Fotograficznie, Z życia Azylu

Wtorek (18.08.2015 r.)

18 sierpnia 2015

Stan Lilii oraz Kimby jest w tej chwili poważny.

U Kimby wciąż utrzymuje się silny obrzęk gałki ocznej. Od czwartkowego zabiegu niewiele się zmieniło. Doktor nie stwierdził obecności ropy zagałkowo ani też w j. ustnej – po usunięciu zębów wszystko goi się bez zarzutu. Proces ropny wciąż dotyczy tylko gałki ocznej, ale nie wygląda to dobrze. Rokowania są słabe i najbliższe dni pokażą, czy oko uda się uratować. Kimba kilka razy dziennie otrzymuje leki do oczu i dwa razy dziennie gentamycynę. Niestety ma mniejszy apetyt. Ze strzykawki je bez problemu, ale samodzielnie nie. Wszystko wskazuje na to, że mimo podawania leków przeciwbólowych, spadek apetytu to efekt dużego dyskomfortu związanego z obrzękiem oka.

Zaraz Kimbę czeka kolejne karmienie i podawanie leków.

W niedoli Kimbie towarzyszy Lilia. Sytuacja z Lilią jest wyjątkowo skomplikowana, ponieważ u niej wszystko stanowi problem…

IMG_4216.JPG

Wczoraj po długiej analizie zdecydowaliśmy się u Lilii wyłącznie na korektę zębów. Powodów było kilka. Stan zapalny jelit – mniejszy niż w weekend, ale jednak. Utrata 15 dag wagi, związana najprawdopodobniej ze stanem zapalnym jelit i problemami zębowymi. Mleko w sutkach. Rozważając wszystkie za i przeciw, w tym również konieczność ewentualnej laparotomii uznaliśmy, że damy sobie jeszcze kilka dni i zaczniemy od korekty zębów.

Podczas wczorajszego zabiegu doktor usunął liczne zadziory, niektóre z nich słabo widoczne podczas zwykłego badania wziernikiem. Stan zębów Lilii można określić tylko jednym słowem – dramat. Pocieszające jest jednak to, że w j. ustnej u Lilii nie ma ropy. Wysuszony jest też ropień, który utworzył się na zewnątrz i zniekształcił żuchwę. I na tym kończą się dobre informacje dotyczące jej stanu klinicznego.

Lilia bardzo długo dochodziła do siebie po zwykłej premedykacji, co z jednej strony bardzo nas martwi, z drugiej nie dziwi  z uwagi na stan jej narządów wewnętrznych.

Mimo wszystko w nocy jednak bardzo mnie zaskoczyła. Rano pojawiły się bobki – bardzo ładne bobki, tak jakby stan zapalny jelit nagle zniknął. Zaczęła też jeść. Oczywiście ilość siana i ziół, które je to niewiele, ale za to rodicare instant…- jej reakcja przypomina reakcję największych Azylowych maniaków, w tym niestety Gąski. Niestety dlatego, że Lilia uwielbia jeść rodicare ze strzykawki. Tak samo jak uwielbia przyjmować leki – chitofos, espumisan, nifuroksazyd – nie ma niczego lepszego. Najbardziej cieszy mnie jednak to, że Lilia jest ożywiona. Bardzo ożywiona i kontaktowa. Niczego się nie boi. Dzisiaj zobaczyłam w niej prawdziwą wolę życia.

Mam nadzieję, że w najbliższych dniach uda nam się ją wzmocnić, przede wszystkim, że naprawdę rozkręci się z jedzeniem, a praca jej jelit w pełni się ustabilizuje.

Wczoraj na kontrolę zabraliśmy Duszka. W ostatnich dniach jego stan nie uległ większej zmianie, ale chciałam, aby doktor go osłuchał. W stosunku do ostatniej wizyty Duszka (2 tyg. temu) doktor zwrócił uwagą na wyraźniejsze niż zazwyczaj szmery oskrzelowe. W związku z tym dla bezpieczeństwa zdecydowaliśmy o wprowadzeniu furosemidum (co jakiś czas jest to u Duszka konieczne). Póki co nie wprowadzamy jednak dodatkowego antybiotyku. W przyszłym tygodniu u Duszka wykonamy RTG klatki piersiowej. Wtedy zdecydujemy co dalej.

IMG_4239.JPG

Wczoraj w j. nosowej u Duszka nie było ropy. Zęby nie wyglądają idealnie – cały czas widoczny jest jeden problem z trzonowcem po lewej stronie, ale Duszek daje radę. Utrzymuje też wzorcową wagę – 3,550 kg. Przy zmianach ropnych tak samo jak nowotworowych dochodzi do stopniowego wyniszczenia organizmu, tymczasem Duszek w ciągu ostatnich 6 miesięcy zyskał na wadze ok 30 dag.

Jagienka czuje się bardzo dobrze. Problemy jelitowe, z którymi do nas trafiła, są już przeszłością (odpukać!). Jagienka robi idealne bobki, chociaż jej jelita są flakowate, a nie sprężyste, jak u w pełni zdrowego królika. Jagienka ma też ładny apetyt. We wrześniu chcemy wykonać u niej zabieg sterylizacji połączony z korektą zębów i najprawdopodobniej usunięciem drugiego zęba przedtrzonowego po prawej stronie. Ząb ten jest wyraźnie przerośnięty i pochodzi pod oczodół. Przy okazji doktor udrożni też zatkany kanalik łzowy.

IMG_4244.JPG

Jeszcze przed planowanym zabiegiem Jagienka otrzyma serię ornipuralu (na wątrobę) i wykonamy u niej kontrolne badanie krwi. W pierwszym miała zbyt niskie wyniki czerwonokrwinkowe, dlatego musimy sprawdzić czy leczenie przyniosło efekt.

Najprawdopodobniej w czwartek Jagienka zostanie zaszczepiona.

Leosia wczoraj popołudniu była zbyt spokojna (wcześniej kopała nory…). Podczas wizyty u doktora okazało się, że odcinkowo jej jelita nie pracują prawidłowo, przy czym w jelitach były też normalne bobki. W związku z tym zdecydowaliśmy o wprowadzeniu u Leosi nifuroksazydu i espumisanu. Być może podjadła Uszkowi zbyt dużo rodi. Kto wie.

IMG_4277.JPG

Zęby Leosi ścierają się obecnie dość dobrze. Waga jest wzorcowa.

Stan zdrowia Lucka możemy określić jako zadowalający. Jego największym problemem jest nadwaga. Lucek musi schudnąć ok 0,500 kg. Z nadwagą związane są natomiast inne problemy – powiększona wątroba, charakterystyczne dla takich królików flakowate jelita oraz początek lordozy – nadwaga stanowi również obciążenie dla kręgosłupa. Poza tym zęba Lucka źle się ścierają. Rosną prosto, natomiast są bardzo długie, przy czym w tej chwili nie jest konieczna korekta zębów. W przyszłości warto wykonać u Lucka RTG głowy, aby sprawdzić jak wyglądają korzenie jego trzonowców.

IMG_4225.JPG

Jutro poznamy wyniki krwi Lucka, a dzisiaj wykonaliśmy kontrolne badania kału – na szczęście brak w nim jakichkolwiek pasożytów wewnętrznych.

U Mgiełki mamy do czynienia z zaostrzonym procesem encephalitozoonozy. Wczoraj w nocy nic nie zjadła. Również w ciągu dnia była trochę bardziej markotna. Podczas wizyty okazało się, że ma lekko podwyższoną temperaturę (trudno powiedzieć czy był to tylko efekt stresu i temperatury) i oczopląs. W Azylu nie widziałam u Mgiełki oczopląsu, ale wcześniej nie pojawiał się on u doktora nawet w sytuacjach stresowych, dlatego nas to zaniepokoiło. Ostatecznie zdecydowaliśmy o powrocie u Mgiełki do witaminy B1 i B12 (10 dawek) oraz wprowadzeniu marbocylu, aby wyciszyć zaostrzony katar. Oczywiście Mgiełka nadal otrzymuje też panacur.

IMG_4267.JPG

Poza tym stan Mgiełki nie uległ większej zmianie. Jej oko po ostatnim zabiegu wygląda idealnie, a od chwili, kiedy do nas trafiła, był to jeden z największych problemów. W j. ustnej nie ma ropy. Osłuchowo wszystko jest w porządku. Waga Mgiełki to 1,200 kg, czyli odrobinę mniej niż w najlepszym momencie, ale jeszcze w normie (gdy Mgiełka trafiła do nas w kwietniu 2015 r. była skrajnie wychudzona).

Mufasa to wojownik. Po zmianie ropnej na łapie nie ma już śladu. Zęby, oskrzela, płuca, serce jak na tak sędziwego królika nie budzą większych zastrzeżeń. Jedyna rzecz, która niepokoi nas u Mufasy to duża ilość wypijanej wody. W związku z tym dzisiaj pobraliśmy krew do badań, a po uzyskiwaniu wyniku wdrożymy ewentualne leczenie.

IMG_4253.JPG

Mufasa waży 3,450 kg i ma bardzo ładną budowę. Trudno wyobrazić sobie, że kilka miesięcy temu ważył ponad 1 kg mniej…

Szypułka czuje się dobrze. Musi jeszcze odzyskać utracone 10 dag, ale stan zapalny jelit jest już przeszłością. Szypułka robi bardzo ładne bobki. Ma apetyt. Po sterylizacji wszystko jest w jak najlepszym porządku.

IMG_4258.JPG

Mamy nadzieję, że już wkrótce Szypułka będzie mogła trafić do nowego domu!

Uszek przyjechał na kontrolę wraz z Leosią. Jego prawe oko znowu trochę bardziej łzawi, dlatego wracamy z kroplami do oczu. Tym razem nie będzie to jednak antybiotyk, a przeciwzapalny difadol. Zęby lekko przerastają po prawej stronie, ale było znacznie gorzej, więc podchodzimy do tego spokojnie.

Waga Uszka jest prawidłowa. Nerki funkcjonują prawidłowo. W drugiej połowie września Uszka czekają badania kontrolne krwi.

IMG_4281.JPG

Dzisiaj Bryza i Mufasowa zostały wysterylizowane.

U Marsa wykonaliśmy kontrolne badanie kału, które potwierdziło skuteczne wyleczenie kokcydiozy. Po długiej walce Mars, który podobno przed przyjazdem do nas przez dwa tygodnie nie robił bobków, zaczął robić idealne bobki. Ogólnie jest w bardzo dobrej formie. Wkrótce czeka go wizyta kontrola u doktora, której celem będzie przede wszystkim sprawdzenie stanu jego zębów.

Tymczasem w Azylu…

DSC08414.JPG DSC08416.JPG DSC08418.JPG DSC08432.JPG DSC08437.JPG DSC08446.JPG DSC08457.JPG DSC08460.JPG DSC08477.JPG DSC08481.JPG DSC08495.JPG DSC08501.JPG DSC08505.JPG DSC08508.JPG DSC08510.JPG DSC08514.JPG DSC08518.JPG DSC08520.JPG DSC08522.JPG DSC08526.JPG DSC08539.JPG DSC08558.JPG DSC08564.JPG DSC08570.JPG DSC08579.JPG DSC08580.JPG DSC08587.JPG DSC08599.JPG DSC08609.JPG DSC08610.JPG DSC08613.JPG DSC08615.JPG DSC08623.JPG DSC08627.JPG DSC08645.JPG DSC08655.JPG DSC08660.JPG DSC08664.JPG DSC08668.JPG DSC08669.JPG DSC08671.JPG DSC08686.JPG DSC08687.JPG DSC08698.JPG DSC08702.JPG DSC08708.JPG DSC08713.JPG DSC08723.JPG DSC08741.JPG DSC08742.JPG DSC08757.JPG DSC08758.JPG DSC08760.JPG DSC08761.JPG DSC08763.JPG DSC08766.JPG DSC08774.JPG DSC08783.JPG DSC08785.JPG DSC08787.JPG DSC08796.JPG DSC08801.JPG DSC08808.JPG DSC08811.JPG DSC08820.JPG DSC08823.JPG DSC08833.JPG DSC08842.JPG DSC08846.JPG DSC08850.JPG

Myślę, że wielu z Was na zdjęciach dostrzegło naszą Niezapominajkę. Jeśli ktokolwiek ma wątpliwości co do tego, czy warto walczyć, niech Niezapominajka będzie tego najlepszym przykładem. Niewidoma, z genetycznie zniekształconą, wygiętą do góry tylną łapą – szczęśliwa. Na wybiegu – biega jak w pełni zdrowy królik!

DSC08578.JPG

Jak Boski, Fasolka, Ostróżka, Sarabi, Uszek…i tak moglibyśmy wymieniać bez końca! : )

Response code is 404

cdn.

Lilka czeka na rodi…; )

IMG_4323.JPG

1 Komentarz

  • Odpowiedź mmmonikammmonika 19 sierpnia 2015 at 01:55

    Prawdziwe królestwo. Podziwiam Was wszystkich, stworzyliście coś niesamowitego. Macie dobre serduszka, dzięki Wam najwspanialsze zwierzęta na świecie są szczęśliwe, chociaż zdaje sobie sprawę, że każdy z nich chciałby mieć „swojego” człowieka… Ale wszystko przed nimi, mam nadzieję. Każdego wieczoru kładę się do łóżka, sprawdzam czy są jakieś wieści na blogu, i z uśmiechem patrze na te kochane mordki… 🙂

  • Napisz komentarz

    *