Fotograficznie, Z życia Azylu

Sobota (24.01.2015 r.)

24 stycznia 2015

Fasolka dzisiaj czuję się trochę lepiej. Przede wszystkim zaczęła podjadać – są to niewielkie ilości, np. jedna gałązka koperku, ale zawsze coś. Problemy z układem oddechowym i niewydolność nerek, przez co Fasolka jest cały czas otumaniona, a do tego źle rosnące siekacze – czyli pełen zestaw…

DSC06871.JPG

Nerki Fasolki pracują zmiennie – rano musiałam ją umyć, ponieważ jej łapy i ogon były całe mokre, natomiast popołudniu przez kilka godzin do momentu podania furosemidum w ogóle nie było moczu. Niestety cały czas Fasolka bardzo intensywnie pachnie moczem/mocznikiem.

Z dobrych informacji dzisiaj jest też bardziej aktywna. Odważyła się nawet odwiedzić Jeżyka w jego królestwie.

W poniedziałek u Fasolki i u Boskiego zostanie wykonane echo serca.

Wczoraj obiecałam, że wrzucę krótki filmik z Fasolką. Widać na nim jak się wentyluje. I niestety nawet to uroczo wyglądające ziewnięcie, jest wyłącznie formą ratunku dla niedotlenionego organizmu. Tylko dzięki podaniu furosemidum ten stan się nie pogłębił. Królik ma bardzo małą powierzchnię płuc i wszelkie problemy z układem oddechowo-krążeniowym są dla niego niezwykle niebezpieczne i trzeba w miarę możliwości natychmiast reagować.

U Fasolki do tej pory taki incydent pojawił się dwukrotnie.

Czwartkowy poranek

Cynamon w czwartek był u doc i został standardowo zbesztany za to, że uważa, że wciąż nie chce pić wody, a jego nerki słabo pracują. Chyba nie był jednak zachwycony wczorajszym nawodnieniem podskórnym – na tym etapie nie ma potrzeby podawania mu wlewów dożylnych i dzisiaj w nocy jak przystało na porządnego królika, sam wypił wodę. Zobaczymy czy w najbliższych dniach zwiększy się liczba wydalanego przez niego moczu.

Petitka znowu ma silną infekcję górnych dróg oddechowych – tym razem zmiany pojawiły się znowu w oskrzelach. Niestety od ponad 1,5 roku problemy zdrowotne Petitki to niekończąca się historia. W czwartek u doc zaczęła się też nerwowo obracać – stres to jedno, ale ostatnio tak nie było, dlatego w ramach leczenia dwa w jednym weszliśmy z sul-tridinem.

Pocieszka robi wzorcowe bobki. Bardzo dobre zareagowała też na marbocyl – w ogóle nie kicha. Jak tylko minie jeszcze trochę czasu, musimy pomyśleć o korekcie jej zębów, w każdym razie w końcu jej stan wyraźnie się ustabilizował.

Przylepka od doc otrzymała same pochwały. Mamy za sobą długą batalię o to, żeby wyszła na prostą i pomijając jej stłuszczoną wątrobę, udało się to osiągnąć.

Poza tym stan podopiecznych Azylu bez większych zmian.

W czwartek do Azylu trafił nowy podopieczny. Piękna samiczka z lekką nadwagą – palpacyjnie wyczuwalny jest u niej nadmiar tłuszczu. Makiełka ma też dość duże wole. Przy okazji sterylizacji czeka ją delikatna korekta zębów po prawej stronie.

DSC06744.JPG DSC06753.JPG DSC06755.JPG DSC06759.JPG DSC06762.JPG

Makiełka jest dość wycofana. Niestety do tej pory była traktowana jak żywa zabawka, ale miejmy nadzieję, że szybko o tym zapomni ; )

Aloes

DSC06764.JPG DSC06766.JPG DSC06778.JPG DSC06782.JPG DSC06803.JPG

 Aloes powoli, bardzo powoli przyzwyczaja się do ludzi i nowego otoczenia. W najbliższym czasie planujemy jego kastrację, dlatego już teraz polecamy ustawić się w kolejce do jego adopcji! : )

Ciotka Adamsowa z Duszkiem

DSC06795.JPG DSC06805.JPG DSC06843.JPG DSC06853.JPG DSC06855.JPG

Ciotka Adamsowa ma za sobą zabieg usunięcia przerastających zębów trzonowych, które powodowały niedrożność kanalika i problem z bardzo silnym, nawracającym łzawieniem. W tej chwili oko już nie łzawi. Musimy tylko wyczesać sierść.

Duszek dość dobrze funkcjonuje. Kaszel nie nasila się, a moim zdaniem występuje rzadziej. W najbliższym tygodniu zabieram Duszka na kontrolę do doc. Kolejne rtg planujemy za ok 1-1,5 miesiąca, aby sprawdzić czy ropień nadal się powiększa. Na szczęście Duszkowi dopisuje dobry humor. Poza antybiotykiem, cały czas otrzymuje dwa razy dziennie furosemidum. W poniedziałek doc ocenił, że oddechowo jest min. lepiej, może tym razem Duszek również będzie miał dla nas dobre wiadomości.

Muszkieterowie

DSC06811.JPG DSC06815.JPG DSC06816.JPG

W poniedziałek minie tydzień od zakorkowania naszych dzielnych Muszkieterów. Cała trójka czuje się bardzo dobrze, a co najważniejsze poruszają się bez najmniejszych problemów. W tym tygodniu Muszkieterów czeka kontrola i najprawdopodobniej wymiana korków – wiem, brzmi to dość dziwnie. Zastosowana u Muszkieterów metoda z uwagi na ich bardzo młody wiek, może przynieść pozytywne rezultaty. To na pewno dla nas również bardzo cenne doświadczenie.

Wyniki krwi Soi nie odbiegają od normy. To wręcz wzorcowe wyniki.

Gorzej jest w przypadku Kozieradki i Krety.

U Kozieradki, co nie jest jednak zaskoczeniem, chociażby z uwagi na jej nadwagę w przeszłości, podwyższone są wyniki wątrobowe, na szczęście jednak nie dramatycznie – np. w porównaniu z wynikami Dymki i wielu innych królików, wprowadzamy więc standardowe leczenie, a za kilka miesięcy powtórzymy badanie krwi.

Tak jak wspominałam tydzień temu przy okazji korekty zębów u Krety, Kreta bardzo dużo pije. Okazało się, że przyczyną nie są jednak nerki, a jak chociażby u Batacika – wątroba. Dodatkowo u Krety dość niskie są krwinki czerwone, dlatego wchodzimy z B12 i żelazem.

W przyszłym tyg. na badanie krwi zabieramy m.in. Aksamitkę oraz Petitkę, czyli nasze dziewczyny z encephalitozoonozą.

Problemy z wątrobą u królików to plaga. Badania sekcyjne, które od wielu lat wykonujemy w każdym przypadku, gdy umiera adopcyjny królik, w zdecydowanej większości przypadków, nawet jeśli bezpośrednią przyczyną śmierci nie była niewydolność wątroby, potwierdzają fatalne statystyki. Czasami bywa też tak, że w badaniu sekcyjnym wątroba wygląda znacznie gorzej niż w wynikach krwi. Niestety tak jak u ludzi, u królików zdarza się również, że w chwili, gdy mamy do czynienia już z krańcową niewydolnością wątroby, wyniki krwi są bardzo dobre – wynika to z tego, wszystkie komórki uległy już obumarciu i wskaźniki wątrobowe nie odzwierciedlają faktycznego stanu narządu.

Kilka lat temu nie przypuszczałyśmy, że w Azylu jak to mówi doc, powstanie oddział hepatologiczny, ale stało się inaczej. Obok najróżniejszych chorób, z którymi trafiają do nas nasi nowi podopieczni, to już jest standard. Zdajemy sobie sprawę z tego, że codzienne starania podejmowane w celu polepszenia stanu zdrowiach królików wątrobowych, nie są spektakularne. To raczej żmudny i nieciekawy proces walki o to, żeby jak to zdarza się w wielu wypadkach królik zacząć jeść, chociaż bywa również tak, że pogłębiająca się niewydolność wątroby jest przyczyną nagłego pogorszenia się stanu zdrowia i całkowitej zapaści – tak było chociażby w przypadku Dymki czy Stokrotki, u której niewydolność wątroby przynajmniej pośrednio przyczyniła się do jej fatalnego stanu zdrowia.

Dla wielu osób młody, dobrze wyglądający królik to królik zdrowy, ale pierwsze wrażenie bywa bardzo złudne. Przejmując opiekę nad królikiem zaniedbanym – i nie mam na myśli tutaj tylko tego, że królik nie wygląda wyjściowo, królikiem zaniedbanym jest dla mnie bowiem królik, który był do tej pory fatalnie żywiony, musimy pochylić się nad jego stanem zdrowia i przebadać. Na co dzień każdy opiekun królika musi natomiast pamiętać, że złe żywienie, nawet jeśli jego efektem nie są biegunki, zatory etc., w perspektywie ma fatalny wpływ na zdrowie królika. Nawet jeśli nie widać tego z zewnątrz.

Skoro o zdrowym żywieniu mowa, Ciotka Adamsowa i Duszek rozpakowywali wczoraj paczkę od Poziomki i Magdy!

DSC06741.JPG DSC06742.JPG IMG_5254.JPG

Jak widać na ostatnim zdjęci byli bardzo skuteczni.

 Dziękujemy : *

cdn.

9 komentarzy

  • Odpowiedź Vanessa H 29 stycznia 2015 at 15:45

    Oh my goodness, the new one without a name looks like my Marilyn minus the spot on her nose! I Hope all these guys get better and respond to medication.

    Vanessa

  • Odpowiedź Butterflyek 24 stycznia 2015 at 23:08

    Jak ładnie rozpakowują <3 Kochane uszole, jedzcie na zdrowie :*

  • Odpowiedź Graszka 24 stycznia 2015 at 22:34

    Tak działa już. Widzę jaki dyskomfort czuje oddychając otwartą buzią.
    Biedulka mała.

  • Odpowiedź Ola Azyl dla Królików 24 stycznia 2015 at 22:14

    Film powinien już działać.

  • Odpowiedź Graszka 24 stycznia 2015 at 20:34

    Dziękuję, faktycznie jest link. Musiałam przeoczyć.

  • Odpowiedź Ola 24 stycznia 2015 at 19:07

    U mnie film się wyświetla, ale zapomniałam go upublicznić 🙁 Późnym wieczorem poprawię film (przez telefon to mnie przerasta :P) i postaram się jeszcze napisać o korkowaniu – zapraszam też do wpisu z 19.01. – tam jest też link dotyczący tej metody 🙂

  • Odpowiedź Graszka 24 stycznia 2015 at 18:44

    Film nie wyświetla się – jest prywatny 😉

  • Odpowiedź Graszka 24 stycznia 2015 at 18:42

    Też chciałabym zapytać o te korki . Mam króliczka z taką samą wadą łapek. Wprawdzie jest już ponad 6 letni i jest za późno na to, aby zmienić istniejący stan, jeśli ta metoda przyniesie efekty, ale jestem bardzo ciekawa.
    Zdrówka życzę uszaczkom 🙂

  • Odpowiedź emilkaa 24 stycznia 2015 at 18:26

    Na czym polega ta metoda „zakorkowania”?

  • Napisz komentarz

    *