Fotograficznie, Z życia Azylu

Środa (2.04.2014)

2 kwietnia 2014

Kolejny dzień minął błyskawicznie, dlatego dzisiaj tylko kilka słów. Jutro czwartek, a czwartek jest zazwyczaj długi i bardzo wymagający. W Azylu również.

Gąska bez większych zmian. Oko nie wygląda gorzej – kilka razy dziennie aplikuję Gąsce do oka oftensin – krople zmniejszające ciśnienie wewnątrzgałkowe. Gąska się nie ślini, nie czuję też ropy i to jest bardzo pozytywne, ale wciąż borykamy się z ropnym wysiękiem z nosa. Z leków odpornościowych, których Gąska jeszcze nie otrzymywała pozostaje nam do wykorzystania tylko interferon (jutro Gąska otrzyma drugą dawkę zylexisu, którego serię otrzymała już 3-4 miesiące temu). Wydzielinę w j. nosowej rozrzedzamy m.in. solą morską i flegaminą, którą zaczęłam jej dzisiaj podawać. Robimy wszystko, aby uniknąć podawania antybiotyku. Jutro kolejna kontrola u doc.

Obiecuję, że wkrótce pokażą się nowe zdjęcia Gąska.

Karotka czuje się bardzo dobrze. Żartuję, że ma w klatce szwedzki stół i nigdy nie jest wystarczająco najedzona. Chociaż dopiero 2 dni temu doc usunął jej siekacze, Karotka już dzisiaj je siano. Oko wygląda stosunkowo dobrze – uszkodzenia rogówki u Karotki mają zw. z występującymi u niej zaburzeniami równowagi, przewracając się, Karotka uderza o podłoże i niestety klatka wyłożona kocami nie amortyzuje upadku wystarczająco. Pocieszające jest to, że w tej chwili Karotka przewraca się coraz rzadziej, więc mam nadzieję, że to koniec niemiłych niespodzianek.

etc.

Jutro późnym wieczorem pojawi się nowa garść wiadomości…Przed nami 2 poważne, zabiegi – Migotki i Jesionka oraz seria kontroli, czyli jak zawsze bardzo emocjonujący czwartek.

W najbliższych dniach przedstawimy też plan imprez na najbliższe tygodnie, a naprawdę będzie się działo! Kasia pod wpisem Poniedziałek wspomniała już o tym, że Duszek i Korniszonek brali udział w kampanii reklamującej jedno z naszych majowych wydarzeń. Nasze gwiazdy, a skoro o gwiazdach mowa.

Duszek

nasz rozczulający, wszędobylski i odrobinę nieporadny Duszek

DSC05993.JPG DSC05998.JPG DSC06002.JPG

Response code is 404

 Vanesso, dziękujemy za kolejne paczki dla Gąski i innych chorych podopiecznych Azylu : * Karotka z takim apetytem jadła dzisiaj żurawinę, że aż trzęsły jej się uszy! Dropsy podnoszące odporność również poszły w ruch.

2 dni temu Ola przywiozła do Azylu rodicare, który udało się zakupić w Niemczech – łącznie 2 opakowania karmy po 2 kg i 2-3 puszki 170 gram (łącznie za kwotę ponad 800 zł). Dziękujemy : *

5 komentarzy

  • Odpowiedź damian rożniewski 5 kwietnia 2014 at 15:57

    Codziennie czytam nowe wiadomości z Azylu i odniosłem wrażenie, że Gąska otrzymuje wiele leków ale bez antybiotyku, choć jest przewlekle chora na chorobę bakteryjną. Proszę o odpowiedź z jakiego powodu antybiotyki nie są stosowane. Nie znam choroby bakteryjnej, która robi spustoszenie w organizmie, w leczeniu której rezygnuje się z nich.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę wytrwałości w walce o dobro zwierząt.

    • Odpowiedź Ola Azyl dla Królików 5 kwietnia 2014 at 16:57

      Panie Damianie, czytając historię Gąski (chociaż wiem, że czasami trudno wychwycić na przestrzeni wielu miesięcy), a opisuję ją dzień po dniu, można zauważyć, że u Gąski antybiotykoterapia została wykorzystana w 100% – niestety większość antybiotyków okazała się bezskuteczna, jak to bywa często w przypadku ropni. Jedynym antybiotykiem, na który Gąska zareagowała był oxywet – antybiotyk bardzo silny i skuteczny, który u Gąski był stosowany dwukrotnie łącznie przez kilka tygodni. Problem polega na tym, że zawsze po odstawieniu antybiotyku, infekcje atakują Gąskę na nowo. Zazwyczaj w ciągu kilku dni po odstawieniu antybiotyku znowu stoimy pod murem, dlatego też położyliśmy ogromny nacisk na wzmocnienie jej układu odpornościowego – w tej chwili naszą ostatnią szansą jest interferon. Leki odpornościowe, które Gąska otrzymuje od wielu miesięcy na pewno miały duże znaczenie w procesie jej leczenia i bez nich organizm Gąski już dawno by się poddał. Ostatnio napisałam, że staramy się zrobić wszystko, aby uniknąć podawania antybiotyku, ponieważ nasze możliwości są bardzo ograniczone, a jest to najprawdopodobniej rozwiązanie chwilowe do następnego razu, Jednocześnie trzeba pamiętać o tym, jak ogromny negatywny wpływ na funkcjonowanie wątroby mogą mieć antybiotyki stosowane długofalowo i chociaż w przypadku takim jak Gąski nie da się tego uniknąć – wybieramy mniejsze „zło”, to jednak musimy starać się znaleźć złoty środek i walczyć na wielu frontach. Problem polega też na tym, że spektrum antybiotyków stosowanych u królików jest dość wąskie, co również znacznie ogranicza nasze możliwości. U Gąski poza antybiotykami ogólnymi, które w różnych rzutach był stosowane na przestrzeni kilku miesięcy, 3 tygodnie temu zastosowaliśmy również miejscowo biopulp, który działa bakteriobójczo do 4 tygodni i ten zabieg musimy powtórzyć, chociaż w znacznej części okazał się skuteczny. Więcej o Gąsce i antybiotykoterapii, a także o konieczności wykonania u Gąski badań krwi napiszę wieczorem.

      I na koniec, abstrahując od Gąski, przerażające jest to, że wielu wet. leczy ropnie wyłącznie antybiotykami, nie likwidując przyczyny, czyli np. nie usuwając zębów w przypadku ropni okołozębowych.

      Pozdrawiam serdecznie,

      Ola Głowacka

  • Odpowiedź Katarzyna Tarłowska 4 kwietnia 2014 at 10:15

    Dlaczego nie można Gąsce podać antybiotyku?

  • Odpowiedź Vanessa H 3 kwietnia 2014 at 05:29

    I’m very happy you received the package and hopefully the items inside will help with Gaska, Carrot and the other sick rabbits! I will be sure to send more Craisons! 🙂
    As always I’m more than happy to help with sending things for the Rescue!
    Vanessa

  • Odpowiedź Marta K. 2 kwietnia 2014 at 23:05

    Nie ma opcji, żeby zdjęcia Duszka (którego zresztą idealnie nazwałaś wszędobylskim) nie wywołały uśmiechu, no nie ma opcji! 🙂

  • Napisz komentarz

    *