Fotograficznie, Z życia Azylu

Wtorek (1.09.2015 r.)

1 września 2015

To były dwa wyjątkowo ciężkie dni. Wszystko się skumulowało.

W poniedziałek odeszła od nas Malwa. Jeszcze w środę wieczorem cieszyłam się z tego, jak się czuje. Może to był znak – te wszystkie lata nauczyły mnie, że do wszystkiego muszę podchodzić z ostrożnością, również do tego o czym piszę i z czego się cieszę, a jednak w niedzielę chciałam po prostu czerpać z lepszego samopoczucia Malwy siłę i odsunąć od siebie złe myśli.

Wczoraj rano Malwa zjadła śniadanie. Kiedy wróciłam do domu po 3h, była już bardzo słaba. Tak samo jak w zeszłym czwartek i 2 tygodnie temu. Od razu pojechałam z nią do doktora. Krótko po tym Malwa odeszła.

Bezpośrednią przyczyną jej śmierci była niewydolność nerek – to był też powód ostatnich kryzysów. Oprócz zwyrodniałych nerek, sekcja wykazała także guza w macicy.

DSC04693.JPG

Myślę, że większość z Was kojarzy historię Malwy. Być może wiele osób uważa, że powinnyśmy pozwolić jej odejść kilka tygodni temu, ale moim zdaniem nie. Przez te kilka tygodni było różnie, ale Malwa doświadczyła tego, co najlepsze i było to po niej widać. Po tym jak jadła, jak mimo swojej niepełnosprawności poruszała się po mieszkaniu. Czysta, bez ran na łapach, które idealnie się zagoiły, bezpieczna. Na miękkim kocu i poduszce. Otoczona troską. Tak, te kilka tygodni to bez wątpienia zbyt mało, ale wiedziałyśmy, że może tak być. Podejmując się opieki nad chorymi królikami zawsze mamy tego świadomość. Niejednokrotnie udaje nam się to, co wydaje się niemożliwe, ale przecież nie taki jest nasz cel, chociaż każda strata boli.

Tak jak napisała dzisiaj Kasia…

Czasami odchodzą po kolei, czarnymi seriami.

DSC04697.JPG

Nawet jeśli wiemy, że były u nas na trochę, tylko po to, aby mieć odrobinę lepszego czasu, to każda śmierć boli tak samo.

Żegnaj…

* * *

Od wczoraj do Azylu trafiło 5 królików, 1 świnka morska oraz 6 myszek.

Parzybroda (wybór imienia w toku, a Parzybroda to efekt naszej burzy mózgu/ zmęczenia podczas wizyty u doc) został znaleziony na ulicy w Poznaniu. Ma kilka problemów zdrowotnych, zaczynając od stanu zapalnego dróg łzowych, przez entropium i katar – wczoraj w drodze do Torunia kichał, cały czas ma też mokry nos.

Widać, że Parzybroda jest królikiem zaniedbanym i bardzo wyciszonym. Jego sierść wygląda źle – jest posklejana, szorstka, miejscami zakołtuniona. Wczoraj z uwagi na obecność pasożytów na skórze musieliśmy też podać mu ektopar.

IMG_4945.JPG IMG_4948.JPG IMG_4951.JPG

Entropium

IMG_4958.JPG

Jutro poznamy wyniki krwi Parzybrody. W czwartek ustalimy dalszą strategię. Póki co Parzybroda robi bardzo mało bobków, ale może się rozkręci. Czeka go na pewno badanie kału.

DSC01465.JPG

Gwarek został wczoraj popołudniu przyniesiony do Azylu – powód oddania: wyjazd zagranicę. Jest młodym samcem w dość dobrej kondycji. Szczególnej uwagi w tej chwili wymaga jego I ząb przedtrzonowy po lewej stronie żuchwy, pozostałe zęby nie budzą jednak zastrzeżeń. Poza tym u Gwarka widoczne jest pewne uwypuklenie kręgosłupa – kifoza, a na skórze doktor znalazł królicze wszy, w związku z czym Gwarek otrzymał ektopar.

IMG_4962.JPG

Gwartek robi niewiele, bardzo suchych bobków. Zobaczymy czy to kwestia dotychczasowej diety czy też w kale kryją się jakieś pasożyty.

Mamy nadzieję, że wkrótce będziemy mogli go wykastrować. Ma bardzo fajny charakter!

Dzisiaj do Azylu trafiły 3 króliki i świnka morska. Powód oddania – brak możliwości zapewnienia im odpowiedniej opieki.

Shakira

DSC01456.JPG

Pierwsze spostrzeżenie: Shakira ma problem z lewym okiem.

Akacja

DSC01451.JPG

Dionizy

DSC01440.JPG

Stan zdrowia całej trójki w czwartek oceni doc. Naszych nowych podopiecznych czekają na pewno również badania krwi oraz kału.

Dodatkowo pod naszą opiekę trafili dzisiaj niezwyczajni podopieczni.

Świnka – Kawia!

DSC01476.JPG

Myszki

IMG_5016.JPG

W czwartek pojadą z nami na wizytę do doktora, a już dzisiaj przyjmujemy zapisy w sprawie ich adopcji…

Dzierlatka wizytę kontrolną u doktora zaliczyła bez najmniejszych problemów. Tym samym Dzierlatka otrzymała zielone światło i już jutro wyruszy w drogę do nowego domu w Łodzi!

IMG_4891.JPG

Wczoraj wieczorem w klatce Fasolki nie było bobków. Nie pojawiły się one co prawda w ciągu 3 godzin od momentu, kiedy Fasolka wróciła do klatki z wybiegu, a Fasolka entuzjastycznie zareagowała na widok kolacji, ale uznałam, że będzie lepiej jeśli doktor ją zobaczy. Podczas wizyty okazało się, że w jelitach jest niewiele bobków, natomiast odcinkowo obecne są gazy. W związku z tym zdecydowaliśmy o wprowadzeniu enrocinu, który u Fasolki ma również zastosowanie z uwagi na jej niewydolne nerki.

IMG_4929.JPG

(Po nocy w klatce Fasolki było mnóstwo dużych bobków. Kolacja została zjedzona.)

Poza tym stan Fasolki doktor ocenił jako stabilny. Fasolka utrzymuje prawidłową wagę – 2,55 kg, podczas badania doktor stwierdził dość wyraźne szmery oskrzelowe – u Fasolki to standard, a siekacze wymagały przycięcia. Na kolejną kontrolę u doktora Fasolkę zabierzemy za 2-3 tygodnie – szczególną uwagę trzeba zwrócić  na ostrą krawędź jej I przedtrzonowca po lewej stronie żuchwy. Być może w przyszłości będzie stanowić to dla Fasolki problem.

IMG_4921.JPG

Siekacze Fasolki są beznadziejne, ale z uwagi na jej problemy zdrowotne nie decydujemy się na ich usunięcie, póki nie ma takiej bezwzględnej potrzeby.

W najbliższym czasie Fasolkę czeka kontrolne badanie krwi i RTG głowy. Co ważne w tej chwili panujemy nad pracą jej nerek (niewydolnych).

Stan ogólny Kłapouszki nie budzi poważnych zastrzeżeń. Jedyne nieprawidłowości to nierówno ścierające się zęby, które nie ranią jednak ani policzków ani języka i powiększona macica, na szczęście bez zmian patologicznych. Dla pewności u Kłapouszki wykonaliśmy USG, które nic nie wykazało – brak guzów, ropomacicza czy też ciąży…

IMG_4874.JPG

Dzisiaj pobraliśmy krew Kłapouszki do badań kontrolnych. Wykonane dzisiaj badania kału wykluczyły obecność jakichkolwiek pasożytów.

Koperek miał wczoraj korektę zębów. Jego zęby policzkowe przerastały i raniły już język, co było najprawdopodobniej przyczyną koperkowych problemów  z układem pokarmowym – kiedy zęby źle się ścierają, trawienie jest zaburzone, a to przekłada się na nieprawidłową pracę jelit.

IMG_4866.JPG

Mamy nadzieję, że teraz Koperek zacznie jeść więcej, a bobki nie będą już mikroskopijne.

IMG_4868.JPG

W jelitach nie ma żadnego stanu zapalnego, jednak w czwartek wykonamy u Koperka jeszcze badanie kału, aby wykluczyć obecność kokcydiów lub innych pasożytów wewnętrznych.

Lilka jest wojowniczką. Oczy wyglądają już lepiej, rana goi się bez zarzutu, a Lilka utrzymuje wagę – biorąc pod uwagę stan jej nerek/wątroby myślę, że miną tygodnie zanim zacznie ją odzyskiwać. Najważniejsze jest jednak to, że Lilka zaczęła jeść samodzielnie. Jest też bardzo ożywiona, radosna. Mimo bardzo długiej rany – 8 dni temu przeszła zabieg obustronnej mastektomii, podczas którego konieczne było naciągnięcie skóry, Lilka biega bez problemów. Jej zęby są bardzo brzydkie, ale po ostatniej korekcie nie ranią języka ani policzków. W j. ustnej nie ma też ropy – przetoka w żuchwie jest czysta…

IMG_4968.JPG

Mamy nadzieję, że mimo swoich licznych problemów zdrowotnych, Lilka podąży śladami Sarabi.

U Lucka wczoraj nie było bobków. U doktora okazało się jednak, że w jelitach brak jakiegokolwiek stanu zapalnego, natomiast wyczuwalne są bobki w bardzo dużej ilości. Problem polegał na tym, że bobki były zbite w jedną kulę, którą doktor rozbił palcami. Po dodatkowym włączeniu do leczenia Lucka  metoclopramidu (obok gaspridu), dzisiaj w nocy jelita Lucka ruszyły. Oby teraz było już dobrze.

IMG_4880.JPG

W ciągu ostatnich 2 tygodni Majeranek przybrał na wadze, natomiast wykonane wczoraj USG jamy brzusznej przyniosło nam dobre wiadomości. Na USG wątroba Majeranka nie wygląda źle. Oczywiście USG nie jest w stanie wykluczyć np. niewielkich zmian ropnych, ale nie mamy podstaw, aby sądzić, że u Majeranka mamy z nimi do czynienia. Być może złe wyniki wątrobowe były u Majeranka wtórne w stosunku do niedożywienia. Sprawdzimy to wykonując kontrolne badania krwi. Dodatkowo zastosujemy terapię ornipuralem.

IMG_4919.JPG

Mieczyk został wczoraj wykastrowany. Przy okazji przeszedł korektę zębów. Niestety po kilku miesiącach od ostatniej korekty (wtedy jego zęby policzkowe były bardzo przerośnięte) przy zębach Mieczyka pojawiły się zadziory, dlatego Mieczyk będzie wymagał regularnych kontroli.

IMG_4937.JPG

Tymczasem w Azylu…

DSC01265.JPG DSC01269.JPG DSC01271.JPG DSC01274.JPG DSC01287.JPG DSC01304.JPG DSC01310.JPG DSC01316.JPG DSC01318.JPG DSC01319.JPG DSC01322.JPG DSC01325.JPG DSC01329.JPG DSC01333.JPG DSC01336.JPG DSC01337.JPG DSC01349.JPG DSC01353.JPG DSC01356.JPG DSC01358.JPG DSC01364.JPG DSC01366.JPG DSC01370.JPG DSC01381.JPG DSC01385.JPG DSC01389.JPG DSC01391.JPG DSC01395.JPG DSC01402.JPG DSC01404.JPG DSC01409.JPG DSC01410.JPG DSC01416.JPG DSC01418.JPG DSC01421.JPG DSC01424.JPG DSC01426.JPG DSC01430.JPG DSC01433.JPG DSC01435.JPG

Response code is 404

Kończąc, chciałybyśmy prosić Was o pomoc.

Hasło podkłady higieniczne wciąż krąży po naszych głowach. Z każdym dniem nasze faktury są coraz większe. Koszty leczenia podopiecznych Azylu i ich utrzymania są bardzo wysokie, a tylko od zeszłej środy trafiło do nas 9 królików…Podkłady są nam bardzo potrzebne. Przy takiej ilości królików każda paczka 5 , 10 czy 30 podkładów ma znaczenie.

Na szybko jestem w stanie podać liczbę podkładów, których potrzebujemy, aby spokojnie przetrwać wrzesień – jest to ok 600 sztuk.

Aby wesprzeć nas w zakresie podkładów można dokonać wpłaty na naszej konto:

Dane do przelewu:

PKO Bank Polski SA
nr konta 72 1440 1387 0000 0000 1533 1348
Fundacja Azyl dla Królików
ul. Makowa 13
87-148 Łysomice

z dopiskiem w tytule przelewu: darowizna na podkłady

Albo przesłać paczkę z podkładami na adres:

Azyl dla Królików
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt
Ul. Przybyszewskiego 3
87-100 Toruń

Paczki można też doręczać do Azylu osobiście! (dwa w jednym : ))

I jeszcze jedno. W zeszłym tyg. do Azylu dotarła paczka z 60 podkładami, za którą z całego serca dziękujemy anonimowemu darczyńcy – niestety na podstawie paczki nie byłam w stanie ustalić, od kogo pochodzi i ostatecznie zapomniałam o tym napisać…, za to zrobiłam zdjęcie i znalazłam je wśród miliona zdjęć : P

IMG_4731cdn.

3 komentarze

  • Odpowiedź Joac 2 września 2015 at 09:20

    Bardzo mi przykro z powodu Malwy, ale jestem przekonana, że przez ten czas, który u Was spędziła, była zadbana, bezpieczna i kochana…

  • Napisz komentarz

    *