Fotograficznie, Z życia Azylu

Wtorek (17.02.2015 r.)

17 lutego 2015

Wczoraj po wizycie u doc razem z Magdą dotarłyśmy do Azylu przed północą, dlatego dzisiaj nadrabiam zaległości z wczorajszej wizyty u doc.

IMG_6143.JPG

 U Boskiego po dużym wysiłku – 10 min. na wybiegu to dla niego już duży wysiłek, pojawia się silne przekrwienie nosa i duszność. Póki co pozostajemy przy enarenalu, zastanawiamy się też nad wzmocnieniem jego serca koenzymem q. Dzisiaj z ogromnym trudem udało się pobrać Boskiemu krew do badania kontrolnego – w styczniu to było niemożliwe…- to również świadczy o tym, że jest królikiem z zaburzeniami układu oddechowo-krążeniowego.

IMG_6208.JPG

Stan Ciotki Adamsowej poprawił się. W j. ustnej jest 80% lepiej niż 1,5 tygodnia temu. Póki co kontynuujemy leczenie – kolejna kontrola czeka Ciotkę w przyszłym tygodniu.

IMG_6199.JPG

Fasolka czuje się dość dobrze. Utrzymuje wagę 2,25 kg i myślę, że więcej nie uda nam się osiągnąć z uwagi na niewydolność nerek i problemy z układem oddechowo-krążeniowym. Osłuchowo doc był z Fasolki wczoraj zadowolony. Podczas badania w jelitach nie było praktycznie bobków, ale to dla Fasolki dość charakterystyczne – bobki robi fazami, je dość dużo, ale powinna jeszcze więcej i wymaga stałej kontroli.

IMG_6174.JPG

W niedzielę wieczorem pisałam o tym, że zmartwił nas Fircyk. Wczoraj rano było gorzej – temp. 37,3 st., brak prawidłowych bobków. Diagnoza – bardzo silny – teraz już wiemy, że był to ostry stan zapalny jelit o nieznanym podłożu.  Po kilku godzinach pod kroplówką stan Fircyka zaczął się poprawiać. Wieczorem, kiedy doc zobaczył Fircyka po raz kolejny, nie mógł uwierzyć, że to ten sam królik. Już wieczorem pojawiły się normalne bobki. Temp. 38,9 st. Fircyk w nocy zjadł siano i zioła, a od rana biegał po mieszkaniu.

IMG_6229.JPG

Być może przyczyną tego była jakaś ostra postać e.coli? Myślę, że gdyby otrzymał leki dożylne kilka godzin później, byłoby zbyt późno. Gdyby to był normalny stan zapalny czy też zator, Fircyk dochodziłby też powoli do siebie.

Z drugiej strony nie wiemy, czy to nie była również zapaść związana z wątrobą. Niepokojące jest też to, że chociaż zmiana w oku Fircyka zaczęła się powiększać. Rysa na oku Fircyka jest większa – oko próbuje się ratować i zaczynają wrastać naczynia krwionośne. Proces zapalny nie dotyczy samej rogówki, która z zewnątrz nie jest uszkodzona – przy badaniu nadal się nie wybarwia, a nabłonka rogówki, co może świadczyć jednak o procesie zw. z encephalitozoonozą.

Marysiu, dziękujemy za wczoraj (i nie tylko) : *

Fredzio został wczoraj przebadany. Jego zęby sieczne bardzo źle rosną i w przyszłości najprawdopodobniej zostaną usunięte, jednak odłożymy to na później. Póki co musimy wyprowadzić go na prostą. Niestety wczoraj nie udało nam się oddać jego bobków do badania – badanie wykonamy w przyszłym tygodniu. Dzisiaj udało się jednak pobrać Fredziowi krew, a jutro puchacza czeka wizyta u groomera.

IMG_6182.JPG

Wczoraj nasza Mananka została wysterylizowana.

IMG_6167.JPG

Miziak musi schudnąć ok 30-40 dag. Jego zęby wymagają dość pilnej korekty – wbijają się w błonę śluzową policzków. Badanie kału Miziaka nie wykazało obecności kokcydiów ani innych nieprawidłowości, ale być może w zw. z problemami z zębami, Miziak robi kiepskie bobki i musi otrzymywać bio-lapis.

IMG_6194.JPG

Dzisiaj pobraliśmy Miziakowi krew do badań.

Muszkieterowie zostali odkorowani.

W przyszłym tygodniu zdecydujemy, czy u Aramisa i Portosa nie pojawi się konieczność ponownego korkowania.

Aramis waży waży 60 dag – 5 dag więcej niż tydzień temu. Jego siekacze nie nachodzą na siebie, ale jeszcze ścierają się prawidłowo – do obserwacji. Tylne skoki po korkowaniu wyglądają lepiej.

IMG_6223.JPG

Atos waży 40 dag – w porównaniu do zeszłego pon. bez zmian. Ma lekko skrzywione zęby policzkowe po prawej stronie żuchwy – do kontroli. Po korkowaniu radzi sobie bardzo dobrze.

IMG_6213.JPG

Portos waży 55 dag – utrzymuje swoją wagę. Tak jak Aramis nie ma zgryzu łączącego się – jego siekacze nie nachodzą na siebie. Co jeszcze? Portos porusza się bez najmniejszego problemu, ale na korkowanie odpowiedział najsłabiej. Tak jak już pisałam, ma bardzo silne zwyrodnienia w lewym stawie kolanowym – jego lewa, tylna łapa wygląda jak przy bezwładzie. Mimo wszystko czuje się jednak bardzo dobrze.

IMG_6216.JPG

Piksel jest królikiem w średnim wieku. W przeszłości przeszedł encephalitozoonozę, co potwierdzają zmiany w jego lewym oku. Poza tym badanie kału u Piksela wykazało obecność licznych jaj nicienia Pasaralus ambiguus i średnio liczne oocysty kokcydiów – Piksel robi fatalne bobki, a zęby policzkowe Piksela  wymagają korekty.

IMG_6187.JPG

Jutro poznamy wyniki krwi Piksela, tymczasem wchodzimy z leczeniem kokcydiozy oraz z lekami na encephalitozoonozę, aby zapobiec ewentualnego rozwojowi choroby. Po zakończeniu leczenia, Piksela czeka korekta zębów połączona z kastracją. Póki co musimy odłożyć to jednak na dalszą przyszłość.

Zarówno Miziak, jak i Piksel mieli również wszy.

Przylepkę w czwartek czeka rtg głowy. Jej lewe oko znowu lekko łzawi. Podczas standardowego badania zęby nie wyglądają źle, ale chcemy upewnić się czy korzenie jej zębów na rtg nie są przerośnięte.

IMG_6164.JPG

U Śmietanki zrobiliśmy wczoraj badanie moczu – wyjątkowo niepokoił nas jego kolor. Podejrzewaliśmy obecność krwi w moczu, ale na szczęście nasze podejrzenia się nie powtórzyły. W moczu wysoki był natomiast poziom leukocytów. Wkrótce powtórzymy badanie moczu raz jeszcze. W zeszłym tygodniu nie udało się zrobić u Śmietanki badań kału, ale dzisiaj nadrobiliśmy zaległości – wyniki – średnio liczne oocysty kokcydiów, stąd u Śmietanki bardzo małe, nieuformowane bobki. Z drugiej strony być może po wyleczeniu kokcydiozy, poprawią się również wyniki wątrobowe Śmietanki.

IMG_6202.JPG

Dzisiaj Makiełka zaszczepiona – jak to powiedział doc, dawno nie widział tak zdrowego królika jak Makiełka ; ) Makiełka jest już w pełni gotowa do adopcji. Ma za sobą badanie krwi, sterylizację i szczepienie.

I jeszcze więcej z wizyty u doc.

IMG_6145.JPG IMG_6151.JPG IMG_6158.JPG IMG_6162.JPG IMG_6215.JPG

Oraz wtorek w Azylu…- rodzinnie ; )

DSC09876.JPG DSC09877.JPG DSC09891.JPG DSC09902.JPG DSC09919.JPG DSC09929.JPG DSC09931.JPG DSC09953.JPG DSC00018.JPG DSC00056.JPG DSC00073.JPG DSC00093.JPG DSC00100.JPG

 Fredzio

DSC00110.JPG

…ostatnie chwile przed metamorfozą

 Miziak

DSC09852.JPG DSC09851.JPG DSC09850.JPG DSC09844.JPG DSC09837.JPG

Response code is 404

cdn.

5 komentarzy

  • Odpowiedź Vanessa H 18 lutego 2015 at 03:04

    I was reading about what appeared to be scratch on eye of the rabbits. Brooke started off like that with her Glaucoma. It appears to my regular vet to be a scratch.
    Soon a blueness appeared on her eye, and finally I had to take her to an animal eye specialist which I had no idea existed! It turned out what we thought was a scratch turned out to be the start of Glaucoma. Now she is on drops twice in the morning and twice at night to control the pressure in her eyes. It is only in the right eye and has not spread to the left eye, thank God. I love the lop marking the wood in the pictures and the other little one that looks like my Marilyn. I hope these guys get better soon that is sick, especially Adams and Beans…

    Vanessa

  • Odpowiedź Klaudia 17 lutego 2015 at 22:24

    tyle słodkości w jednym wpisie 🙂
    dużo głasków dla uszaków 😉

  • Odpowiedź Butterflyek 17 lutego 2015 at 22:24

    Fircyk po prostu postanowił dotrzymać towarzystwa Poziomce! 🙂 I.. bardzo możliwe, że to bakteria e.coli- u nas niestety po fakcie podali komunikat, że mieliśmy skażoną wodę i właśnie po tym Poziomka zachorowała..

  • Napisz komentarz

    *