Fotograficznie, Z życia Azylu

Piątek (29.05.2015 r.)

29 maja 2015

Niestety większość piątkowych zdjęć z Azylu zaginęła w próżni, ale na szczęście część udało się odzyskać.

To, co na wybiegu wyczynia Boski trudno nawet komentować, ale przynajmniej jest z siebie dumny i przynosi mu to wiele radości. Poza tym praca Boskiego ma walor praktyczny – nora w ziemi będzie doskonałym rozwiązaniem, kiedy nadejdą upały. Boski po prostu przygotowuje się do lata…

Na zdjęciach można podziwiać również. naszą Dymkę, u której znowu widać poprawę. Zdarzają się momenty, kiedy Dymka potrafi trzymać głowę prosto, poza tym jej głowa jest tylko lekko przechylona. Stan Dymki jest nieporównanie lepszy niż ten, który utrzymywał się przez prawie 1,5 roku i to bardzo nas cieszy. Dymka funkcjonuje bez zarzutu i w pełni korzysta z wybiegu!

Dzierlatka wciąż jest bardzo onieśmielona i niezbyt zainteresowana zwiedzaniem otoczenia, ale za to na natkę pietruszki skusiła się bez oporów.

DSC05494.JPG DSC05496.JPG DSC05505.JPG DSC05518.JPG DSC05538.JPG DSC05551.JPG DSC05569.JPG DSC05595.JPG DSC05597.JPG

Gapikowi na zdjęciach towarzyszy Alicja, a Mufasie – Ksenia – wolontariuszki Azylu : *

Response code is 404

Jutro pod naszą opiekę trafią nowi podopieczni, w tym jeden wymagający szczególnej opieki weterynaryjnej, ale o wszystkim napiszę jutro wieczorem. Mam nadzieję, że już bez problemów technicznych.

Do jutra.

4 komentarze

  • Odpowiedź Vanessa H 31 maja 2015 at 03:47

    I love the pictures, especially the 'animated' one of the hole digging. How great. How did most of the photos get lost? Was their a problem with the camera?

    Vanessa

  • Odpowiedź Tadek 29 maja 2015 at 23:38

    Z Olą nie sposób się nie zgodzić. uszaki z Azylu to istne skarby 🙂 Taki np. Mefisto, był w Azylu ledwie chwilę a jest w pełni społecznym jak i króliczo-społecznym zwierzęciem. Uwielbia kontakt z człowiekiem a i uszakiem nie pogardzi (z Łajzą niestety się nie dogaduje choć już jest coraz bliżej, póki co tylko są na uszakach ślady ich miłości – co zresztą zaprezentowali podczas wizyty w Azylu ;P) . Nie da się ukryć że w Azylu poza kilkoma wyjątkami każdy zwierzaczek jest do tulenia i głaskania 🙂

  • Odpowiedź Joac 29 maja 2015 at 22:10

    Nic mądrego nie napiszę, ale nie mogę się powstrzymać – oto jak działa magia internetów, hyhy. One wszystkie są cudowne i BOSKIE 😀 Choć mina faktycznie wzbudza respekt 😀 Super, ze wolontariusze zajmują się też głaskaniem i tuleniem uszaków – to miłe dla obu stron 😉

    • Odpowiedź Ola 29 maja 2015 at 22:30

      Pisz, pisz : * Pewnie, że wszystkie są boskie ; )

      W Azylu ogromny nacisk kładziemy na to, aby nasi podopieczni mieli stały kontakt z ludźmi i uczyli się jak im zaufać. Przy takiej liczbie podopiecznych nie jest to łatwe, ale myślę, że to się udaje. To dla nas bardzo ważne, tak samo ważne jak to, aby królikom w Azylu zapewnić jak najlepsze warunki bytowe. Stąd też te przemiany w zachowaniu tak wielu naszych podopiecznych : )

    Napisz komentarz

    *