w tym pracę jej nerek i wątroby, utrzymywania prawidłowej wagi (1,350 kg oznacza 5 dag na plusie!) ma ogromne znaczenie.

Tajniak odwiedził wczoraj doktora w ramach wizyty kontrolnej po kastracji. Oceniając jego stan zdrowia, doktor wystawił mu 5+.

Tulejka kicha, ale wstrzymujemy się jeszcze z podaniem antybiotyku – czekamy na wynik wymazu (niestety ostatni nic nie wykazał). Jej krtań/tchawica są lekko tkliwe, ale oskrzela/płuca czyste. Poza tym Tulejka utrzymuje prawidłową wagę – ostatnio martwiłam się o to, czy nie traci masy. Tulejka dobrze radzi sobie też ruchowo. Jej prawa łapa zrosła się, a ponieważ lewa łapa Tulejki również była w przeszłości złamana i też jest krótsza, wszystko się wyrównało.

W poniedziałek u doktora pojawili się również nasi podopieczni z DT: Alva, Elficzka, Niezapominajka oraz Feliks.

O stanie ich zdrowia napiszę już wkrótce (tak to jest, kiedy życie się dezorganizuje i wpis tworzy się fazami ; ))

UWAGA, UWAGA!

Bazarki są super i wszyscy to wiedzą. Ten będzie wyjątkowy, bo pod patronatem Syriusza, który naprawdę dużo w swoim krótkim życiu przeżył.

Można wylicytować coś pięknego i/ lub pożytecznego, cieszyć się, a jednocześnie zasilać budżet Azylu przeznaczony na ratowanie bezdomnych, chorych królików.

Jak zwykle mamy dla Was sporo króliczych i niekróliczych gadżetów. Zachęcamy do pokojowego polowania na trofea! 😉

13256102_1058275504246699_2189453997647678786_n.jpg 13322163_1058277147579868_859794610453880097_n.jpg 13325662_1058286514245598_1358993873621135785_n.jpg

Zasady:

1. Licytujemy wystawione przedmioty do 5 czerwca 2016r. do godz: 21:00.
2. Jeśli wygraliśmy, przelewamy należną opłatę na NOWE, specjalnie do tego przeznaczone konto:

PKO Bank Polski SA 75 1240 4009 1111 0010 6706 4844
„Azyl dla Królików”
ul. Makowa 13
87-148 Łysomice
w tytule przelewu wpisując: „Darowizna Syriuszowa (+ swoje imię i nazwisko, jeśli korzystamy z konta innej osoby)”

3. Kontaktujemy się z osobą, która wystawia/wysyła przedmiot i ustalamy cenę przesyłki oraz podajemy adres, na jaki należy wysłać fanty.
4. Dostajemy paczkę i się cieszymy.

13339736_1058320040908912_3454329099763390224_n.jpg

Dziękujemy za wsparcie i serdecznie zapraszamy do udziału w Syriuszowym Bazarku.

Ernest

DSC08062.JPG

Harri

DSC07998.JPG DSC08007.JPG DSC08015.JPG DSC08016.JPG DSC08021.JPG DSC08036.JPG DSC08041.JPG DSC08044.JPG DSC08049.JPG DSC08055.JPG

Na zdjęciach Harri korzysta z naszej nowej, pięknej woliery (następnym razem pokażę ją w całości), podarowanej nam przez Sonię! : *

 Ted

DSC08068.JPG DSC08070.JPG DSC08076.JPG DSC08081.JPG DSC08083.JPG DSC08092.JPG

 I jeszcze więcej…

DSC08095.JPG DSC08099.JPG DSC08101.JPG DSC08103.JPG DSC08106.JPG DSC08111.JPG DSC08115.JPG DSC08117.JPG DSC08120.JPG DSC08121.JPG DSC08122.JPG DSC08133.JPG DSC08136.JPG DSC08139.JPG DSC08140.JPG DSC08141.JPG DSC08146.JPG DSC08148.JPG DSC08154.JPG DSC08159.JPG DSC08163.JPG DSC08178.JPG DSC08181.JPG

Do zdjęć z azylowymi uszami pozują nasze dziewczyny: Justyna (z Tedem), Sandra i Martyna (z Tosią oraz z Heniem), a także Weronika (z Faworkiem).

Response code is 404

cdn.

1 Komentarz

  • Odpowiedź Ola 1 czerwca 2016 at 22:34

    Czy coś się dzieje z oczkiem Harriego, że jest takie przymknięte na zdjęciach?

  • Napisz komentarz

    *