Fotograficznie, Z życia Azylu

Piątek (12.09.2014 r.)

12 września 2014

Kilka dni temu pod opiekę Azylu wrócił Amigo.

Rokowania co do jego stanu zdrowia są bardzo ostrożne, ale mamy nadzieję, że tym razem Amigo również się nie podda. Z powodu paraliżu lewej strony ciała, Amigo ma problemy z poruszaniem się, ale jak widać na zdjęciu, potrafi znaleźć stabilną pozycję i spokojnie odpoczywać. Problem stanowi jego sierść, którą musimy maksymalnie skrócić, aby zadbać o jego higienę. W tej chwili najważniejsze jest też to, że Amigo je samodzielnie.

DSC02211.JPG

Wyniki krwi Lubczyka potwierdziły obawy dot. nerek – zbyt wysoki poziom kreatyniny i mocznika. Poza tym u Lubczyka znacznie podwyższony jest ASP (aspat), wskazujący na problemy z wątrobą (przy czym ALT – alat jest w normie) bądź problemy z układem krążenia, tj. z sercem – u Lubczyka mamy najprawdopodobniej do czynienia z drugą wersją. Niepokojący jest też wysoki poziom krwinek białych, w tym monocytów, podobny do tego, który występował u Lubczyka podczas lipcowego kryzysu oraz bardzo wysoki poziom kinazy kreatynowej.

W tej chwili wchodzimy z enrocinem – antybiotyk, który dobrze penetruje tkankę nerkową, ipakitine – tak jak u Zuzi oraz melovemem.

Lubczyk dzisiaj spędził kilka godzin w wolierze, ale był bardzo spokojny.

Z wyników krwi Kajzerki wynika na pewno, że mamy do czynienia z problemami z wątrobą, ale jej wyniki omówimy dokładnie w poniedziałek.

* * *

Taka jesień powinna pozostać z nami jak najdłużej.

DSC02215.JPG DSC02240.JPG DSC02255.JPG DSC02279.JPG DSC02285.JPG DSC02314.JPG DSC02333.JPG DSC02354.JPG DSC02387.JPG DSC02392.JPG DSC02432.JPG DSC02453.JPG DSC02463.JPG DSC02498.JPG DSC02521.JPG DSC02535.JPG

Response code is 404

Martwi mnie też Duszek. Dzisiaj po tym, gdy trochę pobiegał, długo leżał zmęczony i gorzej oddychał, ale taki jest urok królików, mających problemy z układem krążenia. Czasami ich stan zmienia się z minuty na minutę, dlatego Duszka, Grzybka, Lubczyka czy chociażby mojego Ruska trzeba wyjątkowo uważnie obserwować. Najważniejsze jest to, aby królika z chorym sercem dobrze poznać – wtedy możemy zareagować na delikatne, trudne do wychwycenia dla innych drobiazgi.

Korfu dzisiaj rano miał biegunkę. Obawiam się, że póki nie uporamy się z jego zębami, trudno będzie ustabilizować układ pokarmowy, a z drugiej strony mamy też do czynienia z chorą wątrobą.

etc.bez wytchnienia.

W pon. na kontrolę do doc zabieram na pewno Wyjątkowego, ale o tym wkrótce.

Do jutra.

6 komentarzy

  • Odpowiedź Vanessa H 16 września 2014 at 21:42

    It breaks my heart to hear of Amigo going through these health problems. I hope Amigo is getting turned every 2-3 hours so he does not develop 'bed sores' on the side he has been laying on. I know from having a paralyzed mother that I took care of until she died, if Amigo can’t move, he will need to be moved and or held for a few hours a day and shifted. I had an animal become paralyzed for a few months and I held him and carried him with XS diapers so he would keep clean. I knew there was going to be a danger of 'bed sores' on his body if he just kept laying in the same position. I hope and pray Amigo recovers soon and is back to hopping around. Please keep us posted on him and the other sick bunnies at Azyl!!

    Vanessa

  • Odpowiedź papatki 13 września 2014 at 18:03

    super uszatki

  • Odpowiedź Butterflyek 12 września 2014 at 23:17

    Nie sterujcie Amigusia strzyżeniem, zamówcie my dry beda. Jest idealnie idealny… Poziomka wreszcie nie chodzi z żółtymi łapkami- kupowałam dwa tygodnie temu i dopiero wczoraj go wyprałam, nie wiem, jak mogłam wcześniej bez niego żyć :p

    Ten mamy, podwójny rozmiar wystarcza na całą klatkę, aż do kuwety
    http://allegro.pl/show_item.php?item=4571975881

    • Odpowiedź Ola Azyl dla Królików 12 września 2014 at 23:23

      Amigo nie jedzie do groomera, ale sama muszę mu trochę doprowadzić sierść do porządku i na spokojnie etapami ją obciąć – ma dosłownie całą sklejoną moczem etc.: / a dry bed, hmm mamy – Karotka teraz używa podkładów, więc zobaczymy jak się sprawdzi u Amigo, natomiast z moich doświadczeń np. z Hugo czy chociażby z Pesteczką (czyli też u króli z zaburzeniami równowagi) wynikało natomiast, że musiał prać drybed co 2 dni : (

      Poziomka jest przeciwniczką kuwety? : ] Fakt, że z Koźlarką nie lubimy za bardzo do niej wchodzić : P

      • Odpowiedź Butterflyek 12 września 2014 at 23:32

        Taaak, to już ustaliłyśmy z Magdą, że zataiłyście część informacji o panience 😛 😛 😛
        Pozioma siusia z uporem maniaka obok kuwety lub na moje łóżko :p
        Nie wiem, jakiego macie tego dry beda, ale na ten wyleje się wodę (lub siuśki) i jej po prostu nie ma 😀 znaczy jest, pod spodem, ale na zewnątrz nie wyłazi kompletnie nic. Poziomka sucha i czyściutka, a zawsze jak wracałam z pracy, musiałam ją czyścić i wyczesywać

      • Odpowiedź dota 14 września 2014 at 18:10

        Hmm… chyba możemy się z Amigo podzielić 😉 A tak poważnie to faktycznie mamy z Karotką dwa dry bed więc śmiało jeden możemy oddać, z drugiego mała od jakiegoś czasu korzysta , bo podkłady nie do końca pomagają nam w utrzymaniu czystości ,szczególnie wtedy gdy młoda zsiusia dwa razy w to samo miejsce a że choroba znów nam daje troszkę w kość to staram się maksymalnie redukować u niej stresujące stresujące sytuacje(jak np mycie, czesanie itp)

    Napisz komentarz

    *