Fotograficznie, Z życia Azylu

Czwartek (23.01.2014)

23 stycznia 2014

To był bardzo długi, mroźny i trudny dzień. Mróz, problemy z samochodami i logistyka, której zima dzisiaj nie sprzyjała – m.in. kilka podejść do wyjazdu królików na rtg, ale plan dnia został wykonany.

Podczas wieczornej wizyty u doc było tłoczno i nie mówię tylko o królikach. Azyl i gabinet doc to miejsca, w których czuć wyjątkową jedność i nawet najgorszy nastrój może zmienić się w lepszy. To właśnie jest magia.

Teraz do rzeczy.

Dzisiaj pobraliśmy krew Dali, której zabieg sterylizacji połączonej z korektą/usunięciem zębów musieliśmy przełożyć. Na szczęście Dalia czuje się i wygląda bardzo dobrze, a wygląd jej  oczu znacznie się poprawił.

Gąska już tradycyjnie była gwiazdą. Doc nie przekonał jej niestety do tego, żeby zaczęła jeść samodzielnie – po co? Przecież od tego ma nas. Stan Gąski bez zmian – brak ropy w pyszczku, lekko powiększone oko (ale bez mlecznego wysięku) i ogromna potrzeba przytulania się do wszystkich…Kurt i Karotka wzięły to sobie do serca, a że Gąska nie miała nic przeciwko, w pewnym momencie skompresowała się między dziewczynami. 

DSC07003.JPG

Kochany chochlik.

Response code is 404

Stan Karotki moglibyśmy ocenić na 4+, gdyby nie skręt szyi, który powiększył się 2-3 dni temu. Karotka zakończyła już terapię sulfonamidami, teraz wchodzimy z panacurem. Po raz pierwszy od kilku tygodni temp. jej ciała była w normie (dla przyp. przez wiele dni walczyliśmy z gorączką). Oko goi się bardzo dobrze – nie ma tam ropy. Karotka jest aktywna, nie narzeka na brak apetytu, nie ma większych zaburzeń neurologicznych. Chociaż w tej chwili skręt szyi może martwić, jesteśmy spokojne. Czasami z fazy ostrej encephalitozoonozy króliki przechodzą w fazę przewlekłą. Na przełomie grudnia  i stycznia obawialiśmy się, czy Karotka da radę, a jej życie było realnie zagrożone. Dzisiaj przed nami wciąż kilka tygodni terapii, ale jesteśmy dobrej myśli.

DSC07053.JPG

Powtórne RTG głowy adopcyjnej Koko jest pocieszające. Oko łzawi, ale na zdjęciu nie wygląda to najgorzej. W najbliższym czasie spróbujemy udrożnić kanalik łzowy.

Kurt dzisiaj ok 15 miała zabieg usunięcia kilku zębów oraz korekty pozostałych (po prawej stronie). W tej chwili nie zdecydowaliśmy się na usunięcie wszystkich pozostałych zębów trzonowych i będziemy obserwować sytuację, ewentualnie stopniowo je usuwać. Doc poszerzył Kurt przetokę po ostatnim zabiegu oraz otworzył przetokę w szczęce, przez którą będziemy znowu oczyszczać nos. Kurt szybko się wybudziła i już wieczorem towarzyszyła nam podczas wizyty, jedząc rodicare z miski. Wojowniczka!

DSC07058.JPG

Response code is 404

RTG głowy Pesteczki w pozycji strzałkowej potwierdziło obecność ropy w puszce bębenkowej. Podczas standardowego badania w uchu łatwo dostrzec też ropę. Z uwagi na przeszłość Pesteczki (trafiła do nas z ropnym zapaleniem ucha środkowego, które powróciło) musimy zdecydować się na zabieg częściowego usunięcia kanału słuchowego i oczyszczenia puszki bębenkowej. Z puszki bębenkowej ropa w łatwy sposób może przedostać się do mózgu i doprowadzić do ropnego stanu zapalnego, dlatego nie nie będziemy zwlekać i najpóźniej na początku lutego przeprowadzimy zabieg (w przyszłym tyg. czekają nas inny hardcorowy zabieg…). Poza tym stan Pesteczki można określić jako stabilny. Ma apetyt, robi ładne bobki.

DSC07083.JPG

Response code is 404

U Pietrynki po tym, gdy została odebrana ze sklepu były widoczne problemy z bobkami, natomiast w tej chwili ma biegunkę, mimo, że od wtorku jest wyłączni na sianie i ziołach. Niestety ma też mocno przerośnięte zęby trzonowe – w najbliższym czasie bezwzględnie korekta zębów/ewentualnie usunięcie kilku zębów i sterylizacja (bardzo silna huśtawka hormonalna), o ile wyniki krwi nie uniemożliwią przeprowadzenia zabiegu. Jutro poznamy wyniki – boimy się przede wszystkim o wątrobę.

DSC07069.JPG

Response code is 404

Puszkowi doc pobrał dzisiaj krew. Tak jak wspominała już Magda, maluch wydala bardzo dużo moczu. Niestety ma też fatalny zgryz…- to typ Gąski. Już teraz kwalifikuje się na korektę, a co będzie dalej? Jelita bez dramatu, ale wciąż jest mało stabilny. W pon. badanie kału.

DSC07042.JPG

Response code is 404

Puszek z Magdą wracają teraz/ w nocy do domu.

Dobre wiadomości dotyczą Prezeski. Brak zmian ropnych w jamie brzusznej. Znacznie zmniejszył się również ropny wysięk z nosa. Prezeska wychodzi na prostą.

Doc usunął Przebiśniegowi kilka najgorszych zębów trzonowych oraz przeprowadził korektę pozostałych. Uznaliśmy, że w tej chwili usunięcie Przebiśniegowi wszystkich zębów byłoby zbyt radykalne. Przebiśnieg będzie pod stałą kontrolą. Przy okazji chłopak został również wykastrowany.

Roszponka po zapaści 1,5 tyg. temu czuje się bardzo dobrze. Niepokojący incydent już nie powtórzył, wszystko wskazuje też na to, że nie tworzy się ropień. Zgrubienie podskórne w jamie brzusznej zmniejszyło się.

* * *

Na kolejne tygodnie mamy zaplanowanych już kilka zabiegów i tak to wszystko się kręci. Dzisiaj u doc były również adopcyjne króliki – Tim i Pepski, a Toruń odwiedzili Marta i Kuba – Kuba dziękujemy za asystę przy rtg! i czekamy na Was już niedługo.

To chyba na dzisiaj wszystko…

9 komentarzy

  • Odpowiedź Gosia Rudnicka 24 stycznia 2014 at 08:23

    Kochane uszaczki :). Ale ja mam też pytanie moja krolinka zjadła wczoraj cukierka z czekolady a tak naprawde porostu ukradła go sobie 🙂 to juz drugi raz boje sie ze moga jej zaszkodzic i czy faktycznie tak może być.Pozdrawiam.

    • Odpowiedź Janka - po_sąsiedzku 24 stycznia 2014 at 09:45

      Faktycznie może tak być. Czekolada dla zwierząt jest toksyczna, a dla delikatnych królików szczególnie.
      Myślę, że po takich 2 ekscesach tragedii nie będzie – jeśli z bobkami ok, ale na przyszłość zalecam chować przed uszakiem w „sejfie”

    • Odpowiedź Gosia Rudnicka 24 stycznia 2014 at 13:13

      Pierwszym razem z pieskiem czestowali sie na stole w kuchni i nic im nie bylo wczoraj sama wskoczyla a ja poprostu zapomnialam ze one tam stoja i znow sie poczestowala obserwuje ja tak i puki co nie widze nic niepokojacego 🙂

  • Odpowiedź Magda 24 stycznia 2014 at 00:41

    Prezesowa <3 tu się czeka 😀 <3 A jak Koźlarka?

  • Odpowiedź Janka - po_sąsiedzku 23 stycznia 2014 at 23:42

    Uff:) … bohaterska Kurteczka. Dzielne strażniczki azylowe i ich malutki zwiadowca Gęś <3
    Rodi Care dla chorowitków i jeszcze powinno być „Rodi Care” wzmacniająco, ogrzewająco, kojące dla wolontariuszek, „Rodi Care” odmrażające dla samochodów i „Rodi Care” energetyzująco – odprężające dla dr Krawczyka – samych króliczych zabiegów i wizyt dużo, a i innych miał pewnie pod dostatkiem

    • Odpowiedź Małgosia :D 24 stycznia 2014 at 00:23

      „Lubię to!” 😛

  • Odpowiedź Dorota 23 stycznia 2014 at 23:21

    Same dobre wiadomości.Oby tak dalej.Pozdrowienia i super miziajki dla wszystkich chorowitków.Dzięki,że jesteście.

  • Napisz komentarz

    *