Fotograficznie, Z życia Azylu

Sobota (6.06.2015 r.)

6 czerwca 2015

To były dla nas kolejne dwa bardzo intensywne dni. Dzisiaj braliśmy udział w Śniadaniu na Trawie – imprezie organizowanej na Nowym Rynku w Toruniu. Intensywnie przygotowujemy się już do Dnia Otwartego, ale to tylko wycinek naszej rzeczywistości, którą czasami trudno opisać słowami…

Po pierwsze walczymy o Uszka. Jego nerki funkcjonują tylko dzięki kroplówkom. Po otrzymaniu powolnych wlewów dożylnych Uszek wydala intensywnie mocz – tak było wczoraj, ale po kilku godzinach nerki przestają produkować mocz. Uszek tak jak wczoraj spędził dzisiaj kilka godzin pod kroplówką. Po wszystkim był wyraźnie ożywiony, pojawił się też mocz. Zobaczymy jednak czy dotychczasowy scenariusz się powtórzy. Oby nerki ruszyły na dobre.

IMG_0699.JPG

Dzisiaj z uwagi na pusty pęcherz nie udało się wykonać u Uszka USG. Miejmy nadzieję, że w poniedziałek będzie to możliwe.

IMG_0703.JPG IMG_0709.JPG

Uszek jest fantastycznym królem, a także obrym pacjentem i prawdziwym pieszczochem.

Zarówno u Uszka, jak i jego partnerki Leosi wciąż występuje też problem z bobkami, ale Leosia podjada dość ładnie zioła.

Pixel bez większych zmian, poza tym, że wczoraj znowu pojawił się kał ze śluzem i musieliśmy wrócić do metronidazolu. Pixel ma ładny apetyt – pochłania suszone zioła, je siano, dostaje też rodi, ale znowu stracił 5 dag wagi. Pixel to zdrowotna huśtawka. W jego przypadku nawet dokarmianie rodicare musi być bardzo ostrożne, ponieważ ma potężne jelito ślepe i bardzo duże problemy z perystaltyką jelit.

IMG_0729.JPG

U Kimby niestety znowu pojawiła się niewielka ilość ropy w j. ustnej. Poza tym w zw. z umiejscowieniem jego pęcherza w kanale pachwinowym, Kimba pozostawia niewielkie plamy moczu w różnych miejscach. Nie zagraża to jego życiu – nie ma to zw. z zaleganiem moczu, ale musimy ten problem rozwiązań. Przy okazji Kimbę czeka czyszczenie ropy w j. ustnej, być może również cementowanie z antybiotykiem.

IMG_0722.JPG

I Fasolka…Fasolka znowu zaczęła pić więcej wody i wydalać zdecydowanie więcej moczu, tj. wróciliśmy do etapu, kiedy duża, kocia kuweta nie wystarcza i Fasolka dodatkowo brudzi cały podkład. To jednak nie wszystko. Dzisiaj zaniepokoił nas oddech Fasolki – taki niepokojący oddech określamy jako oddech wspomagany. Późnym popołudniem pojechałyśmy więc z nią do doc (Uszek, Pixel i Kimba uczestniczyli w wizycie porannej…). Okazało się, że faktycznie dzieje się coś złego. U Fasolki słyszalne są szmery oskrzelowe, a do tego ma podwyższoną temperaturę i początek stanu zapalnego jelit, co oznacza powrót do sytuacji sprzed kilku miesięcy. Wszystko wskazuje na to, że ten stan zapalny toczący organizm Fasolki ma związek z zaostrzonym stanem zapalnym nerek, przez który bakterie rozsiewają się po organizmie – ten schemat już się powtarzał.

Co ciekawe apetyt Fasolki nie budzi zastrzeżeń – chociaż być może za kilka godzin byłoby inaczej. Waga – najwyższa jak dotychczas – 2,45 kg.

IMG_0751.JPG

Fasolka zjadła miskę ziół. Robi bardzo dobre bobki.

* * *

Wczoraj pobraliśmy krew Ostróżce. Po nocy nie było moczu. Popołudniu się pojawił, a po dzisiejszej nocy cała klatka dla odmiany tonęła w moczu.

W poniedziałek najprawdopodobniej Ostróżkę czeka zabieg. To będzie kolejny długi i ciężki wieczór.

Śniadanie na Trawie

DSC07843.JPG DSC07848.JPG DSC07868.JPG DSC07879.JPG DSC07907.JPG DSC07936.JPG DSC07938.JPG

Response code is 404

W Azylu

DSC07951.JPG DSC07961.JPG DSC07969.JPG DSC07979.JPG DSC07997.JPG DSC08004.JPG DSC08062.JPG DSC08040.JPG DSC08079.JPG DSC08087.JPG DSC08096.JPG DSC08100.JPG DSC08120.JPG DSC08135.JPG DSC08150.JPG DSC08165.JPG DSC08174.JPG

Response code is 404

cdn. jutro

1 Komentarz

  • Odpowiedź Vanessa H 9 czerwca 2015 at 17:25

    you know in reading about Pixel, Pixel has the same problem my rabbits Marilyn has that looks exactly like Pixel, or should I say that Pixel looks exactly like Marilyn. I had been running her to my local vet for the mucus in the feces, but have stopped. While it comes and goes with her and is not always consistent every other few weeks it appears to reoccur. I know it’s some type of inflamatory thing that is going on with the intestines, but after putting her on gut mobility drugs, she is fine after a day or so. I am almost starting to believe that it is something like in humans a type of irritable bowel syndrome, but with our two rabbits. When it first started I was scared and had no idea if it was serious but even after Marilyn passing the feces with the mucus she does not act any different, meaning she does not look like she is in pain, or hurting etc. So I am a bit curious about this and if Dr. K has any ideas on what causes this to continue to pop up in our rabbits???

    Vanessa

  • Napisz komentarz

    *