Przylepka po wczorajszym zabiegu czuje się dość dobrze. Walczymy z bezmoczem, stąd konieczność podawania kroplówek, ma też bardzo słaby apetyt, ale myślę, że wyjdzie na prostą. Po jej zachowaniu widać, że mimo wszystko czuje się lepiej. Tak, jakby zniknął jakiś duży ciężar.
[pe2-image src=”http://lh4.ggpht.com/-oS9PVl0Qlq0/VJCeLWbm6BI/AAAAAAABIYE/A7uoTQ8ahHU/s144-c-o/IMG_3674.JPG” href=”https://picasaweb.google.com/116670096946015854768/20141216#6093544213669406738″ caption=”” type=”image” alt=”IMG_3674.JPG” ]
Dzisiaj u Duszka wykonaliśmy nowe zdjęcie rtg klatki piersiowej – ostatnie zostało wykonane w listopadzie. Teraz nie ma już wątpliwości co do tego, że Duszek ma ropień na płucach. Ponad 3 cm ropień, większy niż ostatnio. Struktura tej zmiany wyklucza, że jest to guz nowotworowy.
Najgorsza wersja jest taka, że otorbiony ropień będzie się rozsiewał po całym organizmie. Najlepsza, jakkolwiek to brzmi, że dojdzie do takiej sytuacji jak w lipcu u Lubczyka i zdążymy zareagować, chociaż wtedy był to cud – ropień pękł, zanim doszło do przerzutów, a nam w ostatnim momencie udało się zrobić punkcję i pokonać zakażenie organizmu – to był jednak cud.
Guz nowotworowy czy też ropień, który jest umiejscowiony na płucach, jest nieoperacyjny. Aby go usunąć, królik musiałby zostać podłączony do specjalnej aparatury – aparatura musiałaby oddychać zamiast niego. W przeciwnym wypadku, po tym gdy klatka piersiowa zostałaby otworzona, doszłoby do wyrównania ciśnienia z z ciśnieniem atmosferycznym, płuca zapadłyby się i oddech natychmiast by się zatrzymał. Przy tym wszystkim należy pamiętać o tym, jak niewielka jest powierzchnia płuc u królików.
Jedyne co możemy robić, to podawać Duszkowi leki i liczyć na to, że dostaniemy jeszcze trochę czasu (a patrząc na Duszka trudno myśleć o tym, że będzie inaczej).
[pe2-image src=”http://lh5.ggpht.com/-HmWLmrYKRDQ/VI8-aXJkk9I/AAAAAAABIUE/WO-WhhWB0ks/s144-c-o/IMG_3568.JPG” href=”https://picasaweb.google.com/116670096946015854768/20141215Duszek#6093157443467252690″ caption=”” type=”image” alt=”IMG_3568.JPG” ]
Chciałam pochwalić dzisiaj Niezapominajkę za to, jak doskonały ma humor i to się nie zmieniło, ale przed chwilą zaliczyła ostry atak ropnego kichania, więc za karę pochwały zostawimy na później ; )
[pe2-image src=”http://lh5.ggpht.com/-f1Ql5IzeL7I/VJCnkqfmnMI/AAAAAAABIbE/3chTo5QIQ7E/s144-c-o/IMG_3676.JPG” href=”https://picasaweb.google.com/116670096946015854768/2014121602#6093554544156253378″ caption=”” type=”image” alt=”IMG_3676.JPG” ]
* * *
Dzisiaj zrobiliśmy kontrolne badania krwi u Milki, aby sprawdzić czy poprawiły się jej wyniki wątrobowe.
Poza tym Elba oraz Moherek zostali wykastrowani.
Mam małe zaległości, dotyczące nowych domów dla naszych podopiecznych, a w ostatnich dniach do nowego domu pojechały nasze piękne dziewczyny Fila oraz Piękna, a do domu stałego w Toruniu trafili…Cyzio i Czesia. Najważniejsze było dla nas to, aby ten wyjątkowy duet mieszkał w Toruniu z uwagi na konieczność stałej kontroli doc i udało się to zrealizować. Mam nadzieję, że wkrótce uda się wrzucić jakąś fotorelację wprost z DS!
cdn.
7 komentarzy
Trzymaj się, dobry Duszku, jak najdłużej :*
I Ty też, Przylepko kochana :*
Czy Tila i Piękna pojechały do DS?
Ja oczywiście pokręciłam 😉
Fila trafiła do ds 🙂
Czekam na fotki
I hope Duszka and the other bunnies get better. I’m so sad to hear of the medical condition of Duszka and was hoping that he was getting better.
Hopefully Azyl will receive or get two packages from me. One tracking USPS:
CUSTOMS LABEL: LC 714410591US
Registered Mail number: RE 096625884US
Vanessa
Jedyne co można dla Duszka zrobić to go kochać ale guz to gorsze zło Nie ma jakiegoś dobrego leku dla niego żeby mu się bardziej komfortowo żyło?On jest kochany bo to taki dzieciak ma nietoperki w główce i serce(jak mój króniek którego kocham inne też).Pozdrawiam serdecznie.
100lat dla Duszka 🙂 Trzeba być optymistą widzę że sporo króli trafia do domu stałego.
Tak, 100so lat dla Duszka !!! 🙂
Vanessa