Fotograficznie, Z życia Azylu

Poniedziałek (24.03.2014)

24 marca 2014

Niedziela była dla Gąski przełomowa. Wczoraj musiałam wyjechać do Łodzi i do ostatniej chwili zastanawiałam się czy zabrać ze sobą Gąskę. Ostatecznie zdecydowałam, że tym razem zostanie – nie chciałam jej zafundować całego dnia w transporterze w samochodzie, zwłaszcza, że Gąsce w ostatnich dniach dopisywał bardzo dobry humor (ma tyle swoich miejsc w mieszkaniu, jest ciekawska, widać, że czuje się po prostu bezpieczna). Nakarmiłam Agentkę „na zapas” (to taki żart, ale tylko między 6 a 9 jadła ponad godzinę…), napisałam szczegółową instrukcję obsługi Gąski i powierzyłam klucze do mieszkania naszej Kasi De. Gąska okazała się być rozsądna i ku mojej gigantycznej uldze, nie buntowała się podczas karmienia (człowiek wyjeżdża na kilka godzin poza miasto i tylko czeka na informację, jak czuje się Gęś…). Kasiu – dziękuję! za ten maraton z Gęsią, za cierpliwość etc.

Gąska u doc – mój pieszczoch

DSC05904.JPG

Wieczorem mój dobry humor trochę się popsuł. Po pierwsze Lebiodka niewiele zjadła, po drugie było bardzo mało bobków, a u Gąski strupek w miejscu po oczodole był bardzo wilgotny, nie mówiąc już o nieprzyjemnym zapachu. Otworzyłam jej przetokę – pod strupkiem była min. ilość ropy, przepłukałam jodyną  i tak dotrwałyśmy do dzisiaj.

Tak jak podczas czwartkowej wizyty  po lewej stronie doc zauważył niewielką ilość ropy. W pozostałych miejscach wypełnionych biopulpem i cementem ropy brak. Waga 1,05 kg. Wszyscy jesteśmy z Gęsi bardzo dumni.

Response code is 404

Stan Jodynki bez zmian – bardzo mały apetyt, niewielka ilość bobków i wysięk z odbytu. Dzisiaj Jodełka otrzymała serię leków, a w czwartek czeka ją zabieg – sterylizacja połączona z korektą zębów. U Jodełki nie ma typowych problemów z układem pokarmowym, dlatego przypuszczamy, że jego zaburzenia mają zw. albo ze stanem zębów albo (oby nie) ze zmianami w obrębie macicy.

U Lebiodki rano pojawił się biegunkowy kał. Wieczorem bobki były ok, ale okazało się, że ma wzdęte jelita. Temperatura w normie. Doc oczyścił jej nozdrza i od jutra będziemy codziennie walczyć (inaczej tego się nie da określić) z ich oczyszczaniem. Generalnie stan Lebiodki kilka dni po zabiegu jest mimo wszystko zadowalający…

Dzisiaj u doc była również Pietrynka. Jej prawe oko łzawi, ale zanim podejmiemy decyzję o kolejnym zabiegu/korekcie/usunięciu zębów, włączymy tobrex. Korony zębów w tej chwili wyglądają dobrze. Stan zapalny przy odbycie został wygaszony i ten problem mamy już z głowy.

Podczas dzisiejszej wieczornej wizyty jak zawsze towarzyszyli nam też nasi adopcyjni podopieczni – tym razem częstochowskie Cykoria, Stefan, a także adopcyjny Martedi etc. – każdy królik zasłużył na takich opiekunów!

Żałuję, że jest tak późno, bo nie dam rady wrzucić już zdjęć Duszka, który codziennie mnie zadziwia, ale obiecuję, że jutro nadrobię. Duszek kocha ludzi, kocha siedzieć na kolanach w najmniej odpowiednich momentach, kocha inne króliki, kocha po prostu cały świat! (i jest lekomanem, ale to inny temat).

c.d.n.

6 komentarzy

  • Odpowiedź Vanessa H 25 marca 2014 at 18:25

    Is Jodynki getting Critical Care to help with eating??

    Vanessa

  • Odpowiedź Janka - po_sąsiedzku 25 marca 2014 at 16:16

    A jak radzi sobie w Azylu Dalia? Czy ma jakieś kumpelki?
    Fotka mile widziana 😛

  • Odpowiedź KasiaDe 25 marca 2014 at 12:48

    Olu nie ma za co:** polecam się na przyszłość:)

  • Odpowiedź Marta Azyl Dla Królików 25 marca 2014 at 10:34

    Hahahahahah Jodełka przechrzczona ja Jodynkę 😀 Ola.. za dużo jodyny w Twoim życiu 😛
    A ja chciałam powiedzieć, że oboje z Kubą zakochaliśmy się w Lebiodce i w kropkowym rodzeństwie! 😛

  • Odpowiedź Solvieg 25 marca 2014 at 07:50

    Gąska faktycznie tryska humorem – to widać ostatnich na fotkach. Ona się uśmiecha całą sobą 😀

  • Odpowiedź Vanessa H 25 marca 2014 at 02:04

    Gaska let someone else feed her???????
    Oh my goodness… the end of the world is coming!!!

    Vanessa

  • Napisz komentarz

    *