Z życia Azylu

Sobota (21.12.2013)

21 grudnia 2013

Wawrzynek dzisiaj ok 14 miał zabieg. Bardzo długo się wybudzał. W tej chwili już siedzi, ale jest bardzo słaby, bardzo powoli oddycha. Podczas zabiegu doktor usunął zęby po lewej stronie. Tam też mamy przetokę z zewnątrz, którą będziemy oczyszczać. Okazało się, że Wawrzynek miał silny stan ropny ślinianek, stąd też ropa była zmieszana ze śliną – potworny zapach i dodatkowy ogromny ból. Po prawej stronie doc nie usuwał zębów, ograniczając się tylko do ich korekty. Istnieje szansa, że stan zapalny po prawej stronie żuchwy był związany z wyżej wspominanym zapaleniem ślinianki – po oczyszczeniu lewej strony, obrzęk po prawej znacznie się zmniejszył. Dzisiaj nie zdecydowaliśmy się na zabieg usunięcia prawej małżowiny usznej, ponieważ to byłaby zbyt duża dodatkowa ingerencja. Jeśli Wawrzynek zostanie z nami, w przyszłości się tym zajmiemy…Przed nami bardzo ciężkie godziny i dni.

Wawrzynek powinien wziąć przykład z Gąski. Małej bohaterskiej Gąski.

Gąska jest niezwykle dzielną pacjentką. Chociaż wygląda tak, jakby wróciła do domu z frontu wojennego, czuje się lepiej niż mógłby to sugerować jej wygląd. W przetoce gromadzi się trochę ropy, ale w tej chwili w j. ustnej jest czysto. Gąsce dopisuje też apetyt. W jelitach jest bardzo dużo bobków. Je samodzielnie sałatki, pocięty rodicare basic, a w przerwach dokarmiam ją rodicare instant. Dzisiaj z apetytem zjadła też trochę posiekanych nasion słonecznika. Waga 0,75 dag – od czwartku bez zmian, ale to mnie cieszy i mam nadzieję, że teraz będzie już odbijać. Czuje się na pewno zdecydowanie lepiej niż w ciągu ostatnich kilku dni. Jest dość aktywna. Dzisiaj energicznie biegała po gabinecie. Oczywiście do doc zabrałyśmy miskę z sałatką i rodicare, a Gąska nie przejmując się niczym, podjadała. Cały czas ma w klatce ciepły termofor, na którym lubi siedzieć. Jutro postaram się zrobić jej kilka zdjęć.

Koźlarka czuje się bardzo dobrze! Patrząc na nią, aż trudno uwierzyć w to, jaki zabieg przeżyła w czwartek wieczorem. Doktor był z niej bardzo zadowolony. Jelita ruszyły z impetem.

DSC03040.JPG DSC03043-MOTION.gif DSC03058.JPG

Response code is 404

Nagietek w nocy nie zrobił bobków, pojawiła się też niewielka ilość moczu. Podczas wizyty u doc pęcherz był prawie pusty, ale udało się wycisnąć trochę moczu, który jak się okazało po badaniu jest dużo nieprawidłowości, m.in. duża ilość leukocytów i niski poziom ph (mocz jest zakwaszony, a nie standardowo u królików zasadowy). Wszystko to wskazuje po pierwsze na zapalenie pęcherza. Na pewno powtórzymy badanie krwi w kierunku nerek (kilka tygodni temu badanie krwi i USG nerek nie wykazało nieprawidłowości). Trudno rozgryźć Nagietka. Jest bardzo niestabilny. W tym tyg. odstawiliśmy metacam i to zbiegło się z pogorszeniem jego stanu zdrowia. Znowu doszło do zaburzeń układu moczowego i pokarmowego – pochodną zapalenia pęcherza i wysokiej temp. (40,6 st.) dzisiaj jest też biegunka, w zw. z tym obok metacamu i antybiotyku działającego na pęcherz moczowy (marbocyl), Nagietek będzie otrzymywał też metronidazol. W gab. Nagietek zjadł porcję rodicare. Niestety będzie u niego problem z kroplówkami – ma słabe żyły i dzisiaj długo walczyliśmy z wenflonami.

Wieczorem Nagietek zaczął skubać zioła. Oby jutro było lepiej.

* * *

Poniżej kilka sobotnich/wieczornych ujęć z Azylu. Zafundowałam im małe przebudzenie, ale jak widać zabawki z trawy morskiej cieszą się dużym zainteresowaniem. Przepraszamy za mały bałagan i ziołowe wydanie Brzoskwinki i Ciecierzynki (tak po prostu wygląda angora w ziołach, a że ludzie dużo ziół dają…). Na zdjęciach jest również Apati, Lobo, Welurka i oczywiście moje ulubienice w swojej ulubionej pozycji (strażniczki na posterunku).

DSC03059.JPG DSC03089.JPG DSC03098.JPG DSC03146.JPG DSC03154.JPG DSC03165.JPG

Response code is 404

Na koniec chciałabym przypomnieć o jednym z naszych wyjątkowych podopiecznych . Oto Repley– królik o bogatej osobowości. Bywa bardzo płochliwy i nerwowy, ale ostatnio coraz lepiej się dogadujemy. Na jednym ze zdjęć widać, jaką przyjemność sprawiło mu głaskanie. Ma piękne oczy i ciekawą urodą. W Azylu czeka na dom stały lub chociaż tymczasowy.

Proszę nie pytajcie, co Repley robi na pierwszym zdjęciu…, ale urocze z niego stworzenie, nieprawda?

DSC03117.JPG

Response code is 404

8 komentarzy

  • Odpowiedź Solvieg 22 grudnia 2013 at 15:39

    Ziołowe angorki 😀

  • Odpowiedź Rudnicka Gosia 22 grudnia 2013 at 13:53

    Dzielna Gąseczka :)i wszyskie poostałe królinki niech wracają szybko do zdrówka z calego serduszka tego życzę 🙂

  • Odpowiedź Asia 22 grudnia 2013 at 12:05

    A jak ma się Zuzia z Poznania? 🙂

  • Odpowiedź Magda 22 grudnia 2013 at 09:50

    Dzielne uszaki <3 Mogę mieć prywatną prośbę o zdjęcie Koźlareczki i Prezesowej razem? 🙂 Nagietuś, weź się nie wyłamuj i zdrowiej, mała wielka Gąsko- miło się czyta, że wracasz do formy <3

  • Odpowiedź sonia 21 grudnia 2013 at 23:53

    Ola,czy to jest ten antybiotyk?
    http://www.ebay.de/itm/MARBOCYL-20mg-10-COMPRIMIDOS-PARA-PERROS-/221281570119?pt=LH_DefaultDomain_186&hash=item338568cd47
    moj Bobislaw ma problemy z pecherzem moczowym w tej chwili mu daje ziolowe tabletki EUROLOGIST ,widze wyrazna poprawe juz po 7 dniach,ale antybiotyk napewno bylby jeszcze lepszy.

    • Odpowiedź Ola Azyl dla Królików 22 grudnia 2013 at 23:32

      Soniu, my podajemy marbocyl w iniekcji. Podanie tego antybiotyku na pewno musisz skonsultować z wet. Jest to silny antybiotyk i jeśli nie ma bezwzględnej potrzeby, a wystarczające są leki ziołowe, nie ma sensu go stosować. Czy u Bobisława problemy z pęcherzem często się powtarzają czy to jednorazowa sytuacja?

  • Odpowiedź Marta K. 21 grudnia 2013 at 23:49

    Mam nadzieję, że wszystkie chorowite uszaki szybko dojdą do siebie po zabiegach! Nagietek, co on znowu wyprawia… Ajjj, na Święta królom należy życzyć przede wszystkim zdrowia, a Wam – cierpliwości! No a szalony Repley na pierwszym zdjęciu przepięknie prosi o nowy dom!

  • Napisz komentarz

    *