Fotograficznie, Z życia Azylu

Wtorek (19.01.2016 r.)

19 stycznia 2016

Podczas wczorajszej wizyty u doktora przebadanych zostało 20 królików – naszych podopiecznych z Azylu i z domów tymczasowych. Wtorek miał być spokojny…, ale ponieważ nasze słowa bywają prorocze, stało się inaczej.

Przez cały dzień trwała walka o Jutrzenkę, u której rano pojawiło się potężne wzdęcie żołądka. Nie wiemy co się wydarzyło, ponieważ wczoraj późnym wieczorem Jutrzenka była na kontroli i nic nie zapowiadało takiego rozwoju wydarzeń – praca układu pokarmowego Jutrzenki nie budziła zastrzeżeń. Żołądek nie był przeładowany. Otorbiona zmiana w j. brzusznej u Jutrzenki była mniejsza niż ostatnio. W nocy coś się jednak zmieniło. Jutrzenka nic nie zjadła, nie zrobiła też żadnego bobka. Być może wskutek stresu doszło do zatrzymania perystaltyki jelit, a ostatecznie w żołądku nagromadziły się gazy – nie jesteśmy w stanie dokładnie określić przyczyny.

IMG_1852.JPG

Popołudniu myślałyśmy, że to koniec… – wzdęcie żołądka jest znacznie bardziej niebezpieczne niż wzdęcie jelit. Mimo kroplówek i podanych leków brzuch Jutrzenki był nadal potężny, a dodatkowo pojawiły się problemy z oddychaniem. Potem nastąpił przełom. Kiedy wieczorem Jutrzenka po raz drugi odwiedziła gabinet doktora, żołądek był tylko lekko wzdęty. Jutrzenka znajduje się w tej chwili pod opieką Magdy : *

IMG_2147.JPG

Popołudniu odebrałam telefon w sprawie 3 królików znalezionych w śmietniku. W tym miejscu zacytuję wpis z naszego profilu na fb.

Trzy maleńkie reksiki. Skąd się wzięły? Z kontenera na śmieci. Znalazł je chłopak, który po prostu poszedł wynieść śmieci. Coś na dnie kontenera piszczało. Był niemal pusty, bo chwilę wcześniej przyjechała śmieciarka. Króliki nie były więc tam długo i całe szczęście, bo temperatury są ujemne. Kilka godzin, ktoś nieuważny wrzucający ciężkie śmieci i królików by po prostu nie było.
Okazało się, że znalazca trójki jest kolegą naszej wolotariuszki i tak maleństwa szybko trafiły pod naszą opiekę.
Dodamy, że cała sytuacja miała miejsce na ulicy Prądzyńskiego w Toruniu – być może ktoś był jej świadkiem, albo może nam dostarczyć informacje na temat osoby, która w okolicy ma króliki i je rozmnaża.
Tylko jeden z maluchów waży ponad 300 gramów. Mają maksymalnie 4 tygodnie. Rudo-białe są w lepszej kondycji niż biało-czarny – ten (a raczej ta, bo wszystko wskazuje na to, że to dziewczynki) ma uszkodzoną rogówkę, wrastające rzęsy i być może także splay leg (na dniach się wyjaśni, z czym mamy do czynienia). Wszystkie są pokryte czymś paskudnym, śmierdzącym i klejącym, co Marta (asystentka doktora) określiła barwnie jako „sok ze śmieci”.
Tak małe króliki, zbyt szybko odstawione od matki, mają duże szanse na enterotoksemię oraz rozwinięcie się innych bakteryjnych chorób, na które nie zdążyły wytworzyć odporności.
Kim jesteś podły człowieku, który w trzaskającym mrozie, w połowie stycznia wyrzuciłeś te bezbronne istoty.

IMG_1977.JPG IMG_1993.JPG IMG_1996.JPG IMG_2004.JPG IMG_2009.JPG IMG_2028.JPG IMG_2037.JPG IMG_2069.JPG IMG_2094.JPG IMG_2104.JPG IMG_2112.JPG IMG_2115.JPG IMG_2119.JPG IMG_2143.JPG

Zobaczymy jak maluchy przetrwają pierwszą noc. Zdajemy sobie sprawę z tego, że życie maluchów jest zagrożone i przed nami ciężkie dni.

Response code is 404

Życie w Azylu jest jak roller-coaster, dlatego jutro opiszę szczegółowo naszą poniedziałkową wizytę u doktora…Teraz Nestor czeka na całą serię leków i karmienie.

Nestor nadal jest z nami. Przede wszystkim Nestor jest stabilny krążeniowo. Cały czas siedzi w miejscu, ale nie jest to wynik osłabienia. Podejrzewamy, że u Nestora pojawiła się rdzeniowa postać e.c. ze spastycznym niedowładem tylnych łap i ogólna niewydolność wielonarządowa, co niestety nie dziwi, biorąc pod uwagę jego wiek i stan zdrowia. U królików takich jak Nestor przychodzi taki moment, kiedy wszystko się kumuluje, a jedna choroba pociąga za sobą kolejną. Nestor się jednak nie poddaje. Na pytanie jak czuje się dzisiaj Nestor odpowiadam – siedzi z nastawionymi uszami i je. Czuje się po prostu lepiej. Dostaje całą gamę leków, które przyjmuje…z apetytem. Dzielnie znosi rehabilitację tylnych łap, która ma go uchronić przed zesztywnieniem stawów. Pochłania rodicare instant – co prawda ze strzykawki, ale póki co nam to wystarczy. Od soboty przytył 10 dag. Mimo tego, że jest bardzo ciężko, mam wrażenie, że Nestor wrócił i zrobimy wszystko, żeby go jeszcze tutaj zatrzymać, bo on się nie poddaje – i nie ma znaczenia jak wygląda! (nasze małe 7 nieszczęść).

IMG_1933.JPG

Dla równowagi u Fasolki powróciły problemy z układem oddechowo-krążeniowym – niestety moje obawy się potwierdziły, Fasolka oddycha dwutaktowo – wspomaga się przy oddychaniu.

IMG_1956.JPG

Dzisiaj na pobranie krwi pojechała nasza interwencyjna 5, a my z niepokojem czekamy na wyniki krwi, szczególnie Syriusza, który w ogóle nie przybiera na wadze.

Jutro napiszę więcej.

7 komentarzy

  • Odpowiedź andrea 20 stycznia 2016 at 11:32

    Wielkie podziękowania bohaterskiemu chłopakowi,który nie zawahał się przed niczym i uratował IM maleńkie,królicze życie! Jesteś WIELKI!!! :-*

  • Odpowiedź andrea 20 stycznia 2016 at 11:30

    Jakim p[otworem trzeba być,by maleńkie królicze dzieci wyrzucić do śmietnika,niczym jakieś śmieci??? Może jest tam monitoring gdzieś w pobliżu? Coś tak barbarzyńskiego nie powinno człowiekowi ujść na sucho! Co za potwór!!! Biedne kruszynki… :(` Dopiero się urodziły,być może w Wigilię,a tu już człowiek wydał na nie wyrok śmierci… Cholerny,katolicki kraj…

    • Odpowiedź Duży Zając 20 stycznia 2016 at 22:31

      Dziewczę, daruj sobie te wnikliwe wnioski. Ten ktoś jest potworem, lecz nie upoważnia to nas do obrażania kogokolwiek.

  • Odpowiedź Ninka 20 stycznia 2016 at 10:29

    Biedne maluszki. Chciałabym, żeby ten „osobnik” zrozumiał, co zrobił i do końca życia nie pozbył się wyrzutów sumienia…

  • Odpowiedź Martyna 20 stycznia 2016 at 08:07

    Marzy mi się, żeby sprawiedliwość dosięgała takich podłych zwyrodnialców. Wiem, że to ciężka walka, często z wiatrakami, z systemem, z przepisami…Bardzo chciałabym, aby jakakolwiek kara dopadła tego tchórza! Nie mieści mi się w głowie, że można żywe stworzenie, wyrzucić jak bezwartościowe śmieci…a te małe uszeczka, które kleją się do siebie są przecudowne;)dobrze, że trafiły do WAS

  • Odpowiedź Justyna i Tomek 19 stycznia 2016 at 23:11

    Jak tak można wyrzucić żywą istotę do śmietnika 🙁 Maluchy miały ogromne szczęście, że ktoś je znalazł i to tak szybko – teraz pozostaje tylko trzymać kciuki, bo są w najlepszych rękach!

  • Skomentuj Martyna Anuluj

    *