Fotograficznie, Z życia Azylu

Piątek (6.06.2014 r.)

6 czerwca 2014

Czwartkowy wieczór tradycyjnie został podporządkowany wizycie u doc, która dla Gąski była wyjątkowo nieprzyjemna. Ropa znowu zaatakowała Gąskę ze zdwojoną siłą. Pojawił się ropny katar, niewielka ilość ropy w j. ustnej po lewej i po prawej stronie oraz ropa w przetokach, w tym w oczodole. Na znieczuleniu miejscowym doc oczyścił Gąsce przetoki, a w struktury kostne zaaplikował metronidazol. To było nieuniknione/opcja narkozy nie wchodziła w grę, ale dla Gąski był to bardzo duży stres i jej organizm odpowiednio na to zareagował. Objawy wizualne encephalitozoonozy nasiliły się. Gąska zwinęła się w kłębek, a skręt szyi znacznie się powiększył. Co gorsze, tym razem pojawił się skręt w drugą stronę, na czym ucierpieć mogło jej oko. Wiedziałam, że to reakcja na stres, niestety naturalna u królika walczącego z zapaleniem mózgu, ale mimo to byłam przybita. Wróciłyśmy do domu. Położyłam Gąskę w klatce i czekałam. Po dość krótkim czasie Gąska zaczęła wracać do formy. Skręt był coraz mniejszy i nagle zauważyłam, że zniknął…Po raz pierwszy od wielu dni zobaczyłam Gąskę, która siedzi wyprostowana, a jej głowa nie przechyla się na bok. Liczyłam na to, że tak się stanie, ponieważ organizm Gąski zaczął reagować na leki, ale mimo wszystko byłam w szoku. Dla równowagi Gąska dzisiaj w nocy i nad ranem walczyła ze mną podczas karmienia, jednak trudno jej się dziwić. Rano apetyt wrócił. Skręt szyi jest niewielki, czasami wręcz niewidoczny. Oczopląs występuje bardzo rzadko, a Gąska zaczyna utrzymywać równowagę podczas chodzenia. Dzisiaj popołudniu bez problemu myła się na dwóch łapkach i udało jej się zrobić stójkę – dała mi już do zrozumienia, że ta klatka to chyba żart (z uwagi na zaburzenia równowagi byłam zmuszona umieścić Gąskę w zabezpieczonej klatce, tak aby amortyzować upadki i na razie nie możemy tego zmienić).

Przed nami jeszcze kilka tygodni leczenia, a objawy encephalitozoonozy mogą się jeszcze nasilać (wczoraj oko było całe zmętniałe, dzisiaj jest częściowo błękitne), ale nie ma porównania z tym, co się działo tydzień temu.

Wczoraj

DSC08599.JPG

Katar umiarkowany. Musimy oczyszczać przetoki/ przy ropniach bardzo ważne jest to, aby rany jak najdłużej były otwarte i miały dostęp do powietrza i czekać na to, co przyniosą najbliższe dni.

Kilka dni temu Gąska przez wiele godzin w ciągu dnia, spała nieprzytomna, zupełnie bezwładna. Zresztą każdy, kto widział ją wtedy, wie o czym mówię…

Dzisiaj

DSC08626.JPG

DSC08623.JPG

 śpiąca na kolanach

DSC08617.JPG

Gąska jest szczęściarą – ostatnio przyjmuje w domu pielgrzymki odwiedzających! Justyna, Małgosia, Kasia – dziękuję : *

Iskierka jest już po zabieg sterylizacji połączonym z korektą/ usunięciem zębów trzonowych. Ząb, który wywołał infekcję ropną został usunięty i mamy nadzieję, że ropa nie zdążyła dojść do kości.

Iskierka czuje się dobrze. Ma apetyt. Robi bobki.

Stan zdrowia Firletki doc ocenił jako bardzo dobry. Podobnie Soi. Dziewczyny mogą opuścić Azyl i trafić do nowych domów.

Lebiodka bez zmian. Płuca i oskrzela czyste, a codzienne oczyszczanie jej nosa to koszmar…ale nie ma wyjścia. W przypadku Lebiodki wszystkie możliwości zostały już po prostu wykorzystane (dla przyp. Lebiodka to obok Lubczyka najgorszy z Mosiniaków z myxomatozą).

Nowa podopieczna Azylu Pacynka ma przewlekły stan zapalny górnych dróg oddechowych. Wchodzimy z leczeniem. Jeśli nie odniesie skutku, po przerwie wykonamy wymaz, jednak w tej chwili nie możemy czekać.

DSC08562.JPG

Response code is 404

Wczoraj do nowego domu pojechała Jedwab. Pani Joanno bardzo dziękujemy! Dzisiaj Azyl opuściła Pani Zając, dla której znalazłyśmy miejsce w ośrodku rehabilitacji dzikich zwierząt.

7 komentarzy

  • Odpowiedź Justynka24.10 6 czerwca 2014 at 23:37

    Gąsko! nasza kochana bohaterko :* jaka wola życia!!!! :-* to dzęki Tobie Olu! Ty dajesz jej siłę, by walczyć 🙂 śliczna Pacynka :-*

  • Odpowiedź M. 6 czerwca 2014 at 23:35

    <3 !

  • Odpowiedź Ola i Antek 6 czerwca 2014 at 23:29

    Gąseczko, jesteś najdzielniejszym króliczkiem na świecie :* Aż mi się łezka zakręciła jak przeczytałam, że się tak ładnie sama umyła. Olu to wszystko dzięki Tobie :*

  • Odpowiedź John Schoen 6 czerwca 2014 at 22:55

    Gaska is amazing, what an incredible little fighter. You could write a book about her. 🙂

    • Odpowiedź Vanessa H 7 czerwca 2014 at 01:59

      I agree. What an amazing rabbit! Keep going Gaska! Keep fighting little girl. We all love and care about you from afar!

      Vanessa

  • Odpowiedź Martyna& królik Toffi 6 czerwca 2014 at 22:47

    a nie mówiłam? Gąska po prostu miała już dość leżenia i odpoczynku 🙂 postanowiła wziąć się w garść 🙂 co nas bardzo cieszy :))) buziaki dla Gąski i mizianko za uszkami proszę 🙂

    • Odpowiedź Vanessa H 7 czerwca 2014 at 02:00

      🙂

    Napisz komentarz

    *