Z życia Azylu

Czwartek (19.02.2015 r.)

19 lutego 2015

Niezapominajka ma za sobą ciężki zabieg.

Od dawna wiedzieliśmy, że Niezapominajkę czeka zabieg ekstrakcji oka, ale dzisiaj podjęliśmy decyzję o tym, aby z nim nie czekać. Małoocze u Niezapominajki w ostatnim czasie postępowało, oko zaczęło bardzo silnie łzawić. Namnażające się bakterie w końcu doprowadziłyby do stanu ropnego taki jak w przypadku prawego oka Niezapominajki, które zmuszeni byliśmy usunąć w grudniu, kiedy do nas trafiła z ogromnym ropniem. To był jednak nasz najmniejszy problem – Niezapominajka od dawna jest już królikiem niewidomym, oko było nieczynne.

IMG_6263.JPG

Sterylizacja Niezapominajka okazała się niestandardowa…

W ostatnim czasie próbowaliśmy zrobić Niezapominajce USG pęcherza, aby za każdym razem był zbyt mały. Niepokoił mnie bardzo intensywny zapach moczu Niezapominajki i jego konsystencja – mocz bardzo gęsty, śluzowaty, a Niezapominajce zdarzało się posikiwać. Przy tym wszystkim Niezapominajka zaczęła odrobinę świrować pod względem hormonalnym, ale okazało się, że mamy do czynienia z większym problemem.

Sterylizacja ujawniła u Niezapominajki kolejną patologię – zaleganie moczu w macicy wskutek zwrotnego cofania się moczu z pęcherza do macicy. Macica Niezapominajki wyglądała jak napełniony pęcherz, a przy ucisku wydobywał się z niej mocz. Z czasem u Niezapominajka doszłoby do zatrucia organizmu. Już po sterylizacji po rozcięciu macicy wypłynął z niej śmierdzący śluz. Teraz po sterylizacji wszystko powinno być już w porządku.

Dodatkowo Niezapominajka przeszła zabieg korekty zębów. Powoli dochodzi do siebie. Drzemie na termoforze.

IMG_6349.JPG

Dzisiaj wysterylizowała została również Pachino, która trafiła pod opiekę Azylu w styczniu 2013 r. jako kilkutygodniowy, chory królik – ofiara encephalitozoonozy. Pachino zimą 2013 r. poważne kryzysy zdrowotne, ale nie poddała się. Choroba pozostawiła po sobie tylko ślad w postaci silnego skrętu szyi. Poza tym Pachino mimo swojej niepełnosprawności funkcjonuje dobrze. Ma wspaniały charakter, duży apetyt i cudowny dom tymczasowy. Wciąż czeka jednak na dom stały…

IMG_6301.JPG

Przy okazji sterylizacji doc udrożnił Pachino zatkany kanalik łzowy, ale na szczęście obyło się bez usuwania zębów, które na rtg nie wyglądają najgorzej.

Brat Adams, który jak przystało na częstochowiaka, jest przewlekłym kichaczem (aczkolwiek objawia się to u niego w ograniczonym zakresie), wymaga wprowadzenia antybiotykoterapii. Poza tym zastosujemy u niego inhalacje.

IMG_6343.JPG

Na badanie kontrolne zabraliśmy dzisiaj Cynamona. Jego  największą bolączką wciąż jest powiększona lewa nerka, ale chłopak funkcjonuje bardzo dobrze i wkrótce planujemy u niego zabieg sterylizacji. Na co dzień pracujemy nad tym, aby zaczął pobierać odpowiednią ilość wody i odnotowujemy delikatne postępy.

Duszek waży 3,25 kg – waga idealna. Oddechowo bez większych zmian. Po prawej stronie delikatne, nieregularne szmery, po lewej silniejsze. Zęby w graniach normy – ostatnio doc był trochę zaniepokojony, ale Duch pracował skutecznie nad tym, żeby uniknąć korekty ; ) czyli kontynuujemy standardowe leczenie.

IMG_6335.JPG

Fircyk czuje się bardzo dobrze. Jelita bez najmniejszych zastrzeżeń. Odstawiamy metronidazol i zostajemy przy enro dwa razy dziennie + dodatki – biolapis.

IMG_6340.JPG

Fredzio dzisiaj w ciągu dnia miał mniejszy apetyt, strajkował też z bobkami, ale wszystko jest w porządku. Wszystko musimy zrzucić na metamorfozę, którą wczoraj przeszedł i związaną z utratą gęstego futra – inną termoregulację. Fredzio póki co przytula się do termofora, ale zorganizujemy dla niego odpowiedni kubraczek. Otrzymał też metoclopramid na pobudzenie pracy jelit.

IMG_6272.JPG IMG_6275.JPG IMG_6325.JPG

Fredzio ma świetny kontakt z ludźmi.

Petitka bardzo dobrze zareagowała na ostatnio wprowadzone leczenie. Jej nos jest suchy, płuca, oskrzela, krtań – czyste. Zęby wymagają regularnych kontroli, ponieważ niestety już kilka tygodni po ostatniej korekcie, krzywią się. Waga bez zarzutów. Stan ogólny naszej Petitki jest zadowalający.

IMG_6305.JPG

Śmietanka walcząca z kokcydiozą, robi bardzo małe, niekształtne bobki. Postanowiliśmy, że zamiast bactrimu zastosujemy u niej metronidazol – przez pierwsze dni dożylny. Jutro zaczynamy. Poza tym bez zmian.

IMG_6320.JPG

Na koniec mamy małą prośbę. Biolapis jest w Azylu produktem bardzo cennym i znika w mgnieniu oka – Fasolka, Fircyk, Pixel…Nasi podopieczni potrzebują również drybedów – u Pachino drybed jest niezbędny, przydałby się również Dymce, a niestety drybedy mają swój termin przydatności, tzn. te, które posiadamy nie spełniają już swojej roli.

Gdyby ktoś zechciał wesprzeć nas poprzez zakupów tych produktów, będziemy bardzo wdzięczni.

cdn.

5 komentarzy

  • Odpowiedź Vanessa H 20 lutego 2015 at 17:23

    It’s so good to see Pachino again! I hope that baby gets a home!!!!! I hope all the other bunnies get better…I hate to hear how bad some of them are doing. It’s heartbreaking….

    Vanessa

  • Odpowiedź Janka (po_sąsiedzku) 20 lutego 2015 at 15:26

    Petitka cieszy :))) oby tak dalej, bo komu jak komu, ale malutkiej to już tych chorób starczy.
    Za Niezapominajkę i Pachinkę kciuki mocno trzymane!

  • Odpowiedź Joac 20 lutego 2015 at 08:01

    Miło widzieć Petitkę i czytać, że jej stan jest dobry – kochana królisia :* Niezapominajka to po prostu zestaw oryginalnych schorzeń; mam nadzieję, że teraz już będzie lepiej, a skoro nie widzi, o ekstrakcji oka za parę dni zapomni. Jak ona sobie radzi z brakiem wzroku?

  • Odpowiedź Marta 19 lutego 2015 at 23:55

    Fredzio ma świetną grzywę tylko gdzie jego wąsy?

  • Napisz komentarz

    *