Fotograficznie, Z życia Azylu

Sobota (1.08.2015 r.)

1 sierpnia 2015

Malwa była dzisiaj u doktora. Niestety problemy Malwy nie ograniczają się tylko do niedowładu tylnych łap, ale o tym napiszę w dalszej kolejności.

U Malwy mamy do czynienia ze złamaniem kręgosłupa lub przerwaniem rdzenia kręgowego. W poniedziałek, kiedy doc obejrzy RTG, poznamy dokładną przyczynę jej stanu. Istotne jest jednak to, Malwa ma częściowo zachowane czucie w tylnych łapach, a także w okolicach ogona. Wszystko wskazuje na to, że zaraz po tym, gdy doznała urazu, w związku z częściowym zachowaniem czucia dokuczało jej silne mrowienie – tzw. parestezja i dlatego atakowała łapy oraz ogon, wskutek czego doszło do zmian martwiczych. Taki stan utrzymywał się z całą pewnością dłużej niż tylko kilka dni, a dyskomfort Malwy powiększało to, że była trzymana w trocinach.

IMG_3505.JPG

Poza niedowładem tylnych łap u Malwy zauważalne jest bardzo wyraźne zesztywnienie stawów, być może związane z tym w jakich żyła warunkach – czasami mamy do czynienia z tego typu problemami na tle genetycznym, ale u Malwy jest to mało prawdopodobne. To zesztywnienie jest dodatkowym problemem, ponieważ Malwa próbuje podciągać tylne łapy, ale tak naprawdę nie jest w stanie. Nie wiemy jak długo to wszystko trwało.

Niestety problemy z poruszaniem się to tylko dodatek. Malwa ma guzy przy sutkach – kolejny przykład na to, do czego prowadzi brak sterylizacji. W związku z tym konieczny jest zabieg mastektomii.

Kolejna kwestia dotyczy zębów Malwy. Siekacze nie nachodzą na siebie, ale w tej chwili nie ma wskazań do ich usunięcia. Zęby policzkowe mają natomiast bardzo ostre krawędzie i wymagają korekty. Nie wykluczone, że zapalenie woreczka łzowego prawego oka ma również związek z przerośniętymi korzeniami trzonowców.

IMG_3510.JPG IMG_3513.JPG IMG_3517.JPG

Malwa jest też bardzo wychodzona. Oczywiście na jej kondycję wpływ ma z całą pewnością również zanik mięśni, związany z niedowładem, ale Malwa jest przede wszystkim królikiem silnie niedożywionym. Zauważalny jest u niej całkowity zanik tkanki tłuszczowej również w okolicy j. brzusznej.

Stan Malwy jest bardzo ciężki i w tej chwili trudno mówić o rokowaniach. Bez wątpienia, gdyby udało nam się ją ustabilizować, Malwę czekałby zabieg mastektomii. Póki co jest to jednak temat odległy. Malwa powinna przytyć ok 0,5 kg. Zagoić muszą się też rany na jej łapach.

IMG_3535.JPG IMG_3539.JPG

W przypadku królików takich jak Malwa istnieje mnóstwo zagrożeń. Poczynając od posocznicy, związanej z ranami na łapach i ogonie – nie wiemy, czy ogon w perspektywie nie wymagałby amputacji, przez ryzyko obrzęku płuc, problemy z nerkami. Nie wiemy co przyniosą najbliższe dni, ponieważ z jednej strony jesteśmy pełni nadziei, z drugiej mały pełną świadomość tego, jak ciężki jest jej stan. W tej chwili nie będziemy jednak podejmować żadnych decyzji. Damy Malwie szansę.

W tygodniu Malwę czeka badanie krwi.

Malwa bardzo polubiła rodicare. Podjada zioła. Zjadła koperek i miętę. Robi bobki. Mocz wydala samodzielnie – nie trzeba wyciskać pęcherza.

DSC03920.JPG

Niepokoi mnie jej temperatura ciała – ok 38 st., czyli na granicy normy. Malwa jest  osłabiona, dlatego musimy monitorować jej temperaturę, w czym pomaga nam termofor. Jest też kontaktowa, dość ciekawska.

W tej chwili wśród leków, które otrzymuje Malwa należy wymienić antybiotyk – enrocin, wit. B1 i B12 oraz nivalin, który ma pobudzić przewodnictwo nerwowe. Do ran stosujemy octenisept.

Gdyby ktokolwiek zechciał wesprzeć Malwę już dzisiaj, będziemy z całego serca wdzięczni za okazaną jej pomoc.

PKO Bank Polski SA
72 1440 1387 0000 0000 1533 1348
z dopiskiem w tytule przelewu: darowizna dla Malwy

Fundacja Azyl dla Królików
ul. Makowa 13
87-148 Łysomice

Przelewy z banków zagranicznych:
SWIFT: NDEAPLP2
IBAN: PL72 1440 1387 0000 0000 1533 1348

PayPal dostępny z naszej strony głównej: http://www.azyl.torun.pl/

Chociaż każdego dnia przypominamy Wam sylwetki naszych podopiecznych, w najbliższych dniach postaram się lepiej zobrazować to, ilu podopiecznych znajduje się pod naszymi skrzydłami. Tylko w lipcu do Azylu trafiło 21 królików (o ile się nie pomyliłam) pochodzących z różnych miejsc. W większości są to króliki, borykające się z różnymi problemami, dlatego Wasza pomoc dla nich jest nieoceniona. Wystarczy spojrzeć na azylowe uszy…; )

Pani Magdaleno, Panie Łukaszu serdecznie dziękujemy za odwiedziny i prezenty!

DSC03750.JPG DSC03767.JPG DSC03769.JPG DSC03772.JPG DSC03775.JPG DSC03793.JPG DSC03820.JPG DSC03901.JPG DSC03860.JPG

Gorące podziękowania kierujemy również do anonimowych darczyńców, którzy dzisiaj podarowali azylowym królom suszone zioła oraz do Pani Katarzyny, dzięki której powiększyły się nasze zapasy siana, a siano tak jak zioła znika w zastraszającym tempie – Mufasowa, która jeszcze przez tydzień będzie przebywać na kwarantannie, jest na to najlepszym dowodem! : )

DSC03357.JPG DSC03358.JPG DSC03353.JPG

Tymczasem co jeszcze słychać w Azylu…?

Nasi podopieczni mają za sobą kolejny dzień spędzony na wybiegu!

DSC03265.JPG DSC03288.JPG DSC03304.JPG DSC03307.JPG DSC03293.JPG DSC03319.JPG DSC03322.JPG DSC03410.JPG DSC03412.JPG DSC03471.JPG DSC03481.JPG DSC03495.JPG DSC03501.JPG DSC03520.JPG DSC03508.JPG DSC03541.JPG DSC03580.JPG DSC03587.JPG

Response code is 404

Jutro przed nami kolejny bardzo aktywny dzień. Od poniedziałku zaczynamy natomiast bardzo intensywny tydzień. Zabiegi, kontrole, badania krwi.

Kontrola czeka na pewno m.in. Boskiego, Jagienkę, Marsa, Mgiełkę. Być może już w poniedziałek korekta zębów połączona ze sterylizacją czeka Szypułkę. O wszystkim będziemy Was jak zawsze informować, tymczasem w skrócie meldujemy, że sytuacja w Azylu jest stabilna, a pacjenci stosunkowo posłuszni. Jagienka robi duże, ładne bobki, Mgiełka ma lekko przechyloną głowę, ale w tej chwili jesteśmy o nią spokojniejsi, Pixel waży 1,90 kg, co oznacza, że przytył od ostatniej zapaści wątrobowej przytył 40 dag! itd.

Mars

IMG_3562.JPG

Mars gardzi sianem i wciąż daleko do ideału, jeśli chodzi o funkcjonowanie jego układu pokarmowego, a dodatkowo łzawi mu jedno oko, ale i tak w najbliższych dniach miał pojechać razem z Jagienką na RTG głowy. W poniedziałek doc oceni czy w j. ustnej jest ropa. Obawiam się, że jego zęby na RTG, tak jak Jagienki będą wyglądać słabo. Nie zmienia to faktu, że Mars codziennie powala wszystkich na kolana swoim urokiem osobistym! Taki z niego agent ; )

Słowo agent idealnie pasuje zresztą do Kimby, który czuje się bardzo dobrze. Tak jak Uszek – mąż Leokadii, utrzymuje dobrą wagę, ma piękny apetyt, jest niezadowolony, kiedy staram się wyczyścić jego pyszczek z rodi i próbuje mnie straszyć…- to jest dopiero widok ; ) Dzisiaj trudno uwierzyć, że to ten sam królik, który trafił do nas wiosną, ale o tym napiszemy więcej przy najbliższej okazji.

DSC03228.JPG

Kimbuś w standardowej pozycji przyjmowanej wielokrotnie w ciągu dnia…idealnej na dobranoc!

DSC01547.JPG

 Z kolejnym wpisem wracamy już jutro!

4 komentarze

  • Odpowiedź Ola 2 sierpnia 2015 at 08:53

    Bardzo tego chcemy. W Azylu jest przecież tak wielu wojowników, z ktorych można brać przykład : *

  • Odpowiedź Łukasz 1 sierpnia 2015 at 23:44

    Te suszone zioła to od Iskierki. Królik pamięta o kolegach i koleżankach z Azylu :-). Powodzenie dla Malwy.

    • Odpowiedź Ola 2 sierpnia 2015 at 08:51

      Jeszcze raz dziękujemy : *

  • Odpowiedź Janka (po_sąsiedzku) 1 sierpnia 2015 at 23:21

    Ucieszyło mnie, że Malwa zajada z apetytem, załatwia się i jest ciekawa otoczenia. Czyli nie czuje bólu i strachu. Jakkolwiek potoczą się jej losy, to tego dnia nikt jej nie odbierze. Oby było przed nią ich więcej i lepszych. Podejrzewam, że nie dane było jej zaznać takich warunków….szkoda, że tak późno, że dopuszczono do takiego stanu, takiej króliczej niedoli.
    Malwuniu, tyle osób ci kibicuje, wspiera, że może i ty podobnie jak Niezapominajka czy Sarabi maksymalnie zawalczysz o życie.

  • Napisz komentarz

    *