Z życia Azylu

Niedziela (16.08.2015 r.)

16 sierpnia 2015

Dzisiaj szczęście uśmiechnęło się do Pierożka i Rodzynka. Nasi panowie trafili do nowych domów.

Pierożek zamieszkał w okolicach Bydgoszczy, a Rodzynek wyjechał do Gniezna.

Pierożek

DSC04872.JPG

 Rodzynek

DSC05191.JPG

Serdecznie dziękujemy za adopcję Pierożka i Rodzynka : *

Wczoraj do domu tymczasowego, w którym przebywa adopcyjny Sting, pojechała również Beyonce : *

DSC07419.JPG

Poza tym w Azylu…

DSC08173.JPG DSC08177.JPG DSC08181.JPG DSC08187.JPG DSC08201.JPG DSC08209.JPG DSC08215.JPG DSC08217.JPG DSC08227.JPG DSC08236.JPG DSC08240.JPG DSC08247.JPG DSC08265.JPG DSC08268.JPG DSC08281.JPG DSC08283.JPG DSC08296.JPG DSC08303.JPG DSC08313.JPG DSC08319.JPG DSC08324.JPG DSC08330.JPG DSC08335.JPG DSC08337.JPG DSC08348.JPG DSC08354.JPG DSC08355.JPG DSC08359.JPG DSC08360.JPG DSC08368.JPG DSC08365.JPG DSC08387.JPG DSC08390.JPG DSC08395.JPG DSC08398.JPG DSC08407.JPG DSC08411.JPG

Response code is 404

U Duszka w tym tygodniu najprawdopodobniej zgodnie z wcześniejszym planem wprowadzimy dodatkowy antybiotyk (marbocyl), który ma powalczyć z infekcją ropną w nosie. Duszek czuje się dość dobrze. Dopisuje mu dobry humor i bardzo ładny apetyt, a oddechowo jest bez zmian – od czasu do czasu ma kaszel. Po prostu musimy go uważnie obserwować. Najpóźniej w przyszłym tygodniu Duszka zabieramy na kontrolne RTG klatki piersiowej.

Razem z Duszkiem na RTG głowy i klatki piersiowej pojedzie Fasolka. Dzisiaj Fasolka mocno nas zestresowała, ponieważ rano była bardziej osowiała i miała podwyższoną temperaturę. Do tego bardzo głośno oddychała – pisałam o tym w czwartek. Po otrzymaniu furosemidum oraz melovemu wszystko wróciło do normy – poza jej oddechem podczas snu. Fasolka była aktywna, wszystko zjadła.

Stan Lilii się nie poprawia. Z jednej strony jest ożywiona, podjada – dzisiaj zainteresowała się nawet sianem, z drugiej jej układ pokarmowy szaleje – to co wydala Lilia trudno nawet nazwać biegunką. Musimy ją myć – dwa, trzy razy dziennie. Jutro przed Lilią bardzo ciężki wieczór. Jeśli zapadanie decyzja o przeprowadzaniu zabiegu, poza sterylizacją i mastektomią na pewno czeka ją laparotomia. Obawiam się, że praca jej jelit to skutek niewydolnej wątroby.

Kimba dzisiaj również przysporzył nam zmartwień. Oko wygląda źle, wciąż trochę ropieje, a Kimba ma mniejszy apetyt. Bobkuje, je też rodicare ze strzykawki, ale martwi mnie bardziej niż w piątek czy też wczoraj. Jutro Kimba na pewno znajdzie się na liście królików, które pojadą do doc. Podejrzewam, że tak jak w czwartek otrzyma zagałkowo leki. Wykonamy też USG gałki ocznej, aby sprawdzić czy proces ropny nadal utrzymuje się tylko w gałce ocznej, czy powędrował dalej…

Szypułka czuje się lepiej. Robi coraz większe bobki. itd.

Zameldujemy się jutro bądź we wtorek. Wtedy napiszemy również więcej o Lucku. Trzymajcie za nas jutro bardzo mocno kciuki.

Lilia

DSC08159.JPG

cdn.

1 Komentarz

  • Odpowiedź Ninka 17 sierpnia 2015 at 09:28

    Trzymam kciuki bardzo mocno, jak zawsze; oby leczenie przyniosło spodziewane efekty.

  • Napisz komentarz

    *