Fotograficznie, Z życia Azylu

Wtorek (9.02.2016 r.)

9 lutego 2016

Wiem, że każdego dnia czekacie na informacje dotyczące naszych podopiecznych. Codziennie docierają do nas pytania o to, co słychać u konkretnych królików. Staram się pisać o wszystkim, co dzieje się w Azylu, a zazwyczaj jeśli o czymś nie wspominam, to oznacza, że jest spokojnie, stabilnie, po prostu dobrze. Poza tym czasami trudno to wszystko ogarnąć i idealnie wywiązywać się z narzuconych sobie wymagań, a wynika to z tego, że tutaj na miejscu nie możemy odpuścić nawet na chwilę i zdrowie/życie każdego z naszych podopiecznych jest tak samo ważne.

Wczoraj na wizytę do doktora zabrałyśmy Alvę, Atenę, Elfika, Fasolkę, Frezję, Jutrzenkę, Lilkę, Malagę, Niezapominajkę, Oriona, Rogalika i Syriusza. Towarzyszyli nam również byli i aktualni podopieczni Azylu – Gapik, który przebywa w domu tymczasowym u Alicji oraz Bursztynek – Niziołek, który od kilku miesięcy przebywa w domu stałym. Jak to zwykle bywa gabinet opuściłyśmy po 23 z głowami pełnymi najróżniejszych informacji. Z planami na kolejni dni – wizyty u doktora.

Tony serca Fasolki są słabsze. Wczoraj Fasolka była bardzo aktywna, dzisiaj po raz pierwszy od czasu, kiedy choruje tak nieobecna. Większość dnia spędziła w klatce. Jest bardzo spokojna, senna – to określenie chyba najlepiej opisuje jej stan. Może tak już teraz będzie – może jutro powróci samopoczucie z ostatnich 2 dni, może lepsze dni będą przeplatać się z gorszymi. Zobaczymy co przyniosą nam najbliższe dni, godziny.

IMG_3237.JPG

Fasolce towarzyszy w tej chwili Duszek. Wczoraj rano zmartwiło mnie jego zachowanie. Teoretycznie nic nie odbiegało znacznie od normy – po nocy w klatce było mnóstwo bobków, a Duszek zjadł kolację. Był jednak przygaszony, nie rzucił się na rodicare tak jak zawsze, na wybiegu zachowywał się zbyt spokojnie, jego głowa momentami przechylała się w lewo. U doktora okazało się, że Duszek ma podwyższoną temperaturę i chociaż z zewnątrz nic nie wskazywało na pogorszenie jego wydolności oddechowej, szmery oskrzelowe i płucne były znacznie silniejsze niż zawsze – tydzień temu w pon. wszystko mieściło się w normie. Dodatkowo w j. nosowej znowu pojawiła się ropa. Podczas całej wizyty Duszek siedział przygaszony, zmieniając tylko od czasu do czasu miejsce.

IMG_3152.JPG

Nie ma wątpliwości co do tego, że to ropień dał o sobie znać. Nie możemy wykluczyć, że pękł, nie wiemy ile przerzutów już dał. Od razu zapadła decyzja o wprowadzeniu gentamycyny, której zadaniem było powstrzymanie posocznicy i innych leków obok tych, które Duszek otrzymuje na co dzień, tj. enarenalu, furosemidum i penicyliny (co 2 dni).

IMG_3201.JPG

Dzisiaj popołudniu samopoczucie Duszka się poprawiło – powrócił do nas Duszek – mały, niepoprawny optymista, który żyje wbrew wszystkiemu, tak jakby nic się nie działo…- wystarczy spojrzeć na jego zdjęcie z wczorajszej wizyty u doktora i dzisiejsze zdjęcia z miną pt. jestem gamoniem. Udało się obniżyć temp. jego ciała, tylko oddechowo nie ma żadnej poprawy. Poza tym dzisiaj w j. ustnej u Duszka pojawiła się duża ilość ropy, której wczoraj nie było, a ropa z j. nosowej w dużej części zniknęła. Może to kolejny kryzys, który Duszek przetrwa – przecież od 2,5 roku udaje mi się to trochę wbrew logice, zobaczymy. Niewykluczone, że w czwartek trzeba będzie wykonać u Duszka punkcję do j. opłucnej, aby sprawdzić czy nie ma tam ropy – jak chociażby niegdyś u Lubczyka. W zależności od samopoczucia Duszka wykonamy u niego kontrolne RTG głowy i klatki piersiowej – nie wiem czy zrobimy to na pewno, ponieważ ostatnie zdjęcia wykonywaliśmy u Duszka 2 miesiące temu, a obraz RTG tak naprawdę niewiele zmieni, najważniejsze jest zaś ograniczenie Duszkowi wszelki stresów.

Duszek

DSC08165.JPG DSC08167.JPG DSC08174.JPG DSC08176.JPG DSC08186.JPG DSC08195.JPG DSC08196.JPG DSC08204.JPG DSC08214.JPG DSC08224.JPG DSC08226.JPG DSC08228.JPG DSC08229.JPG

Duszek & Fasolka

DSC08239.JPG

Fasolka

DSC08236.JPG

Jutro zrelacjonuję resztę wczorajszej wizyty i jak zawsze dobre wiadomości będą przeplatać się z gorszymi. Rogalik czuje się lepiej, Orion i Jutrzenka bardzo nas martwią, Niezapominajka ma za sobą zabieg oczyszczenia oczodołu, Atena wbrew wszystkiemu funkcjonuje bez większych zastrzeżeń – wykradamy dla niej to na czym nam zależało – dobry czas itd.

Rogalik

podczas wizyty u doktora

IMG_3171.JPG

 w Azylu

DSC08085.JPG DSC08088.JPG DSC08091.JPG DSC08092.JPG DSC08099.JPG DSC08100.JPG DSC08104.JPG DSC08105.JPG DSC08110.JPG DSC08115.JPG DSC08120.JPG DSC08125.JPG DSC08126.JPG DSC08127.JPG DSC08130.JPG DSC08137.JPG DSC08139.JPG DSC08142.JPG DSC08145.JPG DSC08151.JPG DSC08153.JPG

 cdn. jutro

Brak komentarzy

Napisz komentarz

*