Fotograficznie, Z życia Azylu

Niedziela (13.07.2014 r.)

13 lipca 2014

Wczoraj późnym wieczorem odszedł Lobo, który od chwili, gdy trafił do nas w wyniku interwencji (sierpień 2013 r.) borykał się z problemami zdrowotnymi. Kiła, ropny katar, encephalitozoonoza – być może jego matką była Dymka…Jutro sekcja zwłok.

DSC02069.JPG

Marta, dziękujemy za to, że miał u Ciebie prawdziwy dom…

Stan Lubczyka bez zmian. Czasami jest bardziej ożywiony i reaguje, kiedy do niego podchodzę, wąchając moje ręce w poszukiwaniu czegoś lepszego do jedzenia. Czasami oddycha bardzo ciężko, ale jest spokojny. W ciągu dnia nie było bobków. Popołudniu się pojawiły.

Jeśli do jutra nic się nie zmieni, jeśli spokojnie dotrwamy do rana, czeka nas wizyta u doc. Przed wizytą Lubczyk na pewno dostanie relanium, aby zaoszczędzić mu dodatkowego stresu. Jeśli zdążymy sprowadzimy dla niego biodacynę, aktywniejszą kuzynkę gentamycyny, którą stosuje się w przypadku bardzo ciężkich zakażeń u zwierząt. Najgorsza jest nadzieja, mimo wszystko, ale dopóki ją widzimy, bo przetrwaliśmy kolejny dzień, wciąż ją mamy. Tacy jesteśmyZawsze ją mamy, do momentu, kiedy nie możemy już nic zrobić. I wciąż uczymy się po prostu cierpliwie czekać i akceptować rzeczywistość. Nadzieja bywa niebezpieczna.

DSC03901.JPG DSC03911.JPG DSC03928.JPG

Lubczyk uwielbia, kiedy go głaszczę, chociaż tęsknię za jego naturą buntownika, bo kiedy tylko Lubczyk wyszedł z myxomatozy, okazał się niezłym świrem.

Response code is 404

Jutro rano na badanie krwi zabieram Modraszkę. Mam nadzieję, że wyniki krwi będą lepsze, ponieważ nie możemy już odkładać zabiegu. Na szczęście Modraszka jest w dobrej kondycji psychicznej. Jest aktywna – sama wyskakuje z klatki, kiedy ją tylko otworzę, ma apetyt.

Wieczorem postaram się napisać.

* * *

Batacik

DSC03889.JPG DSC03890.JPG DSC03893.JPG

Batacik został pozbawiony wewnętrznego paśnika, ponieważ uwielbiał w nim odpoczywać. Na szczęście to nie wpłynęło na jego zamiłowanie do siana.

 Lebiodka

po oczyszczaniu w nagrodę jest zawsze zielenina albo żurawina

DSC03864.JPG DSC03859.JPG DSC03870.JPG

Lebiodka, tak samo jak pozostałe Mosiniaki jest królikiem bardzo czystym, korzystającym z kuwety.

 Inhalacje

nowy rytuał, który wkracza do naszej codzienności

na zdj. Varius & Kiara oraz Pacynka

DSC03836.JPG DSC03833.JPG DSC03843.JPG

Response code is 404

Wczoraj do nowego domu trafił nasz wyjątkowy Trufel, ale szczęście uśmiechnęło się również do adopcyjnej Migotki, która po długim oczekiwaniu na dom i długiej walce o zdrowie (Dorota, dziękujemy za opiekę nad Migotką), w końcu trafiła na swojego człowieka.

6 komentarzy

  • Odpowiedź Sandra Sette 14 lipca 2014 at 18:29

    Marta, dzięki Tobie Lobson swoje ostatnie chwile spędził w prawdziwym domu u ukochanej opiekunki! Kochany Maluszek :'(

  • Odpowiedź Justynka24.10 13 lipca 2014 at 23:55

    Lobo 🙁 kicaj radośnie za TM uszaku 🙁
    Lubczyku, Lebiodko… zaciskam kciuki za Was :*

  • Odpowiedź Joac 13 lipca 2014 at 22:35

    Lobo 🙁 🙁 Tak bardzo mi przykro :(…
    Inhalacje, skąd ja to znam! 😉

  • Odpowiedź Martyna & Toffi 13 lipca 2014 at 21:09

    mój ulubieniec BATACIK :* 🙂

  • Odpowiedź butterflyek 13 lipca 2014 at 20:44

    Lubczyku i Lebiodko, kochane beznoski- przesyłam głaski <3 Walczcie dzielnie

  • Odpowiedź emilkaa 13 lipca 2014 at 20:43

    Czy możecie napisać kilka słów więcej o tym, jak przeprowadza się inhalacje u królika? Na zdjęciu widzę niezły bunkier zrobiony z klatki na tę potrzebę 🙂

  • Napisz komentarz

    *