Fotograficznie, Z życia Azylu

Piątek (11.10.2013)

11 października 2013

DSC03173.JPG

Dzisiaj Azyl odwiedził doktor Krawczyk. Poniżej relacja z tej bezcenny wizyty. Dziękujemy!

Rodzina Adamsów – od początku niepokoiły nas objawy neurologiczne, występujące wśród królików termondzkich z Częstochowy, ale mamy również inny problem. U młodych Adamsów widoczne są wady genetyczne/anatomiczne – tzw. splay leg (deformacja kostno-stawowa, wygięty staw nadgarstkowy). Ich przednie łapy dość mocno się rozjeżdżają, są niestabilne, co szczególnie widoczne jest u najmniejszych królików. Podsumowując, „idealny” materiał do rozrodu i sprzedaży…(chociaż z całą pewnością zaraz dowiemy się, że splay leg powstało w ciągu ostatnich dwóch miesięcy – trudno się powstrzymać od komentarza :]) Zobaczymy czy z czasem nie pojawią się kolejne wady genetyczne, jak u najmłodszego – zmiany w oku.

Na poniższym zdj. widać o jakich problemach anatomicznych Adamsów mówimy…

DSC03205.JPG

Mama Adamsów czuje się dobrze i ze wszystkich królików termondzkich wygląda najlepiej.

Cukinię w poniedziałek czeka zabieg oczyszczenia ropnia. Antybiotyk nie spełnił swojej roli.

Gaja może jechać do domu tymczasowego, chociaż ma lekko osłabione czucie w ogonie – być może to było powodem jej chwilowych problemów z nadmiernym moczeniem się. W tej chwili Gaja korzysta już ładnie z kuwety.

Niemiłą niespodziankę sprawiła nam Roszponka. Podczas badania doc wyczuł, że Roszpunka ma mocno powiększony podkolanowy węzeł chłonny. Po dokładnym spr. łap, okazało się, że na pięcie Roszponka ma na pięcie pododermatitis (chociaż dość słabo widoczny pod sierścią) i stan ropny. Bez wątpienia to pozostałość po tym w jakich przebywała warunkach – fatalne podłoże + kołtuny, który uniemożliwiały jej poruszanie się zrobiły swoje (aczkolwiek już dotarły do nas informacje o tym, że króliki z Częstochowy są źle strzyżone – a są strzyżone przez profesjonalnego groomera : D i w przez to przyczynimy się do pogorszenia ich stanu zdrowia ; )) Wprowadzamy antybiotyk i czekamy. Miejmy nadzieję, że kość nie zostanie zaatakowana.

Wanilia – Wanilek ma znacznie mniejszy skręt głowy. Udało nam się powstrzymać rozwój encephalitozoonozy, z którymi król do nas przyjechał.

Co poza tym?

Łatka czuje się dobrze. Nie ma żadnych problemów z zębami. Jak tylko oddzielimy ją od maluchów, czeka ją sterylizacja.

Jesteśmy bardzo dumni z Kurt – w pyszczku zero ropy : ) Będziemy nadal oczyszczać nos – gruszka + sól morska, mając nadzieję, że Kurt jest tym królikiem, który wygrał walkę z ropniem okołozębowym i zagałowym…; )

Tak jak wspominałam, Pesteczka znowu dość mocno kicha. Okazało się też, że ma trochę ropnej wydzieliny w uchu – w tym od którego zaczęło się zapalenie ucha środkowego. Mała otrzymuje już antybiotyk, a dodatkowo muszę jej codziennie oczyszczać ucho przy pomocy środka rozpuszczającego woskowinę.

Straszek może jechać do domu stałego lub tymczasowego. Zmiany w oczach (po e.c.) bez zmian. Dodatkowych objawów brak. Zęby od czasu ostatniej korekty bez zarzutu, chociaż trzeba będzie się im przyglądać w przyszłości.

Velma – j.w. – czas powędrować do DS. Zęby ok, ale do kontroli w przyszłości.

Tinuś i Tuptuś – króliki, które przedstawiłam wczoraj, są zdrowe : )

Pusiek, który do Azylu trafił wraz z Tinusiem i Tuptusiem, ma wadę genetyczną – splay leg. Nie jest królikiem w pełni sprawnym, ale przy zapewnieniu mu odpowiednich warunków, może dobrze funkcjonować.

* * *

Korniszonek czuje się już lepiej. Jelita zaczęły pracować : ) Dzisiaj było więcej bobków. Miejmy nadzieję, że po odstawieniu leków będzie również stabilny. Chłopak dość szybko się męczy, ale póki co musimy to łączyć z ogólnym osłabieniem organizmu.

DSC02977.JPG

Dzisiaj w zw. z wizytą doc, Azyl na chwilę odwiedziła również Masza. Chociaż powód wizyty nie był najprzyjemniejszy wizualnie- Maszy otworzyła się przetoka po operacji , tj. chwilowo znowu oddycha przez głowę, dobrze było ją zobaczyć w tak dobrej formie. Generalnie u Maszy bez zmian. Trzyma się dzielnie i widać, że niczego jej nie brakuje : *

* * *

We wtorek poznamy ostateczne wyniki wymazu Animy oraz Mosiniaków i zdecydujemy o wdrożeniu odpowiedniego leczenia (chociaż nie wiem, co jeszcze można zastosować u Mosiniaków : ])

Póki co wstrzymujemy się z zabiegiem u Pufci i poczekamy jeszcze z decyzją o zabiegu.

Dzisiaj udało nam się zbadać kilkanaście królików, ale od pon. zaczynamy codzienne wizyty i już wkrótce poprosimy doc o kolejną wizytę…Nie może być inaczej, skoro dzisiaj do Azylu trafił kolejny królik… Podczas wizyty doc w Azylu, do schroniska przywieziono królika, którego właścicielka zmarła.

Oto nowy podopieczny Azylu. Jest zdrowy, chociaż w jelitach było bardzo mało bobków.

DSC03255.JPG

I jeszcze kolejny królik…- ze schroniska we Włocławku. Zdj. jutro.

* * *

Dzisiaj do DT z opcją DS powędrował Tuptuś. Szczęściarz zamieszka razem z adopcyjnym Junkim i Origami. Kasiu, dzięki : *

Wieczorem do domu stałego pojechał również jeden z naszych Hermelinów – Pani Paulino dziękujemy : *

* * *

Być może w najbliższych dniach szczęście uśmiechnie się do kolejnych podopiecznych Azylu (w ndz. powinniśmy wzbogacić się o 2 DT : )) – w obecnej sytuacji chyba tylko to może nas podtrzymywać na duchu. Tylko w tym tyg. pod naszą opiekę trafiło kilkanaście królików, a jutro rano do Azylu przyjedzie królik z Olsztyna, którego musi zobaczyć doc. W miejsce olsztyniaka do DT u naszej Sylwii pojedzie Abi (chociaż mieliśmy zrobić wymianę z królem z Azylu) – dzięki : *

Przed nami kolejne wyczerpujące dni, tymczasem życzymy miłego piątkowego wieczoru : * (Azyl poszedł już spać…)

Response code is 404

8 komentarzy

  • Odpowiedź Solvieg 12 października 2013 at 13:18

    Czarno-białe króle są najpiękniejsze 😀 Każdy to wie 😉

    • Odpowiedź Ola 12 października 2013 at 23:40

      Solveig, w takim razie z myślą o Tobie w najbliższych dniach zorganizuję zdjęciowy pochód czarno-białych króli : ))) Mamy ich w Azylu…hmmm jutro policzę ; )

  • Odpowiedź Joac 12 października 2013 at 09:02

    Właśnie miałam pisać, że Karotka i Kurt to grupa trzymająca władzę w Azylu 🙂 Super są, każda inna, ale wspólnie czuwają nad dobrostanem całości 😀
    Korniszonek to śliczne imię, podobnie jak sam króliś 🙂

  • Odpowiedź Janka - po_sąsiedzku 11 października 2013 at 22:32

    A może bezimiennego chudzinkę nazwać Korniszon 😉
    Kurteczka spisała się na 6 🙂
    Czyżby pani M*** miała czelność mieć jakiekolwiek uwagi???

    • Odpowiedź Ola 11 października 2013 at 22:35

      Oczywiście, że tak, ale to akurat niestety nie jest nic zaskakującego : ] Tylko tak mnie dzisiaj naszło : P Kiedyś się tym podzielimy, a póki co cieszymy się, że po 2 miesiącach od interwencji króliki nie przebywają w niebycie czekając na rozwiązanie sytuacji prawnej…i udzielenie im pomocy.
      Korniszon/ek jak najbardziej może być! i będę wdzięczna za imię dla naszego dzisiejszego biało-czarnego przybysza…: ) Właśnie kolejny biało-czarny król. W Azylu przed oczami jest teraz głównie albo biało albo czarno.

      • Odpowiedź Janka - po_sąsiedzku 11 października 2013 at 22:57

        Malec osierocony tak mi przyszło Czubaczek – takie chyba nowe słowo 😉 lub Nagietek na zdrowie 😉

        • Odpowiedź Janka - po_sąsiedzku 11 października 2013 at 23:15

          Myślę, że pani M** tak naprawdę wie co czyni, bo nie na darmo na fotografii zasłaniała się uszakiem.
          Kródzilla w Poznaniu czuwa 😉

  • Odpowiedź Ola 11 października 2013 at 22:22

    Zapomniałam dodać, że Letka po zabiegu czuje się bardzo dobrze i za kilka dni będzie gotowa do tego, aby opuścić Azyl : )
    Poza tym polecamy do adopcji Kurt…w zestawie z Karotką – nie pozostanie nam nic innego niż szukać dziewczynom wspólnego domu. Duet idealny – dwie charakterne baby. Kurt na przestrzeni ostatnich miesięcy niesamowicie się zmieniła. Wcześniej nie pozwoliła do siebie podejść i wciąż się chowała. Dzisiaj nie przeszkadza jej nawet towarzystwo wielu osób. Podczas wizyty u doc, biegała z podniesionym ogonem i razem z Karotenem rządziła : ] Oczywiście Kurt musi być pod stałą kontrolą doc, tj. w okolicy Torunia.

  • Napisz komentarz

    *