Fotograficznie, Z życia Azylu

Piątek (10.01.2014)

10 stycznia 2014

Miałyśmy pełną świadomość tego, co może się dzisiaj wydarzyć, ale jednak to nie tak miało być…

Devi odeszła. Dziewczyny walczyły przez całą noc i dzień. Po otrzymaniu kroplówki w południe Devi była silniejsza. Potem nastąpił kolejny kryzys – problemy z układem oddechowym. Kolejna wizyta u Konrada. Nowe leki – tym razem dożylna gentamycyna. Kolejna kroplówka…Niestety nerki przestały działać. Devi była zbyt słaba…Wszystko zależało już tylko od niej, ale nie miała siły…

DSC05223.JPG

Kiedy po 21 wychodziłam od Marty, czułam spokój. Powiedziałam, że jeśli odejdzie, to spokojnie, bez bólu, we śnie, a jednak miałam nadzieję, że się nie podda. Była taka spokojna, ciepła, bezpieczna.

Marta, byłaś bardzo dzielna…i dzięki Tobie Devi przez ostatnie kilkanaście godzin nawet przez chwilę nie była sama…Wiesz, że to jest bezcenne…Miałyśmy szczęście, że z nami jesteś.

* * *

Devi była z nami od 27 stycznia 2013 r. Przywiozłyśmy ją z olsztyńskiej interwencji. Walczyła z gronkowcem. Była podobna do Hugo. * * *

W dniu, kiedy dowiedziałyśmy się o tym, że musimy jechać do Olsztyna, Marta przyszła po raz pierwszy do Azylu. Pamiętam ten dzień doskonale. Mam wrażenie, że znowu życie zatoczyło koło…Tak bardzo przewrotnie.

Dzisiejszy post napisałam kilka godzin temu, ale go nie dokończyłam. Dopisałam do niego fragmentu dotyczącego Devi. Chciałam poczekać. Wiedziałyśmy, że może się nie udać. Operacja związane z układem pokarmowym niosą za sobą ogromne ryzyko. Zbyt niska temperatura, osłabienie. Tak dobrze znamy już ten schemat. Tak dobrze wiemy już, jak wygląda odchodzenie, jak wyglądają te ostatnie godziny, minuty, a jednak wbrew wszystkiemu zawsze chcemy wierzyć, że być może będzie inaczej…

* * *

Migdałek i Łopianek to dwa kilkutygodniowe (3-4 tyg.) maluchy, które zostały oddane do Azylu. Poziom słodyczy, który generują jest wręcz niebezpieczny, a my dzisiaj musimy/ będziemy z niej korzystać.

Migdałek

DSC05504.JPG

Response code is 404

Łopianek

DSC05519.JPG

Response code is 404

Bawełna i Tafta – duet, który trafił do Azylu kilka tygodni temu. Tafta jest już wysterylizowana, Bawełna wkrótce zostanie poddana zabiegowi. Tafta jest królikiem bardzo energicznym, odważnym i zadziornym, Bawełna spokojniejszym. Dziewczyny doskonale się uzupełniają…a może po prostu Bawełna dzielnie znosi wybryki Tafty!

DSC05659.JPG DSC05664.JPG DSC05665.JPG

Response code is 404

Mięta czeka w Azylu na dom stały lub chociaż dom tymczasowy. Niestety musiałyśmy rozdzielić ją z Bazylią, ponieważ Bazylia była w stosunku do niej coraz bardziej terytorialna (hormony szaleją) i z ogromnym zaangażowaniem męczyła Miętę.

DSC05579.JPG DSC05585.JPG DSC05614.JPG

Response code is 404

W tym tygodniu zapłaciliśmy fakturę za leczenie i zabiegi królików z Azylu w wysokości 3380.40 zł i nie mam wątpliwości co do tego, że w tej chwili będziemy oscylować z takimi kwotami. Od lat nie zmieniły się ceny usług weterynaryjnych, z których korzystamy (np. sterylizacja 135 zł, kastracja 70 zł, badanie kliniczne 25 zł, wymaz bakteriologiczny 25 zł, operacja ropnia żuchwy z usunięciem zębów 100 zł, zabieg ropnia brzucha z usunięciem gałki ocznej 150 zł…), jednak ilość królików pod naszą opieką wciąż wzrasta, a profil Azylu w dużym zakresie jest profilem hospicyjnym.

W ciągu najbliższych 2-3 tygodni stycznia mamy w planach zabiegi Adamsowej (ropień brzucha), Lebiodki (usunięcie błony śluzowej z nosa), Korniszonka (korekta zębów + kastracja), Melonika (usunięcie + korekta zębów trzonowych + kastracja), Pesteczki (oczyszczenie puszki bębenkowej), Przebiśniega (usunięcia + korekta zębów trzonowych), Sezamka (korekta zębów) oraz kilka sterylizacji/kastracji, nie wspominając o zabiegach, których nie zaplanowałyśmy…Do dzisiaj w styczniu udało się wykonać 5 sterylizacji i 1 kastrację. Poza tym styczniowe operacje mają za sobą Gąska i Devi …Kiedy pisałam to ostatnie zdanie, wykasowałam słowo Devi i przerwałam pisanie. Czasami naprawdę mam wrażenie, że prześladują mnie moje własne myśli…

* * *

Wstępnie mogę napisać, że wyniki badań krwi Kurt, Melonika i Pachino są prawidłowe. U Kurt na granicy są normy nerkowe, ale nie wygląda to źle.

Gąska, Karotka i pozostali podopieczni Azylu bez zmian.

7 komentarzy

  • Odpowiedź Dorota 12 stycznia 2014 at 22:52

    [*] Kicaj szczęśliwie za TM maleńka 🙁

  • Odpowiedź Joac 11 stycznia 2014 at 20:17

    Devi 🙁 jak smutno… Rzeczywiście była podobna do Hugo – czy Devi była jego córką?
    Olu, skąd u Was takie maluszki dwa piękne? Poziom słodyczy jest faktycznie nieprzyzwoity! 🙂
    Bawełno, mam słabość do Ciebie :* A z Tafty to, jak widzę, niezła wariatka 🙂

  • Odpowiedź Gosia Rudnicka 11 stycznia 2014 at 10:30

    Trzymajcie się tak bardzo mi przykro 🙁 te dwa maluszki są cudne

  • Odpowiedź Magda 10 stycznia 2014 at 23:25

    Devi nadal jest z nami, przyjrzyjcie się dobrze Łopiankowi… <3 Nawet plamki pod mordką się zgadzają… Strasznie się czyta takie wiadomości, ale ja zawsze mimo wszystko cieszę się, że jeśli uszaki już muszą odejść, to odchodzą przy Was- nakarmione, ogrzane i przede wszystkim kochane- one to wiedzą, dlatego zawsze wracają.

    • Odpowiedź KarolinaK 11 stycznia 2014 at 21:42

      Faktycznie Devi wróciła w futerku Łopianka……. :********

  • Odpowiedź Marta Azyl Dla Królików 10 stycznia 2014 at 23:24

    Martuś, tak bardzo mi przykro 🙁 Nigdy nie wiem co mówić w takich sytuacjach, bo tak naprawdę nie ma nic do powiedzenia, więc pomilczę razem z Tobą.. :* Trzymaj się!

  • Odpowiedź Graszka 10 stycznia 2014 at 23:06

    Devi maleńka 🙁

  • Napisz komentarz

    *