Fotograficznie, Z życia Azylu

Poniedziałek (19.05.2014 r.)

20 maja 2014

Gdy dzisiaj jechałam do Azylu, czułam niepokój. Może to wszystko przez ten złowieszczy popołudniowy, burzowy wiatr, a może to po prostu nasza codzienność…

Dzisiaj wieczorem odszedł Tim. Zasnął krótko po podaniu narkozy, jeszcze przed zabiegiem, który miał polegać na amputacji gałki ocznej.

Najprawdopodobniej przyczyną śmierci było słaba metabolizacja narkozy, związana z osłabieniem organizmu walczącego z ropą, a dodatkowo połączona ze zwyrodnieniem wątroby. Sekcja zwłok wykazała również zmiany na korze nerek – być może efekt przebytej w przeszłości encephalitozoonozy, które za pewien czas dałyby o sobie znać oraz zbyt małą powierzchnię płuc (wada anatomiczna).

Dobrze, że mimo wszystko mieliśmy takie chwile

DSC01139.JPG

Emilia, bardzo mi przykro…

Dzisiejszą wizytę u doc zakończyliśmy po 23.

Amigo (dla przyp. podopieczny Azylu, który przyjechał do nas z DT w Olsztynie specjalnie na wizytę u doc; Amigo został uratowany przez Martę i Kubę; był w złym stanie, m.in. w związku z przewlekłym stanem zapalnym górnych dróg oddechowych wywołanym pasterelozą) ma stan zapalny siatkówki, związany najprawdopodobniej z infekcją encephalitozoonozy, co potwierdza dodatkowo  lekki skręt szyi. Poza tym już tradycyjnie Amigo ma obrzęk w j. nosowej. Płuca i oskrzela ok. Zęby również. W uszach zbyt duża il. woskowiny.

Plan: wdrożenie pełnego leczenia encephalitozoonozy.

Gąska była dzisiaj markotna, ale podczas wizyty u doc czuła się lepiej – przede wszystkim nie protestowała podczas karmienia. Stan Gąski bez większych zmian, z jedną małą różnicą – po prawej stronie w j. ustnej pojawiła się minimalna ilość ropy. Z uwagi na to, że u Gąski pojawiły się pierwsze zwiastuny kataru, dzisiaj doc poszerzył jej przetokę w oczodole (nie było w nim ropy), dzięki czemu ropa z j. ustnej powinna znowu zniknąć (w przeciwnym wypadku za kilka dni Gąska z całą pewnością znowu miałaby ostry katar).

Gąska uwielbia pieszczoty

(na zdjęciu standardowa sesja po karmieniu)

DSC06755W tej chwili Gąska czeka na kolację.

Wczoraj wieczorem pod opiekę Azylu trafiła 4-letnia Iskierka.

Iskierka jest królikiem z nadwagą. Męczy ją bardzo silna ruja – jej przejawem są powiększone, obrzękłe sutki, w których zgromadzone jest mleko, stan zapalny gruczołów mlekowych oraz wyraźnie powiększona macica. Największy problem stanowią jednak zęby. Ostre krawędzie trzonowców po prawej stronie oraz fatalny rosnący w poprzek ząb po lewej stronie i ropa…Od wczoraj wieczorem Iskierka nie chce jeść. Być może jej zachowanie jest również wynikiem stresu, ale biorąc pod uwagę stan jej zębów, bardziej prawdopodobne jest to, że  jedzenie wiąże się dla niej ze zbyt dużym dyskomfortem.

DSC06618.JPG DSC06651.JPG DSC06679.JPG

W środę badanie krwi, w czwartek zabieg. Nie mamy na co czekać.

Kolejny królik z ropniem…

Response code is 404

Stan zdrowia Jedwab doc ocenił dzisiaj jako dobry. Jedwab wciąż robi małe bobki, ale nie ma już stanu zapalnego jelit, który był bardzo poważnym zagrożeniem dla jej życia…

Dzisiaj wizyta u doc nie ominęła również Jodełki, która w ciągu dnia nie zrobiła bobków. Okazało się, że ma przeładowany żołądek, co niestety może mieć związek z jej linieniem (poza tym Jodełka od początku była królikiem niestabilnym pod tym względem; przez pierwsze kilka tygodni walczyliśmy z brakiem bobków). Na szczęście nastrój Jodełce dopisuje. Wchodzimy z lekami i czekamy na szybki powrót Jodełki do pełni formy.

Zęby na 3  – od ostatniej korekty minęły 2 tygodnie, a już widać, że krzywo rosną. Na szczęście o usunięciu zmiany w j. brzusznej wszystko ok.

Kaczorek (świnka morska) jest już po zabiegu amputacji łapy (z główką biodrową łącznie). Okazało się, że łapa jest już martwa, dlatego nie było innej możliwości. Teraz Kaczorek będzie musiał przyzwyczaić się do nowej sytuacji, ale nie będzie odczuwał bólu, której do tej pory wciąż mu towarzyszył. Obiecałam mu, że zabierzemy go na trawę i zobaczy jaki świat może być fajny…

Wczoraj wspominałam o to, że do Azylu trafił nowy podopieczny z Olsztyna – króliczka znaleziona przez studentów, którzy ostatecznie zdecydowali się oddać ją pod opiekę Fundacji.

Chwilowo bezimienna jest charakterną i pełną energii, a co najważniejsze zdrową samicą. Po sterylizacji (silna ruja/powiększona macica) będzie gotowa do adopcji. Każdego, kto chciałby zobaczyć, czym jest żywioł, zapraszamy już dzisiaj do jej adopcji.

DSC06715.JPG DSC06725.JPG DSC06742.JPG

Response code is 404

Jutro wizyta kontrolna czeka Pesteczkę, a w środę i w czwartek kolejne bitwy…

9 komentarzy

  • Odpowiedź Janka (po_sąsiedzku) 20 maja 2014 at 20:21

    Może bezimienną holendereczkę nazwać Pingwinka? Umaszczenie jak znalazł 😉

  • Odpowiedź Anka 20 maja 2014 at 18:28

    Współczuję… Wiemy, że po tamtej stronie już nie ma bólu, ale tęsknota nie pozwala nam się z tym pogodzić… ;(

  • Odpowiedź Emilia 20 maja 2014 at 14:17

    Mój maly Promyczek… :(((
    Z calego serca dziekuje Zalodze Azylu za opieke nad moim malym przyjacielem.
    Duzo zdrowia dla wszystkich Azylowych uszaków :*

    • Odpowiedź Janka (po_sąsiedzku) 20 maja 2014 at 15:23

      Bardzo, bardzo współczuję 🙁
      Pamiętałam Tima i znalazłam w archiwum – trafił do Azylu 6.01.12. wraz z 3 innymi uszaczkami
      https://lh4.googleusercontent.com/-kd19sfkxvYs/TwhqRj0BwnI/AAAAAAAANOM/SGkKxxTRPZ0/s512/DSC02878.JPG
      Teraz kica ze swoim kolegą barankiem Rychłem (Rysiem).
      Pięknie i mądrze napisane i myślę, że dotyczy każdego zwierzątka i jego opiekuna

      „…Dziś jest nas czworo. Dwoje gdy z domu wychodzę,
      a ona, tak jak zawsze, jest przy mojej nodze,
      i dwoje w lepszym świecie, na łąkach niebieskich,
      gdzie też swych wiernych ludzi mają zmarłe pieski.

      Bo żaden pies na świecie nie odchodzi całkiem.
      Gdy z człowiekiem wymienią się duszy kawałkiem,
      to jej przybywa… Z duszą jak ze szczęściem jest:
      więcej duszy ma człowiek i więcej ma pies.”

  • Odpowiedź Dorota 20 maja 2014 at 14:09

    Żegnaj TIM,bądź szczęśliwy i zdrów za TM[*]

  • Odpowiedź Joac 20 maja 2014 at 14:03

    Bardzo mi przykro z powodu odejścia Tima 🙁
    Mam nadzieję, że Amigo szybko wróci do swej niewątpliwie wysokiej formy i pokona e.c., skoro tak ładnie udało sie u niego zaleczyć pasterelozę.
    Iskierka to piękność. Zdumiewające są te króliki – nawet mocno chore, z ropą, wyglądają jakby nic im nie było…
    Głaski dla dzielnej Gąseczki :*

  • Odpowiedź Vanessa H 20 maja 2014 at 03:52

    I’m so so sorry to hear about Tim. I was hoping that he would make it and get better. I hope Amigo makes a full recovery and that Gaska keeps feeling better.

    Vanessa

  • Odpowiedź Krzysiek 20 maja 2014 at 03:08

    Mój mały biszkoptowy najlepszy przyjaciel….Tim Fionson

  • Odpowiedź Janka (po_sąsiedzku) 20 maja 2014 at 01:06

    Tak przykro :((( Kicaj Timusiu w pełni zdrowia z innymi uszaczkami za TM [*]
    Bardzo współczuję….

  • Skomentuj Joac Anuluj

    *