Fotograficznie, Z życia Azylu

Wtorek (10.11.2015 r.)

10 listopada 2015

Dzisiaj zaczynamy od relacji z poniedziałkowej wizyty u doktora, którą zakończyliśmy przed północą.

Fasolka i Lilka znajdowały się wczoraj wieczorem w centrum naszej uwagi.

Mimo ogromnych obaw związanych z ogólnym stanem zdrowia dziewczyn, konieczne było przeprowadzenie u nich zabiegów.

U Fasolki potwierdziło się pierwsze podejrzenie doktora. Jeden z jej tylnych zębów policzkowych pękł i rozpadł się na kilka kawałków. To doprowadziło do krwawienia i dziwnego obrzęku w j. ustnej, na szczęście nie mamy więc do czynienia ze zmianą nowotworową. Przed zabiegiem zabrałam Fasolkę na RTG. Korzenie jej zębów budzą zastrzeżenia – są przerośnięte, ale nie jest tak źle jak chociażby w przypadku Lilki. Podczas zabiegu doktor usunął pęknięty ząb i skorygował pozostałe przerośnięte zęby policzkowe.

IMG_8627.JPG

Przy okazji wykonywania zdjęcia RTG głowy uznaliśmy, że warto wykonać również u Fasolki kontrolne zdjęcie RTG klatki piersiowej. Niestety obraz RTG klatki piersiowej Fasolki zmienił się na przestrzeni ostatnich miesięcy. Na RTG widać delikatną rozedmę płuc – zwiększoną napowietrzność płuc. Płuca Fasolki są liściaste, a pewne zmiany wskazują na niewielką obecność płynów. Poza tym na RTG Fasolki widać coś bardzo dziwnego, co trudno w sposób jednoznaczny ocenić i dlatego za jakiś czas wykonamy u Fasolki kontrolne RTG. Wszystko wskazuje na to, że aorta główna u Fasolki jest zwapniała, tj. mamy do czynienia z bardzo rzadkim u królików zjawiskiem arteriosklerozy. Tego rodzaju problem może prowadzić do zaburzeń układu krążeniowego, z którymi zresztą Fasolka się boryka.

Podsumowując Fasolka jest królikiem z poważnymi problemami układu oddechowo-krążeniowymi. Kiedy trafiła do nas w styczniu 2015 r. z przewlekłą niewydolność nerek, przeszła ciężki obrzęk płuc. Wszyscy jesteśmy przeczuleni na punkcie tego, jak oddycha, a jednocześnie przyzwyczajenie do charakterystycznego dla Fasolki rzężenia. Zdarzały się już sytuacje, że u Fasolki musieliśmy natychmiast wchodzić z furosemidum, natomiast ostatni poważny kryzys oddechowy przeszła w czerwcu tego roku. Wczoraj zdecydowaliśmy, że z uwagi na obecność płynów, póki co wejdziemy u Fasolki z furosemidum (oczywiście biorąc pod uwagę stan jej nerek), a także z theospirexem, który będzie rozszerzał oskrzeliki i ułatwiał jej oddychanie.

Po wczoraj zabiegu Fasolka dość długo była bardzo słaba. Doszła do siebie dopiero nad ranem. Popołudniu skubnęła odrobinę ziół. Poza tym jest dokarmiania. Dzisiaj wydala stosunkowo niedużo moczu. Dość głośno oddycha.

Wczoraj ważyła 2,350 kg, czyli mamy do odrobienia 15 dag do jej idealnej wagi. Utrzymanie prawidłowej wagi u królika z niewydolnością oddechowo-krążeniową i niewydolnością nerek oraz wątroby to prawdziwe wyzwanie. Kiedy Fasolka do nas trafiła, ważyła tylko 2 kg. Długo walczyliśmy o to, żeby zaczęła przybierać na wadze. W momencie, gdy udało nam się ustabilizować pracę jej nerek, Fasolka odbiła się od tej krytycznej wagi. Przy wadze 2,350 kg nie jest królikiem wyniszczonym, natomiast będziemy spokojniejsi, jeśli odzyska utraconą masę.

Lilka przeszła wczoraj zabieg usunięcia 3 zębów policzkowych po lewej stronie żuchwy. Pozostałe jej zęby zostały skorygowane. Mamy nadzieję, że to pozwoli uratować lewe oko Lilki, które dzięki 2-krotnemu podaniu zagałkowej gentamycyny wygląda lepiej, ale wciąż jest powiększone. W lewym oku Lilki zaczyna tworzyć się też stożek rogówki – taki jaki powstał u Pixela. Stożek rogówki powstaje w miejscu, w którym doszło do jej osłabienia, a Lilka w ostatnim czasie borykała się z uszkodzeniami rogówki w lewym, a nawet w prawym oku. Teraz wiemy już dlaczego.

IMG_8620.JPG

Nie był to efekt nieszczęśliwego, mechanicznego uszkodzenia rogówki, a powikłanie związane z zespołem suchego oka (zaburzenia produkcji łez), potwierdzonym wczoraj przez doktora za pomocą testu Schrimera. W związku z tym w najbliższym czasie u Lilki wejdziemy ze specjalnym preparatem Optimune, który zastąpi suche łzy i będzie podawany 2 razy dziennie. Z wprowadzeniem Optimune musimy jednak poczekać do momentu wygojenia rogówki w lewym i w prawym oku Lilki, ponieważ jest to lek wysoce immunosupresyjny i mógłby upośledzać proces gojenia.

Test Schrimera

IMG_8650.JPG

Zabieg Lilka przeżyła bez większych problemów. Już nad ranem zaczęła jeść rodi. Wczoraj waga wskazała zresztą 10 dag więcej niż ostatnio. Wygląd Lilki nie współgra więc z jej samopoczuciem – na szczęście!

IMG_8621.JPG

Lilka to niesamowity wojownik. W tej chwili czuwa nad nią nasza Justyna : *

Duszek towarzyszył nam wczoraj przez cały wieczór, odwracając uwagę od tych gorszych informacji. Widok Duszka to lekarstwo na całe zło – nie da się tego opisać inaczej. To trzeba poczuć! Wracając natomiast do stanu zdrowia naszego Duszyska. Wczoraj przed wizytą u doktora pojechaliśmy na RTG. Z uwagi na bardzo późną porę na temat RTG Duszka porozmawiamy z doktorem dzisiaj wieczorem. Niestety osłuchowo stan Duszka odbiega jednak dość znacznie od normy. Wczoraj doktor stwierdził u niego silniejsze szmery. Poza tym w ostatnich dniach Duszek znowu zaczął częściej kaszleć/kichać – u Duszka to dość specyficzny oddech. Dodatkowo w j. ustnej Duszka doktor stwierdził obecność niewielkiej ilość rozrzedzonej wydzieliny, przypominającej odrobinę ropę. Podejrzewamy jednak, że nie jest to ropa związana z zębami, a efekt jakiejś przetoki nosowo – ustnej. Od marca b.r. u Duszka co jakiś czas pojawia się ropna wydzielina w j. nosowej, z którą udaje nam się dość skutecznie walczyć. Na ostatnim zdjęciu RTG głowy u Duszka nie było widać jakichkolwiek zmian ropnych, jednak najpóźniej pod koniec listopada/na początku grudnia powtórzymy to RTG i Duszka czeka co najmniej korekta zębów. Krawędzie jego zębów policzkowych są ostre, a zęby nie ścierają się prawidłowo.

IMG_8684.JPG

W tym wszystkim najważniejsze jest jednak to, że Duszkowi dopisuje bardzo dobre samopoczucie. Utrzymuje też prawidłową wagę, a przez ostatni tydzień przytył! Standardowa waga Duszka waha się od 3,2 kg -3,4 kg, a wczoraj waga wskazała 3,700 kg.

IMG_8643.JPG

Faworek wciąż nie ma apetytu. Nie wykazuje żadnego zainteresowania jedzeniem dopóki nie zacznę go karmić ze strzykawki. Mimo wszystko utrzymuje jednak wagę – 65 dag. To wciąż bardzo mało, ale biorąc pod uwagę, że jest karmiony,to nie najgorszy wynik.

W j. ustnej Faworka w miejscu po usunięciu zębów policzkowych zbiera się brzydka ziarnina. Z obawy co do ewentualnego pojawienia się ropy wczoraj wprowadziliśmy u Faworka nowy antybiotyk – cefaleksynę, kuzynkę penicyliny, która bardzo dobrze sprawdza się w takich przypadkach. Z dobrych informacji warto natomiast podkreślić, że Faworek nie kicha. Obecnie najważniejsze jest to, żeby Faworek zaczął jeść, a rany po usunięciu zębów zagoiły się bez większych komplikacji.

Leosia jako partnerka Uszka zawsze towarzyszy mu podczas wizyt kontrolnych, które u niej służą przede wszystkim sprawdzeniu stanu zębów. Zęby Leosi od momentu, kiedy do nas trafiła, nie wyglądały najlepiej. Krawędzie zębów policzkowych nie ostrzą się, ale zęby rosną krzywo. Szczególnie źle wygląda to po lewej stronie, chociaż wczoraj po prawej stronie doktor dostrzegł obecność drobinek białej wydzieliny. W przyszłym tygodniu zabierzemy Leosię na badanie kontrolne, aby sprawdzić czy ten stan się utrzymuje, ale poza tym u Leosi istnieje wskazanie do RTG głowy. W związku z tym w najbliższych dniach Leosię czeka wyprawa na RTG. W tej sposób ustalimy w jakim stanie są korzenie jej zębów policzkowych i czy nie dzieje się tam nic niepokojącego.

IMG_8681.JPG

Stan ogólny Leosi doktor ocenił jak dobry.

Stan Pocieszki nie uległ większej zmianie. Ma bardzo ładny apetyt, ale nie przybiera na wadze. Najprawdopodobniej ma to związek z utratą białka, wydalanego wraz z moczem. Coraz bardziej przybliżamy się u niej do diagnozy moczówki prostej. Dzisiaj Pocieszce pobraliśmy mocz do badań kontrolnych. Znam już wyniki. Wieczorem skonsultujemy je z doktorem.

IMG_8698.JPG

Wczoraj podczas wizyty u doktora udało się wykonać u Pocieszki zabiegi pielęgnacyjne – Justyna i Marta : * . Niestety z uwagi na ilość wydalanego moczu jej sierść w okolicach odbytu wygląda fatalnie, a skóra ulega maceracji. Do tego dołącza się koszmarny zapach moczu…

Pocieszce dopisuje dobre samopoczucie. Jest aktywna – dzisiaj zaczepiała nawet Fasolkę, która niestety się nie odgryzła jak na Fasolkę przystało. Pocieszka uwielbia też pieszczoty, których podczas wczorajszej wizyty jej nie brakowało!

IMG_8657.JPG

Szwejk od tygodnia boryka się z infekcją górnych dróg oddechowych. Jest lepiej, ale niestety wciąż kicha, a dodatkowo u Szwejka pojawiła się tkliwość w okolicy tchawicy. W związku z tym zdecydowaliśmy o wprowadzeniu u Szwejka dodatkowego antybiotyku, tak aby skutecznie zwalczyć infekcję.

IMG_8691.JPG

Poza tym Szwejk czuje się bardzo dobrze. Dopisuje mu apetyt i dobry humor.

Uszek pojechał wczoraj na rutynową kontrolę. Jego zęby policzkowe po prawej stronie ścierają się gorzej niż po lewej, ale doktor ocenił ich stan na 3+, więc nie jest tragicznie. Podczas badania palpacyjnego doktor stwierdził u Uszka prawidłową ilość tłuszczu otrzewnowego, ale z uwagi na utratę 10 dag wagi od tej u Uszka najwyższej, dzisiaj Uszek pojechał na badanie kontrolne krwi. Wyniki badania poznamy jutro.

IMG_8673.JPG

Poza tym w lewym oku Uszka cały czas toczy się stan zapalny. W momentach, gdy jest on zaostrzony, wchodzimy z antybiotykiem do oka. Obecnie wystarczy przemywanie oka świetlikiem czy wodą borną.

IMG_8677.JPG

Uszek

(dzisiaj)

IMG_8706.JPG

Dzisiaj razem z Magdą na kontrolę przyjechały nasze adopcyjne dziewczyny Jagienka oraz Niezapominajka.

Stan zdrowia Jagienki uległ poprawie. Jej oko wygląda dobrze, a Jagienka przybrała na wadze.

IMG_8732.JPG

Niezapominajkę czeka zabieg oczyszczenia prawego oczodołu i korekty zębów. Z uwagi na pojawiającą się w j. nosowej wydzielinę ropną Niezapominajka jest inhalowana – to przynosi świetny efekt. Poza tym Niezapominajka jest w świetnej dobrej formie.

IMG_8725.JPG

Freddie został natomiast wykastrowany.

IMG_8701.JPG

Wieczorem walczymy dalej u doktora. Na wizytę zabiorę Ciotkę Adamsową i Leilę.

Poza tym w końcu nadszedł czas na usuwanie zębów u adopcyjnego Jeżyka – mojego diabelca dlatego dzisiejszy wpis pojawił się wcześniej niż zazwyczaj.

IMG_8023.JPG

Fasolkę również zabieram na wieczorną wizytę do doktora.

Fasolka

DSC01654.JPG DSC01671.JPG DSC01670.JPG DSC01677.JPG

Pocieszka

(przygotowujemy się do wyjazdu do doktora)

DSC01640.JPG DSC01649.JPG DSC01682.JPG DSC01685.JPG DSC01688.JPG DSC01691.JPG

W Azylu

Boscy

DSC01547.JPG DSC01548.JPG DSC01554.JPG DSC01556.JPG DSC01558.JPG DSC01559.JPG DSC01560.JPG

Misza

DSC01602.JPG DSC01604.JPG DSC01611.JPG

 Ognik i Zapałka

DSC01582.JPG DSC01584.JPG DSC01590.JPG DSC01593.JPG DSC01597.JPG

Orfeusz

DSC01542.JPG DSC01543.JPG DSC01546.JPG

cdn.

1 Komentarz

  • Odpowiedź Zuza 12 listopada 2015 at 19:59

    Boscy? To jak w serialu „Rodzinka.pl”! 🙂 Pięknie! Brakuje tylko 3 synów!

  • Napisz komentarz

    *