Fotograficznie, Z życia Azylu

Poniedziałek (16.06.2014 r.)

17 czerwca 2014

Ostatnio wpisy na blogu pojawiają się z mniejszą częstotliwością, jednak w dużym stopniu odpowiedzialna jest za to Gąska, która jest małą złodziejką mojego snu, a przecież wokół wszystko toczy się jak dotychczas.

Stan Gąski nie uległ spektakularnej zmianie, chociaż od wczoraj jest mniej pobudzona i zdecydowanie więcej śpi – Gąska zachowuje się jak narkoleptyk. Śpi kilkanaście godzin w ciągu doby. Budzi się przy okazji karmienia i innych zabiegów, a po ich zakończeniu zapada w głęboki sen. Kiedy pojawia się u niej faza większego pobudzenia, wystarczy położyć ją na kolanach – od razu odpływa. Gąska mnóstwo czasu spędza na kolanach (w tej chwili pomaga mi tworzyć wpis. Ta niezwykła senność związana jest z encephalitozoonozą – z fazy pobudzenia przeszłyśmy do fazy senności, podczas której Gąska regeneruje siły – jej mózg nie jest narażony na dodatkowe bodźce. Oczywiście w przypadku encephalitozoonozy istnieje również ryzyko śpiączki mózgowej, ale my nie mamy z nią do czynienia.

Gąska jest dzisiaj bardzo spokojna, a my mMusimy przyzwyczaić się do kolejnej, nowej sytuacji. Dla mnie widok najedzonej Gąski, która śpi na poduszce albo na moich kolanach jest bardzo cenny. Wiem, że wielu osobom wciąż to trudno zrozumieć, ale mogę to powiedzieć raz jeszcze wprost – Gąska nie cierpi, a ja wciąż żałuję, że osoby, które uważają, że pozwalam jej cierpieć, tylko dlatego, że same są zbyt wrażliwe, aby znieść widok chorego królika, nie zwracają się do mnie bezpośrednio ze swoimi uwagami. Gąskę trzeba po prostu poznać. Trzeba z nią spędzić kilka godzin, wypracować pewne schematy zachowań, obserwować. To nie jest łatwe, ale życie nie jest czarno-białe. Aby ocenić wartość czyjegoś życia, nie wystarczy przelotne spojrzenie, bo chociaż życie Gąski różni się od życia zdrowego królika, to nie oznacza, że jest gorsze. Jest inne. Gąska nie biega w tej chwili po pokoju i nie będzie dzisiaj w nocy kręcić piruetów na łóżku, ale zjadła kolację, a teraz śpi do mnie przytulona i nie oddałabym tego za nic. Nie będę oceniać wartości jej życia, ani żadnego innego chorego królika przez pryzmat ludzkich lęków i wyobrażeń, również dlatego, że ufam swojej intuicji, a opieka nad królikiem takim jak Gąska uczył pokory wobec wielu spraw.

Jestem dzisiaj w nastroju bojowym, ale taką mam naturę i nie piszę tego, dlatego, że się przejmuję, po prostu dzielę się swoimi spostrzeżeniami i w ten sposób odreagowuję.

Dzisiaj pod opiekę Azylu trafili kolejni podopieczni.

Batacik ma dopiero kilka tygodni (waży 55 dag), a już walczy z ostrą postacią encephalitoozonozy. Został dzisiaj przyniesiony do Azylu. W tej chwili występujące u niego objawy e.c. to skręt szyi i częste obroty wokół własnej osi. Na szczęście Batacik interesuje się jedzeniem i robi bobki. Zobaczymy, co przyniosą nam najbliższe dni.

DSC09335.JPG

Response code is 404

Trufel jest kilkumiesięcznym samcem, który podobno może osiągnąć wagę 10 kg…Został oddany z powodu alergii. Jest zdrowy i…boski! Idealny model.

DSC09386.JPG DSC09400.JPG DSC09436.JPG

Response code is 404

Dzisiaj u doc była również Modraszka, która została wysterylizowana. Okazało się, że nie ma żadnych zmian nowotworowych. U Modraszki wciąż występuje ropny wysięk z prawej strony j. nosowej, ale w j. ustnej ropy brak.

c.d.n. jutro…, tzn. dzisiaj wieczorem.

Obecnie popołudniami walczymy też z pracami remontowymi w Azylu, dlatego proszę o cierpliwość w oczekiwaniu na informacje z Azylu …, a z dzisiejszych ciekawostek Brzoskwinka, Ciecierzynka, Wisienka i Pacynka były dzisiaj w salonie fryzjerskim – Pani Kasiu, Oluś dziękujemy, tj. życie w Azylu toczy się jak zawsze intensywnie! A teraz czas podjąć próbę wybudzenia Gąski, bo jak mantrę jej powtarzam…- żeby walczyć, musisz jeść : P

7 komentarzy

  • Odpowiedź Joac 17 czerwca 2014 at 09:25

    Ile Trufel waży teraz? Faktycznie boski, to baran francuski? Sliczny!
    Biedny Batacik, taki malutki, a już to paskudne e.c. 🙁 Mam nadzieję, że ten skręt mu minie albo choć osłabnie, jak zaczną działać leki. Trzymam kciuki za Ciebie, śliczny maluchu :*
    Cieszę się, że Gąsia wypoczywa i je. Ten słodziak pewnie jest wymęczony ostatnim pobudzeniem i musi się zregenerować. Gąseczko :* :* :*

  • Odpowiedź John Schoen 17 czerwca 2014 at 09:04

    Can I be the first foreign member of the Trufel fanclub? 😉 He is a beauty.

    • Odpowiedź Vanessa H 17 czerwca 2014 at 17:24

      I second that and join you John!

      Vanessa

  • Odpowiedź butterflyek 17 czerwca 2014 at 08:07

    Truuufel <3 jaki piękny <3 dzielny Bataciku i Gąsko- walczcie!

  • Odpowiedź ing 17 czerwca 2014 at 07:50

    Kocham Trufla <3

  • Odpowiedź MartuchaP 17 czerwca 2014 at 06:52

    Aaaaa! Ja pierwsza, ja pierwsza w kolejce do pomiziania Trufla w sobotę! Jest prześliczny, przecudny, po prostu bossski.

  • Odpowiedź asiol 17 czerwca 2014 at 05:57

    Aaaa Trufel jest boski <3

  • Napisz komentarz

    *