Fotograficznie, Z życia Azylu

Piątek (14.08.2015 r.)

14 sierpnia 2015

Dzisiejszy wpis zaczynamy od nadrobienia czwartkowych zaległości. W Azylu nie ma chwili na nudę.

Wczoraj na wizytę kontrolną do doc zabrałyśmy m.in. nasze baraniaste siostry Beyonce i Cher.

Beyonce jest zdrową, młodą samicą. W tej chwili waży 2,90 kg i z naszych obserwacji wynika, że nie powinna osiągnąć wagi takiej jak matka Madonna (5,50 kg). Od momentu, kiedy cała rodzina trafiła do Azylu pod koniec czerwca 2015 r., potomstwo Madonny przybrało na wadze ok 40-50 dag, przy czym w każdym przypadku budowa ciała, w tym ilość tkanki tłuszczowej jest prawidłowa. Wszystko wskazuje na to, że ojcem rodzeństwa mógł być królik mniejszy niż Madonna. Króliki hodowlane dojrzewają wolniej niż miniaturki, ale biorąc pod uwagę wiek Beyonce czy Cher oraz ich anatomię, wręcz nieprawdopodobne jest to, aby znacznie urosły. Jest to na pewno doskonała wiadomość dla wszystkich, którzy wahali się nad adopcją naszych baraniastych z powodu ich wielkości. Wracając jednak do Beyonce.

IMG_4090.JPG

Beyonce jest już zaszczepiona, jej zdrowie nie budzi zastrzeżeń (zęby Beyonce rosną pod trochę gorszym kątem niż Cher, ale w tej chwili nie ma jakichkolwiek obaw co do wady zgryzu, wręcz przeciwnie u całej „8” zęby są wzorcowe), a osobowość przyciągnie każdego!

To samo mogę napisać o Cher, która waży trochę więcej niż siostra – 3,05 kg, a poza tym jest po prostu adopcyjnym ideałem!

IMG_4087.JPG

Cher wczoraj wieczorem trafiła do domu tymczasowego, jednak cały czas szukamy dla niej domu stałego. Pani Kasiu – bardzo dziękujemy za pomoc : *

Gabinet doc swoją obecnością podczas czwartkowej wizyty zaszczyciła również Fasolka. Zależało mi przede wszystkim na tym, aby doc ją osłuchał.

Od kilkudniowego czerwcowego kryzysu u Fasolki nie było problemów oddechowych, ale w ostatnich dniach pogłębiły się charakterystyczne dla niej szmery nosowe. Kiedy Fasolka śpi, bardzo głośno oddycha – chrapie, sapie. Jak tylko wybudzi się ze snu, wszystko wraca do normy, ale ktoś, kto jej nie zna, mógłby się porządnie przestraszyć. W najbliższym czasie na pewno wykonamy u niej RTG głowy, aby po pierwsze sprawdzić stan korzeni zębów (również w kontekście jej fatalnych siekaczy), po drugie, aby sprawdzić czy na RTG nie widać jakiegoś specyficznego zwężenia w okolicach jamy nosowej czy innej patologii. Osłuchowo (oskrzela, płuca) Fasolka nie jest ideałem, szczególnie po lewej stronie słyszalne są lekkie szmery, ale jej stan możemy określić jako status quo.

IMG_4081.JPG

Poza tym Fasolka utrzymuje bardzo ładną wagę – waży 0,55 kg więcej niż w dniu kiedy do nas trafiła, pije standardowo zbyt dużo ok 500 ml wody dziennie, ale nie wydaja zatrważającej ilości moczu – w fazach kryzysu po nocy mokra jest nie tylko kuweta, ale również cały podkład. Tak jak ostatnio wspominałam, wyniki krwi Fasolki również wskazują na to, że póki co udaje nam się kontrolować pracę jej nerek.

Stan zdrowia Kalii wczoraj pozwolił na to, aby ją zaszczepić. Wyniki krwi tej piękności nie odbiegają znacznie od normy (ma tylko lekko podwyższony aspat i bilirubinę), dlatego mamy nadzieję, że już na początku września Kalia zostanie wysterylizowana i będzie w pełni gotowa do adopcji. Już dzisiaj zachęcamy do tego, aby zgłosić się do nas w tej sprawie! : )

IMG_4140.JPG

Kąkol trafił do nas wraz ze swoim bratem Łokietkiem z minizoo w Toruniu (matką jest Mufasowa, a ojcem…Poczciwek). Kąkol ma za sobą leczenie kokcydiozy zdiagnozowanej od razu po przejęciu nad nim opieki. Jego stan moglibyśmy ocenić jako prawidłowy, gdyby nie to, że w tej chwili poważne zastrzeżenia budzą zęby Kąkola, które źle ścierają się zwłaszcza po prawej stronie. Zobaczymy czy w najbliższych tygodniach zgryz Kąkola poprawi się czy w perspektywie konieczna będzie korekta zębów. Na pewno będziemy się temu uważnie przyglądać.

IMG_4161.JPG

Kąkol waży 1,20 kg i na pewno jeszcze urośnie! : )

Stan Kimby do wczorajszego poranka mogliśmy określić tylko słowami – bez zmian. Na przyszłym tydzień planowaliśmy zabieg usunięcia pozostałych górnych zębów trzonowych, których przerośnięte korzenie drażniły oko Kimby (pisałam o tym m.in. w poniedziałkowym wpisie, na zdjęciu z wizyty widać jak wyglądało prawe oko Kimby). Niestety wczoraj Kimba zrobił nam niemiłą niespodziankę…Przeżyłam szok, kiedy wróciłam z wybiegu i zobaczyłamobrzękłe prawe oko, z którego wydostawała się gęsta ropy. Według doc u Kimby musiało dojść do bardzo gwałtownego (jak przy nadostrych postaciach chorób) wzrostu ciśnienia wewnątrzgałkowego i bardzo szybkiego, niekontrolowanego namnożenia się bakterii ropnych, skutkiem czego był wytrzeszcz oka i zmętnienie rogówki. Po zbadaniu Kimby od razu zapadła decyzja o przeprowadzeniu planowanego zabiegu. Podczas zabiegu okazało się, że problem dotyczy wyłącznie komory oka, natomiast nie mamy jeszcze do czynienia z ropniem zagałkowym (gdyby nie wczorajszy zabieg po 2-3 dniach od tej nagłej zapaści nie byłoby już szans na uratowanie oka). Ponadto doc nie stwierdził obecności ropy w j. ustnej, a w kanaliku łzowym jej ilość określił jako niewielką, co tylko potwierdza gwałtowność całej sytuacji : (

IMG_4068.JPG

Kimba bardzo dzielnie zniósł zabieg. Oko jest wciąż obrzmiałe i zaropiałe, dlatego poza antybiotykiem ogólnym i lekami przeciwbólowymi, Kimba otrzymuje oftensin i floxal w maści. Jest koszmarnie niezadowolony, kiedy podaję mu leki do oka, ale co najważniejsze – samodzielnie je rodicare instant, czego dowodem są nie tylko dobre bobki, ale również ślady rodi na podłodze – Kimba zanurza w rodi swoją brodę i potem tym szoruje po podłodze. Cały Kimbacz.

IMG_4075.JPG

Zobaczymy, co przyniosą nam najbliższe dni.

Zabieg Lilii ostatecznie zaplanowaliśmy na poniedziałek. Mleko w sutkach wciąż się gromadzi, ale w porównaniu z poniedziałkiem jest go mniej, a to ma duże znacznie w kontekście zabiegu obustronnej mastektomii. Przy okazji mastektomii Lilkę na pewno czeka korekta zębów, udrażnianie kanalików łzowych i najprawdopodobniej usuwanie rzędów wrastających do oczu rzęs, które cały czas drażnią rogówkę. Oczy Lilii wyglądają źle, ale nie ma opcji połączenia wyżej wskazanych zabiegów z usuwaniem zębów. Lilia ma dość słaby apetyt, jej jelita funkcjonują nie najlepiej. Jest po prostu ciężko chorym, doświadczonym przez los królikiem, który od dawna powinien być leczony, a został po prostu skrajnie zaniedbany.

IMG_4093.JPG

Póki co u Lilii stosujemy antybiotyk ogólny, lek przeciwbólowy, antybiotyk do oka, ossopan, kończmy też podawanie B12, które miało na celu polepszenie jej wyników czerwonokrwinkowych i czekamy na poniedziałek.

Edycja/informacje wieczorne

Lilka nie chce jeść już rodicare basic, za to bardzo lubi rodicare instant…szczególnie ze strzykawki. Pozostałe leki też przyjmuje bez problemu – w Azylu duża część królików uwielbia przyjmowanie leków – to nie żart. Strach wejść na wybieg z koszykami z chitofosem etc., bo co niektórzy są w stanie pobić się o to, dla kogo przyniosłam leki…

Stan Łokietka jest analogiczny do stanu Kąkola, z wadą zgryzu łącznie.  Jedyna różnica polega na tym, że Łokietek jest mniejszy od swojego brata i waży tylko 0,90 dag, chociaż budowa jego ciała jest prawidłowa.

IMG_4165.JPG

Stan Malwy nie zmienił się w znaczący sposób. Niestety nie mamy już większych złudzeń co do tego, że uda się przywrócić jej sprawność ruchową. Mimo podawania leków i rehabilitacji, stawy kolanowe i biodrowe Malwy są coraz bardziej zesztywniałe. Jest to po prostu stare zaniedbanie, którego nie możemy przeskoczyć…

IMG_4147.JPG

Mamy jednak również dobre wiadomości. Malwa powoli przybiera na wadze. Jej łapy ładnie się goją. Duża martwica w dolnej części tułowia powinna odpaść w ciągu kilku najbliższych tygodniu. Malwa robi ładne bobki, sama wydala mocz, ma dobry apetyt. Jest ożywiona, kontaktowa i dzisiaj z perspektywy tych 2 tygodni nie żałujemy, że nie podjęliśmy wobec niej żadnej radykalnej decyzji. Nie wiemy ile mamy czasu, jak będą dalej pracować nerki i wątroba Malwy, czy zabieg mastektomii zakończy się szczęśliwie – czy nie ma przerzutów nowotworowych, ale w tej chwili komfort życia Malwy jest dobry. Oczywiście Malwa nigdy nie będzie w pełni sprawnym i zdrowym królikiem, a jej życie jest pełne ograniczeń, ale gdyby w taki sposób patrzeć na świat, życie wielu naszych podopiecznych z góry zostałoby przekreślone, a sens miałby wyłącznie bycie pięknym i zdrowym, dlatego cieszymy się z tego, co możemy jej dać.

Jeśli nic specjalnego się nie wydarzy, zabieg mastektomii u Malwy zaplanowaliśmy na termin w I połowie września.

U Petitki znowu zaostrzył się katar, z którym walczymy z przerwami od 2 lat, poza tym stan Petitki jest jednak stabilny – oskrzela i płuca są czysste. Utrzymuje prawidłową wagę – 1,10 kg, ma ładny apetyt, robi bobki. Petitka jest najlepszym dowodem na to, że królik z przewlekłą encephalitozoonozą może funkcjonować bez większych problemów, trzeba mu tylko dać szansę i poświęcić odrobinę więcej uwagi.

IMG_4111.JPG

Pixel zaliczył wczoraj kontrolna wizytę u doc, ponieważ w klatce pojawiły się znowu większe, kleksowate bobki. Na szczęście okazało się, że nic nadzwyczajnego się nie dzieje – Pixel ma po prostu bardzo duże jelito ślepe i już zawsze będziemy balansować na granicy. W tej chwili nie musimy jednak wprowadzać z powrotem jakichkolwiek leków. Pixel utrzymuje też prawidłową wagę – 1,90 kg., a jego zęby nie ścierają się idealnie, ale dają radę (minęło już kilka miesięcy od ostatniej korekty).

IMG_4114.JPG

W j. ustnej Poczciwka brak ropy, natomiast jego prawe oko silniej łzawi, a nos jest mokry (wczoraj słyszałam też jak Poczciwek kicha, a przecież trafił do nas z przewlekłym katarem). Zabieg korekty zębów, udrożnienia kanalika łzowego i ewentualnego usunięcia 1-2 zębów, których korzenie drażnią oko połączony z zabiegiem kastracji odbędzie się u Poczciwka najprawdopodobniej w następny czwartek. Już z myślą o zabiegu wczoraj u Poczciwka wprowadziliśmy ponownie antybiotyk ogólny (tym razem weszliśmy z penicyliną).

IMG_4131.JPG

Stan Szypułki nie uległ większej zmianie. We wtorek i w środę robiła niewielkie, ale suche bobki, wczoraj znowu pojawiła się biegunka. Po zmianie antybiotyku (na sulfonamidy) dzisiaj rano w klatce nie było biegunki, tylko małe bobki, czyli cd. leczenia. Miejmy nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej. Oczywiście obok antybiotyku Szypułka otrzymuje również biolapis, a także espumisan i nifuroksazyd.

IMG_4109.JPG

Edycja/informacje wieczorne

Wieczorem u Szypułki pojawiły się trochę większe bobki. Jest lepiej.

Co jeszcze słychać w Azylu…?

DSC07277.JPG DSC07284.JPG DSC07294.JPG DSC07299.JPG DSC07301.JPG DSC07308.JPG DSC07315.JPG DSC07319.JPG DSC07327.JPG DSC07332.JPG DSC07336.JPG DSC07337.JPG DSC07342.JPG DSC07347.JPG DSC07351.JPG DSC07361.JPG DSC07363.JPG DSC07365.JPG DSC07377.JPG DSC07395.JPG DSC07406.JPG DSC07418.JPG DSC07419.JPG DSC07424.JPG DSC07425.JPG DSC07434.JPG DSC07438.JPG DSC07450.JPG DSC07458.JPG DSC07466.JPG DSC07471.JPG DSC07482.JPG DSC07488.JPG DSC07493.JPG DSC07495.JPG DSC07510.JPG DSC07519.JPG DSC07534.JPG DSC07537.JPG DSC07574.JPG DSC07577.JPG DSC07582.JPG DSC07599.JPG DSC07610.JPG DSC07611.JPG DSC07615.JPG DSC07618.JPG DSC07629.JPG DSC07634.JPG DSC07636.JPG DSC07668.JPG DSC07680.JPG DSC07685.JPG DSC07693.JPG DSC07701.JPG DSC07703.JPG DSC07710.JPG DSC07717.JPG DSC07718.JPG DSC07729.JPG DSC07732.JPG DSC07749.JPG DSC07766.JPG DSC07768.JPG DSC07774.JPG DSC07785.JPG DSC07794.JPG DSC07799.JPG DSC07814.JPG DSC07818.JPG DSC07829.JPG DSC07846.JPG DSC07854.JPG DSC07861.JPG DSC07866.JPG DSC07869.JPG DSC07870.JPG DSC07874.JPG DSC07911.JPG

Response code is 404

Tymczasem Duszek przypomina, że…Azylowe uszy mogą być zadowolone tylko dzięki Waszemu wsparciu. Większość naszych podopiecznych to króliki wymagające szczególnej troski, w tym bardzo dużego zaangażowania finansowego – zabiegi, szczepienia, kontrole, RTG, badania krwi, zakupy w aptece to nasza codzienność. Gdyby podliczyć tylko wydatki z ostatnich dni 2-3 dni, o których piszemy pośrednio w większości codziennych wpisów na blogu, okazałoby się, że wynoszą kilkaset złotych. Jednocześnie pod opieką Azylu znajdują się również króliki zdrowe, które musimy przygotowywać do adopcji m.in. poprzez zabiegi sterylizacji/kastracji poprzedzone badaniami krwi, szczepieniami – wystarczy wspomnieć o naszej Kalii, której szanse na znalezienie nowego domu, będą dzięki temu znacznie większe…I tak to wszystko się kręci. Dzięki Wam : *

Czasami nie można adoptować ani utworzyć domu tymczasowego. Niektórzy z Was nie mogą też zdecydować się na wirtualną adopcję, która wiąże się z miesięcznymi wpłatami na utrzymanie konkretnego królika. Dlatego też proponujemy, abyś podarował podopiecznym Azylu Królipaczkę.

Czym jest Królipaczka?

To po prostu określona kwota, która ma pomóc w utrzymaniu i leczeniu podopiecznych Fundacji Azyl dla Królików. Ty darujesz, azylowe uszy korzystają – mogą zdrowieć, dobrze podjeść i cieszyć się świetnym samopoczuciem w Azylu, a następnie w swoim domu.

Królipaczki są z założenia jednorazowe, jednak nikomu nie będziemy zabraniać wykupić tą samą lub inną paczkę kilkakrotnie.

Kim jest Darczyńca Królipaczki?

To osoba, która uwielbia króliki, nie może żyć bez głaskania swojego pupila albo przynajmniej oglądania zdjęć królików w internecie. To osoba, która docenia naszą działalność i pragnie nam pomagać.

krolipaczka

Rodzaje paczek:

Paczki zostały tak pomyślane, aby każdy, niezależnie od zasobności portfela, mógł zostać Darczyńcą Królipaczki.

  • Paczka Jabłkowa – 10 zł – wystarcza na 3 kg jabłek i chrupanie dla całego Azylu (w jabłkach ukrywamy lekarstwa, ale nie zdradzajcie tego królikom!)
  • Paczka Koperkowa – 20 zł – wystarcza na 10 pęczków koperku, dla dobrego samopoczucia i ku radości naszych podopiecznych. Niech w Azylu zapachnie koperkiem!
  • Paczka Ziołowa – 50 zł – to 10 opakowań rozmaitych ziół, które są niezbędne w króliczej diecie, leczą brzuszki, a jednocześnie są bardzo smaczne. Omnomnom.
  • Paczka Wyprawkowa – 100 zł – pozwala zaopatrzyć dom tymczasowy w zioła, siano i pelet na 2 miesiące. Bez DT Azyl by nie istniał, a króliki nie miałyby tak świetnych warunków, więc wspierajmy DT!
  • Paczka Zdrowego Królika – 200 zł – pokrywa koszt badania krwi, koszt zabiegu sterylizacji/kastracji połączonej z korektą zębów (jeśli jest potrzebna) oraz opieki pooperacyjnej. Zdrowy królik może iść do adopcji i cieszyć się nowym domem. Jupi!
  • Paczka Wyjątkowa – 500 zł – wystarcza na utrzymanie królika chorego przewlekle jak Duszek czy Niezapominajka przez pół roku. W przypadku podarowania takiej paczki należy zaznaczyć, dla którego królika jest ona przekazywana. Wyjątkowe uszy będą Wam wdzięczne!
  • Paczka Brylantowa – 1000 zł – to kwota, która pozwoli nam zająć się nagłym przypadkiem czy niezaplanowaną interwencją. To kwota, która uratuje nam omyk w trudnych sytuacjach i zapewni poczucie bezpieczeństwa. Co tu więcej gadać – to dla nas dużo pieniędzy.


Jak zostać Darczyńcą Królipaczki? 

Należy dokonać stosownej wpłaty na konto:

PKO Bank Polski SA 72 1440 1387 0000 0000 1533 1348

„Azyl dla Królików”

ul. Makowa 13

87-148 Łysomice

w tytule przelewu wpisując: darowizna Paczka…. (dopisać wybraną paczkę np. Koperkowa)

W przypadku Paczki Wyjątkowej, prosimy o zaznaczenie dla którego królika darujecie Państwo datek (np. darowizna Paczka Wyjątkowa dla Duszka).

Jeśli korzystacie z konta innej osoby, prosimy o podanie imienia i nazwiska darczyńcy w tytule przelewu, abyśmy wiedzieli, kogo odnotować na liście Darczyńców Królipaczek.

Z góry dziękujemy Darczyńcom. Wszyscy – i Jabłkowi i Brylantowi – jesteście dla nas i naszych podopiecznych tak samo ważni.

Ponadto chciałybyśmy zachęcić do wsparcia naszych podopiecznych poprzez zakup ziół w sklepie Mariposauszatkowo!

cdn. jutro

1 Komentarz

Napisz komentarz

*