Fotograficznie, Z życia Azylu

Czwartek (26.05.2016 r.)

26 maja 2016

Ernest został oddany z powodu agresji.

Ernest jest kontaktowym, łagodnym samcem, u którego nie zaobserwowaliśmy jakichkolwiek oznak agresji, a nawet zwykłego terytorializmu. Podsumowując: wolontariusze strzeżcie się Ernesta!

DSC07966.JPG DSC07968.JPG DSC07972.JPG DSC07985.JPG DSC07989.JPG DSC07991.JPG

W poniedziałek Ernesta czeka wizyta kontrolna u doktora. Wczoraj po przyjeździe do Azylu kichał, dzisiaj nie zaobserwowaliśmy niczego niepokojącego, ale zobaczymy jak rozwinie się sytuacja.

Gina i Laura, które w tym tygodniu przeszły zabieg kastracji, czują się dobrze.

Ingrid powoli dochodzi do siebie. Wciąż jest mało aktywna, ale ma większy apetyt. Mam nadzieję, że za 2-3 dni wróci do pełnej formy.

Wyniki krwi Benia wskazują na to, że nadal mamy problem z wątrobą. Poziom bilirubiny spadł 5-krotnie, ale i tak jest podwyższony. Zbyt wysoki jest również poziom ALT i AST – dwóch kolejnych wskaźników wątrobowych. W poniedziałek skonsultujemy wyniki krwi Benia z doktorem i zdecydujemy co dalej.

Poza tym stan Benia jest stabilny. Martwi nas tylko to, że bardzo szybko się męczy. Benio ma mnóstwo energii, ale tak jak Boski często oddycha zbyt szybko, a po intensywnym wysiłku długo odpoczywa. Dla zasady na pewno wykonamy u Benia jeszcze RTG klatki piersiowej, chociaż mamy nadzieję, że Benio wyciszy się po kastracji.

Feliks dzisiaj czuje się lepiej, lepiej wygląda też jego lewa, przednia łapa. W poniedziałek łapa była opuchnięta, podczas punkcji okazało się, że pod skórą nagromadziły się płyny. Dzisiaj łapa nie jest już opuchnięta. Feliksowi dopisuje dość dobre samopoczucie. Mimo jego niepełnosprawności staramy się zapewnić mu dobry komfort życia.

Mała Greta czuje się dobrze, ale niestety cały czas walczy z infekcją górnych dróg oddechowych. W j. nosowej znowu pojawiła się ropna wydzielina. Oskrzela i płuca Grety są czyste, ale dość często kicha. W związku z tym będziemy zmuszeni wejść u Grety z nowym antybiotykiem – chcę to zrobić na początku tygodnia.

Pozytywne jest to, że oczy Grety wyglądają lepiej. Wprowadzone leczenie odniosło skutek i w tej chwili udało nam się oddalić wizję zabiegu, chociaż myślę, że nie uda się go uniknąć. Lilka jest tego najlepszym przykładem. Wrastające rzęsy mogą być przyczyną niemałych problemów.

W poniedziałek poznamy wyniki wymazu Tulejki, u której niestety z przerwami od dnia, kiedy do nas trafiła, utrzymuje się ropny katar. Poza tym u Tulejki wkrótce powinniśmy przeprowadzić korektę zębów, a także kastrację.

Zosia od kilku dni przebywa pod opieką Agnieszki i Bartka w ramach turnusu poszczepiennego. Stan zdrowia Zosi pozwolił na jej szczepienie, z kastracją musimy jeszcze poczekać. W tej chwili Zosia otrzymuje serię ornipuralu, a w czerwcu poddamy ją zabiegowi kastracji i korekty zębów.

W poniedziałek kolejną korektę zębów zaliczyła Kreta, której zęby wymagają stałej kontroli. Poza tym odwiedziła nas m.in. adopcyjna Lucy, która została zaszczepiona.

W każdej wizycie u doktora uczestniczą nie tylko nasi podopieczni z Azylu i z domów tymczasowych, ale odwiedza nas również wiele królików z domów stałych. Podczas naszych wizyt kilkunastu pacjentów to standard ; )

w Azylu

DSC07786.JPG DSC07791.JPG DSC07796.JPG DSC07799.JPG DSC07817.JPG DSC07819.JPG DSC07822.JPG DSC07826.JPG DSC07843.JPG DSC07836.JPG DSC07847.JPG DSC07857.JPG DSC07860.JPG DSC07862.JPG DSC07881.JPG DSC07867.JPG DSC07882.JPG DSC07889.JPG DSC07895.JPG DSC07898.JPG DSC07899.JPG DSC07903.JPG DSC07906.JPG DSC07919.JPG DSC07926.JPG DSC07927.JPG DSC07933.JPG DSC07942.JPG DSC07943.JPG DSC07944.JPG DSC07953.JPG DSC07956.JPG DSC07960.JPG

W ramach wyjaśnień informujemy, że na zdjęciach możecie obserwować zarówno Antaresa jak i Syriusz.

Panowie są do siebie bardzo podobni, ale uszy Syriusza są jeszcze krótsze niż Antaresa.

Antares

DSC07879.JPG

Syriusz

DSC07927.JPG

Antares i Syriusz są w pełni gotowi do adopcji – wykastrowani, zaszczepieni, przyjaźni w stosunku do innych królików.

Response code is 404

Mamy jedną bardzo dobrą informację. Wczoraj Azyl opuściły 2 szynszyle, które w ostatnich tygodniach przebywały pod naszą opieką. Chłopcy zamieszkali w domu stałym w Bydgoszczy.

Za pomoc w znalezieniu domu dla tych uroczych stworzeń dziękujemy serdecznie wolontariuszom Stowarzyszenia Miłośników Szynszyli Małej : *

Z najnowszymi informacji z Azylu wrócimy już jutro.

1 Komentarz

  • Odpowiedź Magda 26 maja 2016 at 21:11

    Ernest wygląda jak mój Kowalik. Mam nadzieję że będzie miał tak samo wspaniały charakter. Jeśli tak to polecam do adopcji

  • Napisz komentarz

    *